Budżet na 2011 zaopiniowany.

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

5 stycznia odbyło się spotkanie Komisji Budżetu, Ładu Przestrzennego i Gospodarki Gruntami. Zaplanowano zaopiniowanie budżetu i sprawy bieżące. Obrady burmistrz sprowadził jak zwykle do głosowania, czyli formalnego zaopiniowania swoich planów, tak aby mógł realizować swoje wizje. Do sprawy budżetu wrócę, a teraz odniosę się szerzej do zagadnienia, które jest powszechne w mieście, lecz niestety mało znane. Chodzi o kręcenie lodów, lodów świderków…

Pan Ireneusz

Na spotkanie nieoczekiwanie przyszedł właściciel działki w Kazimierzu Dolnym, pan Ireneusz, który po II wojnie światowej uciekał wraz z rodzicami z naszego miasta, przed represjami rodzimych bolszewików. Przykre jest to, że ten starszy Pan po takich przejściach, na własnej skórze doświadczył piętna tyrani urzędniczej. Co przydarzyło się panu Ireneuszowi? Otóż jego nieszczęściem jest to, że w „niewłaściwym miejscu” posiada działkę, to jest obok spichlerza Bliźniak na ulicy Puławskiej. Działka od wielu lat miała zapisy zabudowy mieszkaniowej MN, a na jego nieszczęśnie działka, jak śmiem myśleć, znalazła się w zainteresowaniu kazimierskich handlarzy działkami. W 2007 roku w tamtym rejonie (teren dawnego Stoku) procedowane były zmiany w MPZP pod wyciąg narciarski. Chodziło o to, że kilku cwaniaków (na czele z J. Palikotem), wykorzystując potrzebę budowy wyciągu narciarskiego wpadli na pomysł zmian w Planie. Między innymi bez zgody i wiedzy pana Ireneusza (właściciela nieruchomości), zaplanowano na jego działce wjazd na stok narciarski (sic!). Jakby tego było mało, okazało się, że poza zmianą w planie pojawił się zapis o możliwości podziału działki uwaga!!!mniejszej niż 1500m2 tzn. działki mogły być wydzielone np. po 300 m2, bądź mniejsze. Reasumując, zapis uchwały nr 101 jest odwrotny do obowiązującego w całej gminie (studium i obowiązujący MPZP). Cwaniacy, czyli handlarze działek myśleli, że pan Ireneusz sprzeda im ponad pół hektarową działkę i zamierzenia się spełnią… Kiedy właściciel działki dowiedział się o skandalu, kazimierscy urzędnicy na czele z burmistrzem Grzegorzem Dunią początkowo mówili o pomyłce, że ludzie się mylą itd., i temu podobna. Ciekawe czy urząd konserwatorski w Lublinie również się pomylił? Urzędnicy kazimierskiego ratusza błędu nie chcieli usunąć, więc nieszczęśnik odwołał się do SKO. Tam nieoczekiwanie burmistrz bronił swojej chorej koncepcji (w mojej ocenie zamierzonej, bo to nie jedyny podobny przypadek). Czy w takim razie możemy mówić o pomyłce? Na dodatek informacja o uchwale nr 101, o której pisałem („Równia Pochyła” z Palikotem w tle), nigdy nie była podana do publicznej wiadomości (BIP Kazimierz Dolny). Na tablicach również nie było ogłoszeń, co do tego jestem pewien, a takie informacje od mieszkańców dochodziły i dochodzą często do mnie. Uważam, że to jest klasyczne działanie burmistrza i jego urzędników, nie generalizuję, chodzi o tzw cyngli!

Chodzi o to, że klasyką w naszym mieście są potajemnie uchwały dot. MPZP i zmian, po czym stają się one „tajne”. Wracając do sprawy pana Ireneusza, burmistrz nie wyraził zgody na podział działki, o powierzchni większej bądź równej 1500 m2. Końcowy efekt jest taki, że człowiek nie może wybudować domu dla siebie i swoich dzieci. Równie skandaliczne jest zachowanie urzędników, bowiem przez rok człowiek ten nie otrzymał żadnych informacji, co dalej ze sprawą. Jak na razie nikt nie jest zainteresowany wyjaśnieniem sprawy. Mam nadzieję, że obecni radni zajmą się tym, dali wczoraj Słowo! Takich spraw w gminie jest wiele, a Pan Ireneusz (jak również jemu podobni), dalej będzie prowadził swoją walkę z wiatrakami.

Dodam, że kolejna uchwała zmieniająca zapisy w planie zagospodarowania przestrzennego stoku narciarskiego byłego radnego Marcina Świderskiego, również nie jest zamieszczona na stronie bip (sic!). Ponadto w decyzji środowiskowej dane firmy Marcina Świderskiego zostały zaczernione, znów tajne? Radca prawny Gminy, Pan Chomicki stwierdził, że jest to ochrona danych osobowych... Dzisiaj na zadane przeze mnie pytanie, burmistrz Żurawiecki stwierdził, że nie wie dlaczego tych uchwał nie ma na BIPie i dlaczego dane firmy byłego radnego nie są zaczernione. Pani sekretarz miasta, Małgorzata Kuś, broniąc jak lwica burmistrza, stwierdziła, że nie da się tych danych technicznie umieścić na stronie BIP, ponieważ zawiesza się komputer w przypadku dołączenia załączników, czyli np. informacji o możliwości zabudowy działki itp. Jako ciekawostkę dodam, że obie uchwały dot. zmian w MPZP M. Świderskiego i J. Palikota dają możliwość budowy obiektów turystycznych o powierzchni 2000 m2 .Może również chodziło o to, że Marcin Świderski będąc radnym, kupił olbrzymie tereny stanowiące własność gminy? Jak na razie na moje pytania burmistrz Grzegorz Dunia nie chce odpowiadać. Trzy miesiące temu zadałem podobne pytanie burmistrzowi Żurawickiemu, wtedy odpowiedział, że to niemożliwie, aby uchwał nie było na stronie BIP. Drodzy urzędnicy na moim blogu można zamieszczać takie informacje bez ograniczeń wraz z załącznikami, nic mi się nie zawiesza, pani sekretarz!!! .Widocznie mój blog ma szczere intencje. Do sprawy wrócimy.

Wracając do budżetu radni siedmioma głosami (na osiem możliwych) zaakceptowali projekt budżetu, ja głosowałem przeciw. Nie mogłem zgodzić się na to, że niektóre ”planowane” inwestycje są merytorycznie wątpliwe.

Oczyszczalnia

Jak już pisałem wcześniej burmistrz przeznaczył na modernizacje oczyszczalni ścieków 4,5 mln złotych mimo ,że była remontowana 7 lat temu wg najnowszych technologii. Niestety w mojej ocenie jest to inwestycja mająca na celu zagwarantowanie komfortowych warunków na stoku narciarskim należącym do byłego radnego. Oczywiście nie ma nic złego w modernizacji dość uciążliwej oczyszczalni, tylko motywacja jest trochę wątpliwa. Burmistrz nie uzasadnił dostatecznie powodu modernizacji oczyszczalni ścieków. Poza tym z uzyskanych informacji z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie wynika, że nie ma potrzeby remontować nowo wyremontowanej oczyszczalni!!! Dodam, że w tym rejonie planowana jest również budowa gigantycznego ośrodka turystycznego, w miejscu ośrodka PIAST. Uważam że to jest główny powód modernizacji zmodernizowanej oczyszczalni. Nikt bowiem nie troszczyłby się losem mieszkańców, że coś im śmierdzi!!!

J.K.

 

Czytany 5177 razy

Komentarze

0
#10 Krzyś 12-01-2011 08:30
Skoro się rozpisałem to pociągnę.
Co do walki z komarami polecam Panie Januszu wykorzystać doświadczenia z innych miast.
Opryski są skuteczne, jednak bardzo ważne jest walczenie z komarami już w miejscu wylęgania - w wodzie.
Obecnie dostępne i stosunkowo tanie są preparaty biologiczne do niszczenia larw komarów. Taka metoda była stosowana oprócz oprysków podczas odkomarzania w 2002 roku i było dwa lata spokoju - pomimo ograniczonej skali odkomarzania.
Należałoby razem z PZW (Polski Związek Wędkarski) wprowadzić regularne zarybianie (szczególnie małymi gatunkami) Wisły - taki model stosują Niemcy i chyba we Wrocławiu - wymaga czasu do uzyskania efektu.

cd wyżej
0
#9 Krzyś 12-01-2011 08:11
Cytuję komar:
Krzyś masz jakąś traumę związaną z komarami?


Tak kilkadziesiąt lat wspólnego życia.

A szczerze, komary jak pamiętam masowo pojawiły się w połowie lat 80-tych i tak już zostało. Wcześniej problem ten znałem jedynie z Mazur.
Być może jednym z czynników jest brak rozwiązań dla migrujących żab pomiędzy Wisłą, a zboczami. Teraz jeszcze doszedł murek na wale, żaby błąkają się wiosną i na jesieni ginąc pod kołami samochodów.
Inną sprawą jest brak drobnych ryb w rzece.
Na ogólne zanieczyszczenie środowiska my mamy znikomy wpływ.

Jest jeszcze jedna sprawa, i nie wiem co gorsze, meszki (pojawiły się u nas na początku lat 90-tych). Dlatego walczyć należy i z tym i z tym.
Czy się opłaca, spróbuj pracować lub wypoczywać tam gdzie jest ta plaga - zrozumiesz.
0
#8 komar 07-01-2011 17:47
Krzyś masz jakąś traumę związaną z komarami?
0
#7 J.K 07-01-2011 13:20
Krzyś-masz racje, również uważam ,że opłata miejscowa powinna być pobierana z przeznaczane na konkretny cel np. odkomarzanie.Uważam,że należny organizować spotkania z mieszkańcami,podmiotami gospodarczymi aby wypracowywać wspólnie stanowisko, dotyczące zarówno kwestii finansowej ,jak również innych działań (inwestycji itp).Jednym z moich założeń jakie sobie stawiam ,jest poprawa relacji, magistrat-mieszkańcy,budowa zrębów społeczeństwa obywatelskiego,upodmiotowienia roli mieszkańców w życiu społecznym. Realnym wpływie ludzi na działania naszej administracji,a nie jak dotychczas, wąskiej gruby "oligarchów".
0
#6 Krzyś 07-01-2011 08:41
Tak przy okazji zapytam o opłatę miejscową - na jakie cele idą pieniądze z tego podatku.
Mam jeszcze jedno pytanie czy Urząd bada na bieżąco wpływy z tego podatku.
Cztery lata temu miałem okazję rozmawiać z właścicielami pokoi gościnnych, okazało się, że praktycznie żaden z nich takiej opłaty nie odprowadza (łącznie kilka, może nawet kilkanaście rozmów), a ja płacąc oceniany byłem jako frajer.
Wydaje mi się, że celowe rokroczne przeznaczanie środków z tego podatku na konkretne cele służące poprawie walorów turystycznych Kazimierza, i przesyłanie danych z realizacji każdemu podatnikowi obowiązanego do uiszczania opłaty miejscowej, może w skali kilku następnych lat zachęcić większą ilość osób do uczciwości.
Obecnie większość (niestety ja też) nie widzi celu w płaceniu tego podatku, odnoszę wrażenie, że idzie on na przykładowe łatanie dziury budżetowej.
A mógłby choćby na komary.
0
#5 maniek 06-01-2011 18:16
A może Państwo Radni nie mieli pełnej wiedzy odnośnie oszyszczalni, której modernizacja ma kosztować budżet gminy ok 4.5 mln PLN stąd taki a nie inny winik przy wydawaniu opini na temat budżetu przez Komisję? Być może przy następnych spotkaniach KOmisji (o ile takie są planowane) ta wiedza będzie znacznie szersza i uwględniająca wszelke aspekty tej kosztownej inwestycji a wtedy wynik głosowania może być zgoła odmienny.
0
#4 J.K 06-01-2011 17:08
Krzyś -_ My planujemy i jesteśmy zgodni. W tej kwestii problemów raczej nie będzie.Problem w tym,że burmistrz nie zabezpieczył środków na odkomarzanie na ten rok ,a my uchwalamy budżet zaproponowany w poprzedniej kadencji.Myślę ,że znajdziemy jakieś rozwiązanie.W tym roku doraźnie,a w latach następnych działania kompleksowe.
0
#3 Krzyś 06-01-2011 15:55
A czy w budżecie zaplanowaliście (Rado) pieniądze na odkomarzanie, czy tak jak dotychczas komary mają być jedną głównych atrakcji kolejnych już wakacji?
+2
#2 KazimierskiAutorytet 06-01-2011 14:31
Nie będzie żadnych budynków na miejscu PIASTa i w pobliżu. Ja na to nie pozwolę, będe protesty, liczcie się z tym handlarze przez "ch".
0
#1 wyborca 06-01-2011 14:15
Panie Januszu podziwiam Pana
pozdrawiam

Dodaj komentarz