Czy w Kazimierzu skończy się władztwo konserwatora zabytków ?

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Czytany 884 razy

Komentarze

+1
#12 Rumburak 14-02-2019 18:27
Cytuję mieszkaniec:
Na kazimierskim portalu cenzura.Poprawy politycznie portal moderuje komentarze.Brawo wolność wypowiedzi jak w GW/.

Muszą się przecież bronić bo zostali zaatakowani przez ruskich troli. Ostrożności nigdy nie za wiele...
0
#11 grymas50 13-02-2019 10:28
@ Młody Kazimierz/

Dzięki.
Jeżeli ten przepis będzie usunięty to otworzą się nowe możliwośći inwestycyjne w mieście. Czy to żle ?. W zamian najprawdopodobniej konserwator będzie musial LITERALNIE wymienić budowle, które stanowią zabytek. Będzie to korzystne. np. Czy Wikarowka powinna być zabytkiem czy też nie?>
+2
#10 MlodyKazimierz 12-02-2019 22:45
Śpieszę z wyjaśnieniem Grymas50

Nie rozumiem komentarza @ Młody Kazimierz. O co chodzi ?. Pisze o "dwóch rozwiązaniach" a przecież decyzja z 1983 roku ma podtrzymywać decyzje z 1966 a wiec są tożsame.
Chodzi o zasięg terytorialny owej strefy chronionej. Pozycja A/46 dotyczy całego założenia urbanistycznego (które jest rozciągnięte po krańce ulic: Czerniawy, Puławska, Kwaskowa Góra, Góry) czyli reasumując taka sama papierologia oraz wymogi dla osoby, która chce dokonać remontu (takiego na które jest potrzebne zezwolenie nadzoru budowlanego) w stosunkowo nowym domu, niezależnie czy stoi np. w ścisłym centrum przykład ulicy Lubelskiej, czy na jakimś uboczu przy chociażby Szkolnej czy innej Kwaskowej. Gdy pisałem o dwóch rozwiązaniach miałem na myśli po prostu kwestie zasięgu administracyjnego dla owych postanowień. W przypadku tego z '66 (tak zakładam uwzględniając kontrowersje wokół tej infrastruktury drogowej, która miała powstawać na przełomie lat 60 i 70-tych ubiegłego stulecia) strefa ochrony pod pozycją a/46 była mniejsza i nie rozciągnięta na tyle ulic wylotowych z miasteczka (no bo niemożliwym byłoby poprowadzenie niektórych arterii komunikacyjnych), a miała obejmować tylko sam rynek + te kilka uliczek przy nim (jeśli twierdzę błędnie, to proszę o poprawę). Z kolei ta z 83' chyba ten zasięg poszerzyła na miejsca wcześniej wykluczone. W ogólnej konkluzji chodziło mi oto, że po prostu strefa dla ochrony tej pod A/46 powinna zostać ograniczona do ścisłego centrum tam gdzie rzeczywiście ma uzasadnienie historyczne, tradycyjne, kulturowe, no bo jak już tu pan sam wspomniał w czym tkwi fenomen zabudowy tych Czerniaw i dlaczego trzeba go chronić w takim samym stopniu jak np. rynku? Mam nadzieje, że trochę rozjaśniłem mój punkt widzenia :) Podrzucam linka do tego obwieszczenia z tym naszym cudownym a/46 (dla ułatwiania poszukiwań s.36) ->wkz.lublin.pl/.../...
+9
#9 mieszkaniec 12-02-2019 20:03
Na kazimierskim portalu cenzura.Poprawy politycznie portal moderuje komentarze.Brawo wolność wypowiedzi jak w GW/.
+3
#8 DarEk 12-02-2019 17:55
Cytuję Da...:
Następny robi zamieszanie i tylko trzeba za niego płacić.

Co masz na myśli?
-4
#7 Da... 12-02-2019 17:37
Następny robi zamieszanie i tylko trzeba za niego płacić.
+3
#6 grymas50 12-02-2019 14:58
"MłodyKazimierz pisze:
10 lutego 2019 o 20:04
Oba rozwiązania są złe. Decyzja z 1966 r. jest o tyle niebezpieczna gdyż dotyczy częściowo centrum Kazimierza, bo z tego co pamiętam strefą ochronną miał być otoczony jedynie rynek, Senatorska, Lubelska i wszystko od rynku w górę zamku. Było to spowodowane tym, że roztaczano wizję Kazimierza jako sypialni dla Zakładów Azotowych (w założeniu miał mieć chyba ok. 10 tys. mieszkańców) oraz była planowana trasa na Opole, która miała iść wzdłuż Wisły. Z drugiej strony mamy znowu tą decyzję z 1983 r. uciążliwą dla mieszkańców obrzeży miasta, gdzie np. zwykły mieszkaniec ulicy Szkolnej, Kwaskowej Góry, Czerniaw, części Dołów nie może uczynić żadnego poważniejszego remontu bez łaskawej zgody pana konserwatora, co jest śmieszne albowiem ani to centrum, ani tym bardziej np. obiekty zabytkowe czy też wpływające jakoś szczególnie na krajobraz (większość domów, to budowle z lat 70-tych i młodsze). Koniecznym jest znalezienie porozumienia w tej kwestii, bo żadna z decyzji nie jest korzystna zarówno dla Kazimierza jak i jego mieszkańców."

hmm. Porozumienie ?. Kto z kim i dlaczego. ? Tego galimatiasu chyba dzisiaj nikt nie rozumie , bo to PRAWDZIWY GALIMATIAS.

Pamietam radiowa rozmowę pani Rupiewicz z panem Żurawskim /dot, GŁUPIEGO zamierzenia budowy mostu / , który jako olbrzymi swój sukces uznal niedpuszczenie do budowy drogi wzdłuż Wisły. Czyzby decyzja z 1983 roku to zamierzenie/ budowy drogi/ podtrzymywała ?.


Jakie to ZABYTKI sa na terenie wpisanym , jako poz. A/46 ? To rejon Czerniaw ?

Nie rozumiem komentarza @ Młody Kazimierz. O co chodzi ?. Pisze o "dwóch rozwiązaniach" a przecież decyzja z 1983 roku ma podtrzymywać decyzje z 1966 a wiec są tożsame.
0
#5 grymas50 12-02-2019 14:23
Cytuję zadziwienie:
"– Gdyby rzeczywiście stwierdzono nieważność tych decyzji, wpływ lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków na to, co się dzieje w architekturze i przestrzeni naszego miasta, byłby żaden – ocenia Krzysztof Wawer"
W Dzienniku Wschodnim o tym piszą też. Tylko tak się zastanowić można co ten konserwator robi skoro ma pełny wpływ na wszystko i to aż tak niektórych cieszy. Skupia się chyba tylko na zwykłych ludziach. Nie przeszkadza mu na przykład pozwalać na rozwalenie starych domostwa i budowanie w ich miejscu olbrzymich pensjonatów a potem na przykład na ich rozbudowanie.



< Stare domostwa" . W niedziele zaprowadziłem znajomych do Korzeniowego Wąwązu. Przed nim drewniane zawalisko . "Stare domostwo " to, czy też nie ?.

"Esterka", Dom Szukalskiego i wiele, wiele innych. " Domostwa" ?
-1
#4 grymas50 12-02-2019 14:18
Boję się DEZYZJI Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego . Tyle szkód, a swoje robi. ps. Jego swoje, to nie moje.

"Gdyby rzeczywiście stwierdzono nieważność tych decyzji, wpływ lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków na to, co się dzieje w architekturze i przestrzeni naszego miasta, byłby żaden – ocenia Krzysztof Wawer""

Panie Krzysztofie. Jeszcze nie czytałem tego " htpp.....", ale napisz Pan : słuszne to czy też nie ?.
+5
#3 chłop z Okala 12-02-2019 13:33
Panie Januszu, pisze pan, iż minister podjął działania na wniosek? Czy wiadomo kto jest autorem?

Dodaj komentarz