Wydrukuj tę stronę

Sesja budżetowa post factum

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

31 stycznia br. odbyła się sesja Rady Miejskiej poświecona podjęciu uchwały budżetowej na 2011 rok oraz uchwały zatwierdzającej wieloletnią prognozę finansową. Przed głosowaniem głównym tematem była oczywiście kontrowersyjna decyzja burmistrza dotycząca wydatkowania 4,5 mln na modernizację niedawno zmodernizowanej oczyszczalni ścieków. Trochę dziwnie to brzmi, ale takie są fakty. Stąd większość wątpliwości i pytań. Pytań, na które burmistrz nie umiał odpowiedzieć zarówno wczoraj, jak też na komisjach budżetowych. Dyskusja poprzedzona była jak zawsze kuluarowymi przepychankami i utarczkami słownymi. Dla dodania kolorytu sprawie informuję, że przed sesją „upominał” mnie przewodniczący Komisji budżetu Waldemar Kruk i zaczął przekonywać dodając czelnie, że …[censored]… we własne gniazdo podważając decyzje o słuszności działań burmistrza. Dowiedziałem się również, że Janusz Kowalski to osoba prywatna, a Rada Miasta to władza i może wiele … Oczywiście ja też jestem takiego samego zdania Waldku. Mimo wszystko uważam, że Waldek to dobry chłop, ale źle przekazał mi „instrukcje burmistrza” i nie do końca rozumiał to, o czym mówił, wybaczam mu ten afront.

Na początku sesji padło kilka pytań od radnych i mieszkańców. I tak pani dyrektor szkoły w Rzeczycy poruszyła po raz kolejny problem ocieplenia swojej szkoły. Burmistrz lekceważąco odniósł się do sprawy, sugerując aby sama z własnych środków ociepliła obiekt (sic!). Wtórował mu radny Smolak wprawiając w osłupienie część radnych. To oczywiście żenujące i skandaliczne zachowanie, ale taki jest nasz burmistrz, jednym słowem - ignorant. Stosunkowo szybko przeszliśmy do głównego tematu, czyli budżetu. Sprawę sensu przeznaczenia tak olbrzymich środków (4,5 mln) porównałem do sprawy sprzed dziesięciu lat - wówczas Irek Kilian próbował przekonać radnych, że podjęcie uchwały budżetowej forsującej pomysł budowy szkolnych obiektów sportowych to katastrofa finansowa dla gminy. Nawiązując do tego tematu powiedziałem, że burmistrz pochopnie realizuje nieracjonalne pomysły. Dodałem też, że Grzegorz Dunia jest samorządowcem od kilkunastu lat i jest współodpowiedzialny za chory pomysł budowy szkolnych obiektów sportowych. Teraz w sposób nieprzemyślany, działając najprawdopodobniej w interesie znajomych, przeznaczył pieniądze publiczne w kwocie 4,5 mln na modernizację oczyszczalni ścieków. Z pytaniami i wątpliwościami zwrócił się do burmistrza radny Rafał Suszek, przedstawiając swój pogląd na sprawę. Wymienił Rozporządzenie Wojewody Lubelskiego nr 59 z dnia 18 grudnia 2007r. w sprawie wyznaczenia aglomeracji Kazimierz Dolny. Dokument ten jest kluczowy, ponieważ (zatwierdzony uchwałą nr XIV/94/07 z 29.11.2007r. Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym) wyraźnie podaje co należy wykonać do roku 2015 w zakresie gospodarki ściekowej. W tym dokumencie mówi się o budowie nowych sieci kanalizacyjnych o długości 14,92 km, nie ma nawet wzmianki o modernizacji oczyszczalni. Radny Suszek przytoczył też inny dokument - Strategię Zrównoważonego Rozwoju Miasta Kazimierz Dolny, opracowaną na zamówienie Burmistrza Kazimierza Dolnego w marcu2008r. przez firmę Eko-Geo Consulting Marek Biłyk. Dodam, firmy zaprzyjaźnionej z burmistrzem, dla której burmistrz zlecił wybudowanie sieci kanalizacyjnej na ul Góry. W Strategii czytamy: „Obecna przepustowość oczyszczalni ścieków wynosi 905 m3/dobę i jest to wielkość

wystarczająca dla obecnego i przyszłego zapotrzebowania na odbiór i oczyszczanie ścieków”.

Podczas dyskusji stwierdziłem, że burmistrz nie ma dostatecznej wiedzy na omawiany temat. Posługuje się on wyuczonymi schematami na potrzeby „public relations”, ucząc się na pamięć kilku zwrotów, które nieustannie powtarza. Na moje pytanie o sposób wykonania inwestycji ujętych w zarządzeniu wojewody oraz o źródła finansowania m.in. sieci kanalizacyjnej o długości 14 km – burmistrz nie odpowiedział!A ponieważ przewodniczący Rady Miejskiej to jeden z zaufanych burmistrza, dlatego pozwalał burmistrzowi na nieodpowiadanie. Burmistrz za każdym pytaniem dotyczącym zasadności modernizacji oczyszczalni ścieków wygłaszał referaty, mijające się z prawda, a ponieważ większość rady problem „modernizacji” zna powierzchownie, więc przyjmowała kłamstewka Grzegorza Duni jako dogmat.Burmistrz jak nakręcony powtarzał słowa, że miasto się rozbudowuje i musimy być nowocześni. A potrzeba modernizacji jest tym większa, ponieważ uzyskaliśmy na tą inwestycję pieniądze. Nie przekonał mnie burmistrz także tym, że jednym z ważnych elementów projektu jest montaż „dezodorantów”, w celu poprawienia atmosfery wokół obiektu i pobliskich obiektów turystycznych… Burmistrz Kazimierza Dolnego poza swoim widzimisie, nie uzasadnił potrzeby modernizacji zmodernizowanej oczyszczalni ścieków. Nie odpowiadał na pytania, bądź odpowiadał wymijająco.

Ciekawą była odpowiedź burmistrza dotycząca inwestycji szkolnych. Na pytanie radnego Kamila Wydry o remont szkoły w Kazimierzu, a zwłaszcza walącego się dachu, zagrażającemu bezpieczeństwu dzieci, burmistrz odpowiedział, że na ten cel środków unijnych nie ma. Dodał, że są to tzw. inwestycje twarde. Burmistrz zatriumfował, uchwała budżetowa została przyjęta z małym zastrzeżeniem, nie było jednogłośności. Dwóch radych było przeciw (J.Kowalski i R.Suszek) oraz dwóch się wstrzymało (E.Wolna i K.Wydra). To bardzo ważne!

Po głosowaniu znamienne słowa wypowiedział Przewodniczący Rady Miejskiej Henryk Kozak: „Jestem radnym od wielu kadencji, pierwszy raz widzę jak miejscy radni głosują przeciw budżetowi. Ten budżet nie jest dla nas tylko dla was, w tym budżecie nie ma wiejskich inwestycji”. Słowa te zatrwożyły mnie, więc odpowiedziałem, że gmina to jeden organizm i że właśnie dlatego inwestycje mają być przemyślane z troską także o interes mieszkańców wiosek. Na to pan Kozak odrzekł: „My sobie poradzimy!”.

Domyślam się Panie Przewodniczący …

J. K.

alt alt

Czytany 7121 razy