Ład wolności zagrożony?
W środowe popołudnie, w budynku Stowarzyszenia Architektów Polskich przy ul. Foksal w Warszawie, odbył się wykład Profesora Jeremiego Królikowskiego pt. „Kazimierz Dolny – stolica polskiego piękna”. Oprócz kwestii związanych z architekturą Miasteczka, prelegent poruszył również temat planowanej inwestycji Zana House, która w ostatnim czasie wzbudziła dużo kontrowersji.
Niezwykle interesujący wykład ukazał piękno krajobrazu i architektury Kazimierza. Oprócz zawartości merytorycznej, czyli fachowego opisu zabudowy Kazimierza, publiczność miała okazję ujrzeć prace samego Prof. Królikowskiego, ukazujące Miasteczko takim, jakim widzi je sam pan Profesor. Czyli perłę krajobrazu, która od lat urzeka nie tylko wspaniałą architekturą, ale często również tym, co trudno dostrzec na pierwszy rzut oka: miękkimi, giętkimi i nienarzucającymi się liniami czy niezwykłym światłem. Wszystko to przepełnione specyficznym ładem wolności, polegającym na tym, że zróżnicowana architektura poszczególnych budynków pozostaje we wzajemnej harmonii i zgodzie z otoczeniem. Taki ład jest nie tylko dopełnieniem przestrzeni, w którym panuje, ale również wyrazem szacunku dla ducha danego miejsca.
Prof. Królikowski w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę również na istotną kwestię jaką jest relacja natury i architektury w Kazimierzu: "krajobraz dynamiczny Kazimierza jest znakomitym przykładem jak historyczne formy wypełniają współczesne założenia i myślenie o relacji architektury z naturą. Dzisiejsze kierunki mówiące o współgraniu przyrody z architekturą, od setek lat są realizowane w Kazimierzu, są na wyciągnięcie ręki".
W tym kontekście trudno przemilczeć kwestię planowanej inwestycji na ul. Krakowskiej, gdzie według planów ma powstać ogromne SPA. Do tej sprawy odniósł się również prof. Królikowski, który podkreślił, że w zamierzeniach projektanta budynek ma mieć powierzchnię równą wszystkim obiektom hotelowym wybudowanym do tej pory w Kazimierzu:
"Planowaną inwestycję można porównać do „hipermarketu wypoczynkowego”. Pierwotne zalecenia były takie, że z racji tego, że w tym miejscu są fragmenty ścian, ruin spichlerza, to jeśli ktoś prywatnie chce inwestować, to powinien w jakiś sposób odtworzyć bryłę i nawiązać. A nie budować jeden wielki, gigantyczny budynek. Uważam, że o ile główną cechą Kazimierza jest miękkość linii, a z kazimierskiego kamienia emanuje ciepło, to w przypadku planowanej inwestycji mamy do czynienia z liniami ostrymi, z bryłami zimnymi, odpychającymi - mówił prof. Królikowski"
Podane fakty spotkały się ze zdziwieniem zgromadzonych gości, którzy jednogłośnie wyrazili swoje oburzenie. Pojawiły się głosy, że proponowany styl budynku SPA to „styl magazynowy”. Podkreślano, że w innych krajach europejskich wszelkie inwestycje tego typu są poddawane pod społeczne dyskusje. Zastanawiano się nad tym, jak przy ewidentnej realizacji projektu, rozwiązać kwestie komunikacyjne, czyli dojazd ulicą Krakowską do ośrodka SPA. Jako przykład miasta, które stało się „ofiarą” podobnych zabiegów inwestycyjnych podano Karpacz, który za sprawą kontrowersyjnych zmian w architekturze stracił swój urok.
Katarzyna Gurmińska
Galeria
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
https://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/953-lad-wolnosci-zagrozony?.html#sigProId48b3ec221b
Komentarze
A co, @kazimierzak, tylko Ty byś chciał sprzedawać?
Panie Grymas nie jest Pan w temacie. Nastąpiły duże zmiany... DZięki działaniom panów Kowalskiego, Suszka i Skocza, Warszawce z prezesem na czele nie udało się administracyjnie zmarginalizować tubylców. Mają działki budowlane. Co więcej Warszawka już nie proponuje 5 zeta za metr tylko dużo więcej tylko po to, żeby wokół willi i rezydencji jaśnie państwa nie było żadnych sąsiadów!
Dostrzega pan analogie z Zana House? Bo ja tak!
- tam , gdzie ponoć NIEMOŻNA, będzie MOŻNA.
- tam, gdzie powinno BYĆ MOŻNA, bedzie
NIEMOŻNA.
Jednym slowem, WSZYSTKO NA WSPAK, dlatego też bedzie NIJAK.
I z tego to powodu kupiecki naród ma chrapę na Kazimierz. Już on wie co trzeba robić... Ratujcie się Kazimierzacy póki jeszcze można.
Jakie dlugi? Z perspektywy Warszawki Kazimiej jawi sie jak kraina miodem i mlekiem plynaca. Nie ma drugiej takiej miejscowosci na swiecie, ze jest 3 tys mieszkancoww, 1,5 mln turystow rocznie (rekord swiata liczba turystow do liczby mieszkancow - wskaznik 20 razy wiecej niz w Krakowie. A wzasbludzie narzekaja ze bida. I ceny bardzo wysokie. A moze bardzo zle zarzadzanie calym tym biznesem? To powinna byc Ziemia obiecana dla wszystkich Kazimierzakow i inwestorow. W pale sie to wszystko nie miesci. Macie wszystkie w reku atuty: Marka Kazimierz, Magiczne miejsce, wspaniale zabytki i krajobraz. Trzeba to wszystko poukladac i ttiche zainwestowac aby nie tracic dystansu do konkuencji. Mozna tez powiedziec- ""Miałes chamie zloty rog ...
Jakie tymczasowe rozwiazanie R.R. mowi o min. 10 lat, ze przez min. 10 lat ma tam risnsc traeka. zzaplecze dla mega spa jak nic. Mnie to sie sklada w jedna calosc. A wam?
Żałosny jesteś. Przecież jasne dlaczego ta trawa!!! to tymczasowe rozwiązanie póki gmina się nie wyliże. Przecież nie ma nawet na wkład własny do zadnego projektu. Chłopie jest 9 mln długu. RR (Romana Rupiewicz) cały czas o tym trąbi: żeby cokolwiek zrobic trzeba mieć za co. Konkurs był udany. Koncepcja zwycieska zakłada wielofunkcyjny budynek gminny i część rekreacyjną. A ten budynek jest wielką konkurencją dla zana hause. To chyba jednak nie możliwe co gadasz, jakie porozumienie!!! RR broni Kazimierza jak lew. wbrew temu co robi ten konformista Pisula
W komisji konkursowej na zagospodarowanie kamieniołomów zasiadał pan Bartłomiej Stanisław Pniewski ten sam pan który lobbuje za inwestycją mega SPA. Za sprawą pana Bartka w regulaminie konkursu znalazł się zapis dotyczący działki z mega spa.
W konkursie 2 miejsce zajął Bolesław Stalmach, mimo, że robiono wszystko aby wygrał np. puszczono plotę o ciężkiej nieuleczalnej chorobie, i ponoć wygrana miała osłodzić ból cierpienia... Po zajęciu 2 miejsca pan Stelmach ostentacyjnie nie przyjął gratyfikacji pienieżnej, tak jakby był przekonany że wygra... Po porażce "pewniaka" prezes Pniewski ubolewał na łamach Wpólnoty Puławskiej i to bardzo,
Nie można zapominać także, że Bolesław Stelmach jest projektantem mega spa a jego wizja kamieniołomów była zapleczem i dopełnieniem...
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.