Burmistrz kryje urzędników, mieszkńcy klepią biedę

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czytany 575 razy

Komentarze

0
#2 grymas50 11-06-2019 09:05
Dzisiaj zauwazylem, że dzialka ta opleciona jest łańcuchem i widnieją tabliczki : teren prywatny, korzystanie z niej wcześniej uzgodnić z właścicielem".

No wlasnie. Z kim UZGODNIĆ?. Kto jest NIM ?
+10
#1 grymas50 08-06-2019 12:34
Bardzo i to bardzo interesujacu komentarz.
"napisano 4 dni temu o 11:39
Też mi ugoda. Gmina podnosi, że kupujący miał możliwość zapoznania się z dokumentacją - co jest przecież istotne w wykazaniu, że kupujący miał wiedzę lub z łatwością mógł się dowiedzieć o stanie nieruchomości - i wycofuje się w procesie przed orzeczeniem w II instancji. Kuriozalne. Za działania swoich włodarzy zapłacicie wy - skromni podatnicy mieszkający w Kaziemirzu Dolnym... "


Komentujacy sugeruje, że błędem było zawarcie ugody. Mnie, jego myslenie, odpowiada.

Bo faktycznie. Kupujacy, mogl o działce dowiedzieć się WSZYSTKIEGO. Czy musial ?. Nie musial, ale mogł i właśnie ta jego LEKKOMYSLNOŚC mogła być karta dla Urzędu. Swoja drogą mam pytanie. Gdzie dzisiaj i co robi urzędnik SPRZEDAJACY działkę ?. Jaka rolę w tej sprzedaży odegrał radca prawny, bo historia ta, to być może przykład " jak zarobkować na gruncie nie majac zamiaru go nabyć"".

Dodaj komentarz