Nadzwyczajna Sesja Rady Miejskiej w sprawie kazimierskiej szkoły.

Oceń ten artykuł
(23 głosów)

W dniu 30 czerwca 2011r odbyła się nadzwyczajna Sesja Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym, która była poświęcona sprawie organizacji roku szkolnego oraz dalszej przyszłości kazimierskiej szkoły, po tym jak miesiąc temu w wyniku wybuchu gazu zawaleniu uległa część Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym. Nie tylko powaga tematu jakim bez wątpienia jest zorganizowania dzieciom i młodzieży nauczania w nowych realiach, czy sprawa przyszłości kazimierskiej oświaty  w kontekście budowy lub odbudowy budynku szkolnego sprawiły, iż Sesja ta była nadzwyczajna. W moim przekonaniu była ona nadzwyczajna również z innych powodów, a mianowicie okoliczności jakie poprzedziły Sesję oraz samego przebiegu obrad. W tym miejscu pragnę Państwu przypomnieć, iż na ostatniej Sesji Rady Miejskiej w dniu 20 czerwca 2011r, kiedy to z ust Radnych do Pana Burmistrza padały pytania o zwołanie Sesji nadzwyczajnej w związku z powagą tematu jakim był bezprecedensowy w skali województw Lubelskiego i kraju wybuch gazu w budynku szkolnym, Pan Burmistrz stwierdził, iż jest bardzo zajęty obecną sytuacją, ponadto nie widzi powodu zwoływania takiej Sesji, jak również zauważył, iż Radni jeżeli mają taką potrzebę, to należało o tym powiadomić Pana Przewodniczącego. Dodać również należy, iż w dniu 20 czerwca 2011r w trakcie Sesji z ust Pana Burmistrza nie padło nawet jedno słowo dotyczącego tego, iż nosi się z zamiarem zwołania Sesji nadzwyczajnej poświęconej sprawom kazimierskiej oświaty. O fakcie Sesji nadzwyczajnej dowiedziałem się również w nadzwyczajnym czasie,  a mianowicie w poniedziałek  tj. 27 czerwca 2011r w godzinach popołudniowych. Cóż zatem się stało w ciągu tych siedmiu dni tj. od terminu ostatniej Sesji do chwili powiadomienia Radnych, iż Pan Burmistrz w tej sprawie zmienił zdanie?  Pozostanie to już Jego słodką tajemnicą.   Nadzwyczajność tej Sesji polegała również na tym, iż pomimo powagi tematu który moim zdaniem wymagał dogłębnej i poszerzonej dyskusji nie odbyły się żadne posiedzenia Komisji Rady Miejskiej lub w tym przypadku bardziej właściwe jedno wspólne posiedzenie połączonych Komisji, co stwarzałoby możliwość wnikliwej i dogłębnej analizy różnych scenariuszy dotyczących odbudowy czy budowy od podstaw nowej szkoły. Zabrakło zatem  dyskusji poprzedzającej obrady Sesji, co sprawiło, iż niejako z marszu, bez przygotowania i uzbrojenia w niezbędną wiedzę zmuszeniu byliśmy jako Radni podejmować śmiem twierdzić najważniejszą w dotychczasowej historii gminy Kazimierz decyzję w sprawie odbudowy szkoły. Powaga tej decyzji wynikała głównie z uwagi na wielkość środków finansowych.  O ile Pan Burmistrz wycenił odbudowę szkoły w dotychczasowym miejscu na 16 milionów złotych, co wiązałoby się oczywiście z jej całkowitą przebudową i dostosowaniem do obecnych realiów, o tyle koncepcja budowy szkoły w nowym miejscu, w tym przypadku na tzw. Kwaskowej Górze została wyceniona na 23 miliony złotych. (bez sali gimnastycznej i basenu)

Zanim jednak jako Rada  zajęliśmy się sprawą losów szkolnego budynku należało rozwiązać palący problem doraźnego zorganizowania nauczania w nowym roku szkolnym. Pan Burmistrz jak również Pan Dyrektor Arbuz przedstawili Radzie koncepcje zorganizowania doraźnej nauki w modułach kontenerowych. Przedstawiona prezentacja medialna takich modułów jak również relacja Pani Ewy Wolnej Przewodniczącej Komisji Oświaty po wizycie w Białołęce, gdzie młodzież korzysta z takich modułów sprawiły, iż jednogłośnie jako Rada przyjęliśmy to rozwiązanie. Takie przejściowe rozwiązanie sprawy lokalowej  ma być stosowane przez dwa lata tj do powstania nowego  budynku szkolnego.  Nie została natomiast rozstrzygnięta sprawa formy pozyskania modułów, czy będzie to zakup, leasing, a może dzierżawa. Należy tylko przypomnieć o związanych z tym kosztach. Zakup takich modułów to kwota rzędu 800tys do 1 miliona PLN, zaś dzierżawa to 30-40 tys. PLN w skali miesiąca. Biorąc pod uwagę, iż planowane nauczanie w takich modułach to okres 2 lat wychodzi na to, że zarówno przy zakupie czy dzierżawie będziemy mieli do czynienia z podobną kwotą, czyli ok. 1 milionem złotych. Wydaje się zatem w takim przypadku, iż najkorzystniejszą formą nabycia takich modułów będzie ich zakup. Oczywiści decyzję w tej sprawie podejmie Pan Burmistrz uwzględniwszy zapewne możliwości pozyskania na ten cel  funduszy z zewnątrz. Podejmując jednogłośnie decyzję w sprawie pozyskania modułów kontenerowych i tym samym zapewnienia warunków lokalowych w nowym roku szkolnym daliśmy tym samym Panu Burmistrzowi zielone światło do działania. Nie odbyło się oczywiście bez pytań ze strony Radnych, co niekoniecznie podobało się Panu Przewodniczącemu, który niechętnie udzielał głosu sugerując, iż jeżeli ktoś jest przeciw zaproponowanej przez Pana Burmistrza koncepcji, to nie ma nad czym dyskutować i szkoda tylko czasu. Co ciekawe wypowiedź Pana Przewodniczącego w stylu „nie ma nad czym dyskutować” miała miejsce kilka razy i na tym się nie skończyło. Kolejne „działanie” Pana Przewodniczącego to nie poddanie pod głosowanie wniosku formalnego Radnego Janusza Kowalskiego, który poprosił aby w tak ważnej sprawie jak odbudowa szkoły czy budowa w nowym miejscu wypowiedzieli się fachowcy którzy przedstawią Radnym wszystkie za i przecie zarówno odbudowy szkoły na starym miejscu jak również budowy szkoły na nowym terenie. Po takim zachowaniu Pana Przewodniczącego jak również sugestiom Pana Burmistrza, iż musimy szybko podejmować decyzję,  miałem wrażenie, że wszelka dyskusja i zadawanie pytań jest nie na miejscu i że w takim wypadku daleko nam do standardów dyskusji publicznej demokratycznego państwa prawa.

Sugestie Pana Burmistrza, iż musimy szybko podejmować decyzję, co pozwoli na podejmowanie działań i nie ma co czekać na wielobranżową ekspertyzę budowlaną dotyczącą budynku Gminnego Zespołu Szkół, która to ekspertyza najpóźniej ma być sporządzona do końca listopada 2011r jest dla mnie manipulacją, a to dlatego, iż w takim kraju jak Polska mamy jeszcze zimę w czasie której z reguły nie prowadzi się prac budowlanych, chyba, że układamy kafelki w łazience… Nie wiem skąd zatem u Pana Burmistrza ten pośpiech w sprawie odbudowy szkoły i niechęć u Pana Przewodniczącego do dyskusji. Czyżby Pan Burmistrz i Pan Przewodniczący bali się pytających Radnych? To nie jedyne moje wrażenia z tej nadzwyczajnej sesji. Kolejne to takie, iż Pan Burmistrz forsował  za wszelką cenę jedno tylko rozwiązanie, czyli budowę szkoły w nowym miejscu. Nie przesądzam o zasadności tego rozwiązania, ale chciałbym poznać jako radny podejmujący rozważnie decyzję wszystkie za i przecie różnych wariantów, nie tylko budowy szkoły w nowym miejscu. Sprawą bezdyskusyjną i bezsporną jest dla mnie to, iż należy dzieciom i młodzieży zapewnić godne warunki nauki na miarę standardów XXI wieku. Niestety zarówno w trakcie Sesji jak również w czasie ją poprzedzającym (nie obradowały w tej sprawie Komisje) zabrakło poważnej, rzetelnej dyskusji o realizacji różnych scenariuszy i związanych z tym wydatkach.  W trakcie tej nadzwyczajnej Sesji Pan Burmistrz nie potrafił powiedzieć na jakie wsparcie możemy liczyć z rezerwy budżetu Państwa (inne źródła sfinansowania szkoły nie były Radnym przedstawiane), a przypomnę chodzi o niebagatelną kwotę 23 milionów złotych. Jest to kwota wobec której żaden Radny nie powinien  przejść obojętnie, nawet w przypadku wsparcia z rezerwy budżetu Państwa. W sytuacji gdy zadłużenie gminy to 38% a budżet na ten rok (wraz z funduszami unijnymi i dochodem ze sprzedaży nieruchomości w wysokości 2.7 miliona złotych) wynosi ok. 27 milionów, to zasadnym wydaje się pytać Pana Burmistrza ile i skąd na to weźmiemy pieniądze. Czy wkład własny gminy to będzie kwota 5, 7 a może 10 milionów złotych/ W swoim wystąpieniu gdzie przedstawiłem realia finansowe Naszej Gminy liczyłem na sprowokowanie Państwa Radnych do zadawania pytań o sprawy sfinansowania tej najważniejszej, największej i najdroższej w historii Gminy Kazimierz inwestycji. Do tej dyskusji jednak nie doszło. Doszło natomiast do głosowania, (pomimo wniosku formalnego Radnego Janusza Kowalskiego, aby fachowcy wypowiedzieli się i przestawili wszystkie za i przecie zarówno w przypadku odbudowy szkoły na starym miejscu jak i budowy szkoły na nowym terenie) jednego tylko scenariusza, czyli do budowy szkoły w nowym miejscu. W takiej sytuacji pośpiechu, gdy forsowana była tylko jedna koncepcja, gdy nie było żadnej dyskusji, gdy nie usłyszałem od Pana Burmistrza na jakie wsparcie z zewnątrz możemy liczyć oraz skąd weźmiemy pieniądze na wkład własny, to nie pozostało mi nic innego jak tylko wstrzymać się od głosowania. Być może będę przez to przez niektórych odsądzany od czci i wiary, ale znając kazimierskie realia finansowe nie bez znaczenia jest czy będzie to inwestycja za 16 milionów (odbudowa szkoły na starym miejscu) czy budowa od podstaw za 23 miliony PLN ( bez sali gimnastycznej i bez basenu).

Pojawiające się głosy z sali wskazujące na dużą nadzieję związane z budową nowej szkoły i poprawą warunków nauczania np. przez budowę sali gimnastycznej i basenu zostały nieco ostudzone przez Pana Burmistrza który stwierdził, iż w takiej sytuacji fanaberią byłoby starając się o wsparcie z zewnątrz, ubiegać się jeszcze o środki na salę gimnastyczną i basen. Najpierw szkoła, w dalszej kolejności sala a dopiero później basen- stwierdził Pan Burmistrz. Zdaniem Pana Burmistrza nowa szkoła będzie projektowana na 500 uczniów, co w obecnej sytuacji gdy w GZS uczy się ok. 360 osób, powinno dać niektórym nauczycielom z terenu naszej gminy nieco do myślenia…

W przeciwieństwie do niektórych osób „trzeźwo stąpam po ziemi” i nie potrafię sprzedawać marzeń. Mam jedynie nadzieję, iż nowy obiekt szkolny nie podzieli losów obiektów sportowych, które również miały być budowane na Kwaskowej Górze i których pomysłodawcą i Przewodniczącym Komitetu Budowy był Pan Burmistrz…

 

Ps.

O ile zdrowie pozwoli i lekarze wyjmą mi w końcu płytkę stabilizacyjną z pogruchotanej kości piszczelowej, a tym samym będę mógł  wsiąść na rower i nieco potrenować, to mam pomysł, który mam nadzieję przyczyni się do pozyskania funduszy na budowę szkoły…

 

Rafał Suszek

Czytany 5151 razy

Komentarze

+4
#24 Grymas50 04-07-2011 08:21
Odbudowa STAREJ: bo taniej, bo świetna lokalizacja, bo tradycja, bo uniknie się perturbacji własnościowych.
+4
#23 xxx 03-07-2011 22:24
a ja powiem wam tylko tyle że szkoła musi być wybudowana w nowym miejscu dlatego i tu są dwie możliwości albo plac wraz ze szkołą przejmą żydzi przejmą nie kupią albo poprostu sprzeda się ten plac pod kolejny chotel co będzie lepsze dla kazimierza odpowiedzcie sobie państwo sami.
+4
#22 kazimierzak 03-07-2011 22:10
@Grymas50 to w końcu jesteś za budową szkoły w nowym miejscu tj na Kwaskowej Górze czy też za odbudową starej? Po Twoich dwóch rozbieżnych komentarzach straciłem rozeznanie.
+4
#21 księgowy 03-07-2011 21:59
z pewnością pieniądze na wkład własny na budowę szkoły nie będą pochodziły z kredytu, gdyż to przy rozpoczętej inwestycji wiślanej oraz projekcie modernizacji oczyszczalni co w sumie będzie wymagać wkładu własnego gminy ok 5 milionów złotych w ciągu dwóch najbliższych lat sprawia iż tylko sprzedaż mienia, lub też radykalne rewolucja w oświacie mogą zapewnić budowę szkoły. Ponadto budowa szkoły w nowym miejscu poduje iż mamy jeszcze sprwawe starego budynku, któego gmina z pewnością nie będzie w stanie wyremontować zarówno w tej jak i przyszłej kadencji, co oznacza najprawdopodobnej propozycję burmistrza jej sprzedaży.
+1
#20 co z kasa 03-07-2011 21:05
W związku z jednym z fragmentów tego artykułu chcę przynajmniej tych dwóch radnych zapytać jak oni sobie wyobrażają zgromadzenie wkładu wlasnego? Rezygnacją z inwestycji np. w drogi czy kanalizację co niektórym pewnie będzie na rękę bo krajobraz będzie swojski, czy interesy czasowo ucierpią? Likwidacją przedwczesną wiejskich szkół, bo za parę lat i tak szkoły na wsi niestety znikną przez niż demograficzny? Sprzedażą któregoś kawałka ziemi? Odpowiedzcie na te pytania wprost tutaj. Bo jak stąd czy stamtąd pieniądze przyjda to i tak wkład własny być musi te minimum 5 baniek. Niech nikt nas nie łudzi że bez tego się obejdzie?
+4
#19 Grymas50 03-07-2011 18:52
Olga ma rację. Wielokrotnie poruszana była sprawa własności działki, na ktorej jest szkola posadowiona. Zmiana przeznaczenia dzialki może pociagnać za soba poważne konsekwencje. Również ta 7 milionowa różnica to "nie w kij dmuchal"
0
#18 Grymas50 03-07-2011 18:48
#16 nauczycielka ze wsi 2011-07-03 10:54
Grymas50 rżniesz głupa, a może masz poważne problemy z samodzielnym myśleniem?"
Nie chciałbym by moje dzieci logiki uczyla "nauczycielka ze wsi".
+5
#17 Olga 03-07-2011 13:07
Przepraszam, a co to znaczy szkoła na miarę XXI wieku? Mają być windy a tablica wycierana automatycznie? Czy może surowa bryła ze szklanymi ścianami? Bo nie bardzo roumiem, czego brakowało szkole przed wybuchem, poza dobrymi pozwalnianymi nauczycielami. Jest super boisko, sala gimnastyczna, aula. Nie łudźmy się, że szkoła wybudowana w nowym miejscu będzie lepsza. Będzie po prostu nowa, zresztą na starym miejscu też może być nowa szkoła. Basen w żadnym wariancie nie jest przewidziany. Dziękujemy burmistrzowi i byłym radnym za zmarnowanie pieniedzy na ośrodek sportowy. Naprawdę wielka klasa ...
+5
#16 nauczycielka ze wsi 03-07-2011 11:54
Grymas50 rżniesz głupa, a może masz poważne problemy z samodzielnym myśleniem?
0
#15 Grymas50 03-07-2011 09:01
"Zdaniem Pana Burmistrza nowa szkoła będzie projektowana na 500 uczniów, co w obecnej sytuacji gdy w GZS uczy się ok. 360 osób, powinno dać niektórym nauczycielom z terenu naszej gminy nieco do myślenia"
Czyżby radny Suszek sugerowal TORPEDOWANIE pomyslu na "500 dzieci"?

Dodaj komentarz