Wolność słowa utrzymana. Sąd umorzył sprawę z oskarżenia kazimierskiej urzędniczki
W dniu 15 czerwca br. Sąd Rejonowy w Puławach II Wydział Karny postanowieniem nr sygn. akt II K 878/15 umorzył postępowanie przeciwko Januszkowi Kowalskiemu oskarżonego z art. 212 § 1 Kodeksu karnego przez urzędniczkę kazimierskiego Urzędu Panią Beatę Gałek, z uwagi na brak znamion czynu zabronionego. Jak uzasadnił sąd w sprawie niniejszej faktem jest, że oskarżony na forum internetowym prowadzonym przez siebie zamieścił określony wpis opisany również w akcie oskarżenia, a nadto określone sformułowania wygłosił w dniu 28 maja 2015 r. na sesji Rady Miejskiej Kazimierza Dolnego, to jednak nie sposób uznać, iż zachowania te wyczerpały znamiona czynu zabronionego zarzucanego aktem oskarżenia. W pierwszej kolejności wskazać należy, że zamieszczone w treści wpisu na portalu www.januszkowalskikazimierz.pl w dniu 14 maja 2015 r. oraz stanowisko przedstawione na sesji Rady Miejskiej w dniu 28 maja 2015 r. informacje w istocie sprowadzają się do poinformowania opinii publicznej o fakcie prowadzenia przez oskarżycielkę prywatną działalności gospodarczej o tożsamym profilu co zajmowane stanowisko w Urzędzie Miasta Kazimierz Dolny. Z treści przytoczonego w akcie oskarżenia cytatu wynika nadto, że zastrzeżenia oskarżonego związane są z konkretnymi inwestycjami i sposobem ich wykonania.
Przypomnę, że w maju ubiegłego roku napisałem artykuł dotyczący konfliktu interesów związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej o profilu zbliżonym z zakresem wykonywanych obowiązków przez pracownika kazimierskiego Urzędu. Pani Beata Gałek będąc na stanowisku kierownika referatu Inwestycji i funduszy europejskich prowadziła działalność gospodarczą między innymi w z zakresu architektury i doradztwa inżynieryjnego. Swoją działalność w tym zakresie rozszerzyła po objęciu funkcji kierownika referatu. Stąd moja ocena sprawy była właśnie taka:
http://www.januszkowalskikazimierz.pl/moje-awantury/urzedniczka-beata-galek-szkodzi-miastu.html
Zamieściłem również tekst pisma B. Gałek, w którym zażądała przeprosin, oczywiście opatrując go właściwym komentarzem:
W następstwie tego Pani Gałek złożyła prywatny akt oskarżenia z art 212 Kodeksu karnego zarzucając, że opublikowane artykuły mogły narazić ją na utratę zaufania społecznego, potrzebnego do sprawowania urzędu.
Od ww. postanowienia przysługuje oczywiście prawo odwołania, z którego Pani B Gałek zapewne skorzysta. O sprawie będą Państwa informował.
J.K