Działki, decybele i most nad Wisłą, czyli samorząd w krzywym zwierciadle
Władze Kazimierza Dolnego lubią mówić o rozwoju, turystyce i wyjątkowości miasteczka. Jak to na dzisiejszej komisji powiedziała Ewa Wolna: „jedyne w swej wyjątkowości”. Bo rzadko zdarza się, aby przez dekady nic, kompletnie nic dla żyjących w nim ludzi nie zrobić. Bo po co. Władza, która nie ma dzieci albo po prostu je porzuciła, nic nie musi – poza dbaniem o własny tył… Jest zgorzkniała do szpiku kości i nie ma…