Z Miasta - Blog Kazimierski
Tak Pomianowski wykluczył Parchatkę, to pokłosie aktywności radnego
To już nie jest zarządzanie. To lokalna vendetta na koszt mieszkańców Rok 2026. Zero złotych na Parchatkę. Oficjalnie – decyzja budżetowa. Nieoficjalnie? Przypadek tak idealny, że aż niewiarygodny. Bo „zupełnie przypadkiem” Parchatka to okręg, z którego pochodzi radny, który nie klaszcze w rytm władzy, tylko zadaje pytania. Trudne. Konkretne. Merytoryczne. W Kazimierzu Dolnym demokracja najwyraźniej działa według prostego, choć brutalnego algorytmu: lojalność = inwestycje, upominanie się o interes ludzi ,…
Błogosławionych świąt Naradzenia Pańskiego A.D.2025
Za nami komisja budżetowa,22 grudnia 2025 r.
Dziś radni skupieni w komisjach stałych Rady Miejskiej zrobili to, co lubią najbardziej: milczeli , by następnie wspólnie – i w pełnym komforcie – zaopiniować budżet na 2026 rok. Temat teoretycznie poważny, ale bez obaw: nikt nie dopuścił, by zrobiło się zbyt merytorycznie. Na samym początku wyeliminowali z gry radnego Ryszarda Rybczyńskiego. W bezcelny sposób Przewodniczący Pruchniak chciał dać do zrozumienia kto tu rządzi… Zastanawiam się kto im podpowiedział ,że…
Funkcjonariusze pogardy z twarzą błazna...
Nie mogę milczeć, kiedy to, co dzieje się w naszej gminie, jest jawnie szkodliwe dla mieszkańców. Radni oraz zaplecze burmistrza Artura Pomianowskiego posuwają się do rzeczy, które są precedensem . Dodatkowo działania władzy nie mają nic wspólnego z dobrem wspólnoty. Z jednej strony SLAPP-y dla niepokornych, nękanie przy pomocy usłużnych organów ścigania .Z drugiej zaś wspieranie tyranii listami pochwalnymi kierowanymi do sądu przez zauszników władzy, by wspierać np. byłego wiceburmistrza…
Listy poparcia dla hejtera - byłego wiceburmistrza Bartłomieja Godlewskiego
„Kazimierz Dolny – czyli jak wygląda demokracja po lokalnemu” Jak już wspomniałem (bo kto by nie chciał powtarzać oczywistości?), dzisiaj miało miejsce posiedzenie przed sądem okręgowym w Lublinie w sprawie apelacji Bartłomieja Godlewskiego – wiceburmistrza Kazimierza Dolnego. Tak, tego samego, który został skazany przez sąd rejonowy w Puławach w sprawie II K132/24 za… znieważenie mnie, Janusza Kowalskiego, radnego Rady Miejskiej. Wyrok z tej apelacji zapadnie 30 grudnia o godzinie 13:15…
Ponad prawem?!
Kazimierz Dolny – miasto cudów, kontroli i Mikołaja bez skrzydeł W Kazimierzu Dolnym rządzi się po królewsku. Burmistrz – jak przystało na każdego władcę z prawdziwego zdarzenia – musi panować nad każdym brukiem, każdą bryczką i każdym Mikołajem, który ośmieli się wkroczyć w przestrzeń publiczną bez odpowiedniego glejtu. Bo w Kazimierzu nic nie dzieje się samo. Tu nawet Święty Mikołaj nie ma prawa się zatrzymać. Podczas ostatniej sesji rady miasta…
Dlaczego Albrechtówka, a nie Sadowa?
Dlaczego Albrechtówka, a nie Sadowa? Czyli jak brukować lasek pod willę, a nie pod ludzi To pytanie jest oczywiście retoryczne. Bo odpowiedź wszyscy znamy. Tylko nikt już nawet nie udaje, że chodzi tu o potrzeby mieszkańców. Brukowanie drogi na Albrechtówce w Kazimierzu Dolnym wywołało „kontrowersje”? Nie. To déjà vu w wersji deluxe. Z jednej strony centrum miasta przypominające tor przeszkód po bombardowaniu, z drugiej — elegancka kosteczka w środku lasu.…
Za nami XVI sesja Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym , 27 listopada 2025 r.
Kwiatki, brawa i pokaz zbiorowego niezrozumienia, czyli jak Rada Miejska znów „rozwinęła” Parchatkę Miniony tydzień przyniósł nam XVI sesję Rady Miejskiej (27.11.2025 r.), poprzedzoną – uwaga, werble – rekordowo długą, trzygodzinną komisją. Trzy godziny! Prawie jak trylogia filmowa, tylko bez zwrotów akcji i z dużo gorszym scenariuszem. Link do komentarza oczywiście w załączeniu, bo takich widowisk nie wypada przegapić. https://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/2885-mowa-rybczynskiego-godna-izby-gmin-ale-mowil-w-proznie-kulisy-komisji-rady-miejskiej,-26-11-2025-r.html Sesja rozpoczęła się zgodnie z tradycją: kwiaty, uśmiechy, podziękowania i…
Mowa Rybczyńskiego - godna Izby Gmin. Ale mówił w próżnię - kulisy Komisji Rady Miejskiej, 26.11.2025 r.
Wczorajsze obrady Rady Miejskiej wyglądały jak rekonstrukcja dawnych czasów — tylko zamiast historyków wystąpili lokalni dyletanci zasiadający w Radzie , którzy najwyraźniej wciąż tęsknią za epoką „kto głośniej krzyczy, ten ma rację”. Zamiast pracować nad przyjęciem strategii Parchatki , zaserwowano nam show, w którym: -samorządność pomylono z folwarcznym posłuszeństwem, - debatę z „dociskaniem delikwenta”, - a radnych z klakierami , których rolą jest kiwać głową w odpowiednich momentach. Kulminacja? 40…