Mowa Rybczyńskiego - godna Izby Gmin. Ale mówił w próżnię - kulisy Komisji Rady Miejskiej, 26.11.2025 r.
Wczorajsze obrady Rady Miejskiej wyglądały jak rekonstrukcja dawnych czasów — tylko zamiast historyków wystąpili lokalni dyletanci zasiadający w Radzie , którzy najwyraźniej wciąż tęsknią za epoką „kto głośniej krzyczy, ten ma rację”. Zamiast pracować nad przyjęciem strategii Parchatki , zaserwowano nam show, w którym: -samorządność pomylono z folwarcznym posłuszeństwem, - debatę z „dociskaniem delikwenta”, - a radnych z klakierami , których rolą jest kiwać głową w odpowiednich momentach. Kulminacja? 40…