Sesja, której tak jakby nie było…
Dzisiejsza sesja była chyba najkrótszą w dziejach. Trwała nieco ponad godzinę, głównie dlatego, że Rada spotkała się aby przegłosować jedynie dwie uchwały związane z budżetem. Żadnych pytań, żadnych interpelacji ze strony Radnych…
W sprawozdaniu Burmistrza padła ważna informacja. Otóż do uzgodnień został wysłany projekt zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zmiany obejmują teren gminy za wyjątkiem Kazimierza, Mięćmierza, Okala i Cholewianki, ale i te zostaną wkrótce poddane pod obrady Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. To pozytywna wiadomość wobec 10 lat pracy nad studium. Wygląda na to, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem.
Po sprawozdaniu Burmistrz odniósł się raz jeszcze do popełnionego w czerwcu przez redaktor Annę Filipowską artykułu odnoszącego się do rzekomych (faktycznych?) nacisków na radną Magdalenę Grabczak. Atmosferę panującą w czasie obrad trudno byłoby mi opisać, dlatego zapraszam do osłuchania. Nie ukrywam, że byłem zaskoczony tłumaczeniem Radnej. Pojawił się też wątek faktury ujawnionej przez Radnego Jakuba Pruchniaka. Na koniec Przewodniczący Rady Piotr Guz uczulił Radnych, że sesje są nagrywane przeze mnie i wszytko idzie w świat… Może stąd to milczenie?
Kolejna sesja już za tydzień tj. 29 września. I to będzie trzecia sesja w tym miesiącu. Oby ilość przeszła w jakość podejmowanych decyzji.
Nagrania poniżej.
J.K
Burmistrz Andrzej Pisula wraca do sprawy nacisków...
Radna Magdalena Grabczak wyjaśnia...
Janusz Kowalski,co z audytem?
Radny Jakub Pruchniak udziela odpowiedzi, Przewdniczący Piotr Guz puentuje