Wydrukuj tę stronę

Burzliwe obrady nad przedsięwzięciami rewitalizacyjnymi, Kamieniołom i nie tylko

Oceń ten artykuł
(19 głosów)

Prace nad Gminnym Programem Rewitalizacji powoli dobiegają końca. Na ostatnim wspólnym posiedzeniu komisji Rady Miejskiej radni mieli zaopiniować przedłożony przez burmistrza projekt uchwały w sprawie przyjęcia GPR. Do tego nie doszło, bowiem prace nad GPR zostaną wydłużone jeszcze o kilka tygodni. Zamiast tego radni zajęli się opiniowaniem zgłoszonych przedsięwzięć rewitalizacyjnych, zamieszczonych w dokumencie.

Wcześniej jednak mieszkańcy mogli wysłuchać propozycji zagospodarowania kamieniołomu, niezwykle „życzliwej” wobec gminy spółki Zana House. W imieniu spółki przemawiała pani Badowska, współpracująca z architektem dr. Bolesławem Stelmachem... Radni wraz z burmistrzem przynajmniej dwukrotnie rozmawiali z przedstawicielami spółki na cichych spotkaniach w zaciszu urzędu. Przypomnę że owa spółka jest w sporze prawnym z gminą, a sprawa sądowa dotyczy zaskarżonego studium.

Propozycja spółki to stworzenie w kamieniołomie czegoś pod nazwą „Geopark Małopolskiego Przełomu Wisły”. Lista proponowanych działań w kamieniołomie kryjących się pod tą nazwą jest tak długa, źe nie do końca wiadomo o co w niej chodzi. Być może stworzenie terenów rekreacyjnych z zapleczem edukacyjnym jest mydleniem oczu. I tylko częściowym zamiarem. Jerzy Żurawski, uczestnik spotkania, podkreślił, że skoro już inwestor zamierza wykładać 30 milionów, to zapewne nie po to, żeby stworzyć ścieżki spacerowe czy sale edukacyjne i że istnieje zagrożenie powstania gigantycznego hotelu

Pomysł zyskał wyróżnienie w konkursie na opracowanie koncepcji zagospodarowania kamieniołomu, jaki odbył się w 2015 roku. Wówczas autor projektu, Bolesław Stelmach odmówił przyjęcia wyróżnienia. Nie spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. Tymczasem wygrała koncepcja Pracowni Architektonicznej „Marka” z Puław. Do niej gmina posiada całość praw autorskich. Dlaczego więc postanowiono rozmawiać na temat propozycji Zana House? Tego nikt nie wie.

Burmistrz odżegnywał się, że wcale nie jest za „oddaniem” kamieniołomu spółce. A jednak to on przygotował projekt uchwały, to on odrzucił uwagę złożoną na etapie konsultacji projektu GPR, aby wykreślić to działanie, a projekt minimalistyczny zaproponowany przez Romanę Rupiewicz, sprowadzający się do zwykłego uporządkowania kamieniołomu, burmistrz uznał jako rezerwowy wobec planów Zana House. Z samej treści ustawy o rewitalizacji wynika, że to burmistrz opracowuje projekt GPR oraz rozstrzyga o złożonych uwagach. Tymczasem Pan Pisula twierdził, że ”to nie on”...

Planom Zana House nie ma co poświęcać zbyt wiele uwagi. Radni postanowili, aby przedsięwzięcie to zaliczyć do tych mniej ważnych. Niemniej zagrożenie pozostaje, ponieważ projekt nie zniknął z listy przedsięwzięć Gminnego Programu Rewitalizacji, a jedynie znalazł się na innej liście.

W ramach przygotowania Gminnego Programu Rewitalizacji opracowana została także koncepcja zagospodarowania Małego Rynku. Jest to rzetelne studium na 500 stron, uwzględniające wytyczne konserwatorskie, ankiety i długo prowadzone konsultacje społeczne. Wiemy doskonale, jak wygląda ten obszar i wiemy, że w pierwszej kolejności wymaga rewitalizacji. Mimo to w GPR nie znalazło się dla niego miejsca. Może to nie do końca prawda, bo w projekcie przedłożonym przez burmistrza znalazła się budowa browaru. Co ciekawe, to także inicjatywa prywatna. Szczęśliwie nie zyskała uznania w oczach radnych.

Gminny Program Rewitalizacji ma być przede wszystkim narzędziem prawnym do rozwiązywania problemów społecznych. Niestety ten nasz kazimierski stał się zbiorem wielu przedsięwzięć komercyjnych, często mających z rewitalizacją tyle wspólnego co ryba po grecku z Grecją. Oczywiście pojawiają się tam również dobre działania takie jak: remont Kamienicy Gdańskiej, budowa mieszkań komunalnych w Bochotnicy, budowa dziennego ośrodka terapeutycznego dla osób niepełnosprawnych, starszych i samotnych (teren Wikarówki) czy też szereg bardzo potrzebnych działań edukacyjnych zgłoszonych przez KOKPiT, Muzeum i inne organizacje. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej zgłosił utworzenie spółdzielni socjalnej, która będzie prowadziła pralnię, i to jest super! Gratulujemy pomysłu, który przyczynie się do likwidacji bezrobocia, a pralnia naprawdę jest w miasteczku potrzebna. Podczas spotkania upominaliśmy się również o powołanie do życia rehabilitacji w kazimierskim Ośrodku Zdrowia, o co zabiegaliśmy od miesięcy na spotkaniach, a co nie znalazło się na liście przedsięwzięć. I jest światło w tunelu: Radni byli zgodni co do tego, źe jest to niezbędne starzejącemu się społeczeństwu, ale także i dzieciom, które coraz bardziej doświadczają różnych dolegliwości.

Dobrze jednak, że GPR nie będzie głosowany zgodnie z pierwotnym planem na wtorkowej sesji. Może te dodatkowe dni staną się okazją do refleksji, co warto usunąć, a co zostawić. Czekamy na opinie organów zewnętrznych oraz Gminnej Komisji Architektoniczno-Urbanistycznej, jak i komitetu rewitalizacji.

 

KW; RR

 

 

Katarzyna Siemińska:

Rafał Suszek:

Romana Rupiewicz

 

Czytany 4106 razy