Czy będziemy znowu płacić za oczyszczalnię ścieków! O kolejnym partactwie inwestycyjnym.
W miniony czwartek w siedzibie UM w Kazimierzu Dolnym odbyło się posiedzenie Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym. Wziął w nim udział dyrektor spółki gminnej. Magistrat reprezentował vice-burmistrz, Artur Pomianowski. Tematem wiodącym była sprawa dotycząca nieprawidłowości przy eksploatacji oczyszczalni ścieków.
W ubiegłym roku Radni zadecydowali, że zajmą się kontrolą oraz zapoznają się z dokumentami na temat inwestycji prowadzonych w oczyszczalni ścieków. Przypomnijmy, że oczyszczalnia została zmodernizowana i oddana do użytku w 2013 r. Koszt prac to około 4.5 mln zł. Od początku przy nowo zmodernizowanej oczyszczalni było dużo kontrowersji, o czym świadczy nieprzyjemny zapach zalegający w tamtym obszarze miasta.
Jednak ówczesne władze miasta nie reagowały. O sprawie pisałem wielokrotnie regularnie od 2010 roku, kiedy to powstał pomysł modernizacji oczyszczalni a w efekcie skończyło się wyprowadzeniem publicznych pieniędzy na rzekomy remont.
Wczoraj Radni zapoznali się z audytem inwestycji, gównie dotyczącym zamówienia i tego co zostało zrealizowane. Okazuje się, że urządzenia które miały być wymienione na lepsze i sprawniejsze nie działają w ogóle albo w tzw. trybie awaryjnym. Część istotnych elementów inwestycji nie zostało wykonanych bądź wykonano je wadliwie. Na przykład: kwasoodporna blacha w zamówionych urządzeniach miała gwarancję 15 lat. Po trzech latach jest niemal całkowicie skorodowana i należy ją wymienić.
Audyt zamówiony przez spółkę Gminną MZK pokazał zatrważający obraz partactwa. Mimo wszystko, jak wskazują dokumenty, oczyszczalnia została odebrana przez inwestora bez zastrzeżeń. Z uwagi na to, że spółka rozważa wystąpienie na drogę sądową nie będę pisał o szczegółach.
Wstępny szacunkowy koszt napraw i wymiany urządzeń, oraz dokończenie inwestycji to kwota ok. 800 000 zł, przy optymistycznym założeniu.
Na komisji niestety nie było burmistrza Pisuli, jak również miejskiego radcy prawnego, który jednocześnie zasiada w radzie nadzorczej spółki. Zatem, jak sami Radni ocenili, spotkanie niewiele wnosiło do sprawy. Komisja trwała godzinę, ale konkretne rozstrzygnięcia nie zapadły. Teraz będziemy czekać na opinie prawników, jaki kierunek należy przyjąć, aby wykonawca naprawił bubel bądź zwrócił pieniądze. Obecnie gwarancja powykonawcza jest zawieszona.
Drugi z zapowiadanych tematów dotyczący zabezpieczenia skarpy przy budowie szkoły w ogóle nie był podjęty z uwagi, że na spotkaniu nie było burmistrza ani też pracowników z wydziału inwestycji. Temat ma być kontynuowany na posiedzeniu komisji budżetu. Termin spotkania nie jest jeszcze znany.
Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE
J.K