Wydrukuj tę stronę

W minionym tygodniu w Kazimierzu działo się , oj działo ! Komentarz 28 czerwca 2026 r.

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W Kazimierzu Dolnym najwyraźniej łatwiej uciszyć mieszkańca niż odpowiedzieć na jego pytania. Podczas ostatniej komisji Rady Miejskiej, jak już sygnalizowałem, doszło do sytuacji, która powinna zaniepokoić każdego, komu zależy na przejrzystości życia publicznego. Na wniosek przewodniczącego Rady Piotra Guza, została wezwana policja w związku z moim nagrywaniem obrad. Zamiast rzeczowej rozmowy o sprawach mieszkańców oglądaliśmy interwencję funkcjonariuszy. Czy naprawdę taki obraz samorządu ma być wizytówką Kazimierza Dolnego? Interwencja okazała się bezpodstawna. Można odnieść wrażenie, że największym problemem władz nie są sprawy życia codziennego mieszkańców czy wydatkowanie publicznych pieniędzy, lecz obywatel z kamerą i mikrofonem. Już mówiłem o tym ale nie dość przypominania. Transparentność kończy się tam, gdzie zaczynają się niewygodne pytania. Ale to nie jedyny przykład lekceważenia mieszkańców. Odbył się 60. Jubileuszowy Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych. Wydarzenie wyjątkowe. Po raz pierwszy w historii wystąpił na nim lokalny zespół śpiewaczy Polanki z KGW z Parchatki, reprezentujący gminę Kazimierz Dolny. I co? Cisza. Na profilach władz gminy praktycznie nie znajdziemy informacji o tym sukcesie. Nie było gratulacji, promocji ani dumy z własnych mieszkańców. Jakby zespół w ogóle nie istniał. A przecież kiedy trzeba zrobić zdjęcie przy przecinaniu wstęgi albo pochwalić się kolejną konferencją, media społecznościowe działają błyskawicznie. Wygląda więc na to, że mieszkańcy są ważni tylko wtedy, gdy pasują do politycznego kadru. Kolejna sprawa to milczenie Radnych w przedmiocie raportu o stanie gminy, wykonanie budżetu za 2025 rok i z tym związane absolutorium dla burmistrza. Debata nad takim dokumentem powinna być jednym z najważniejszych momentów w roku. To czas zadawania trudnych pytań, analizowania decyzji i rozliczania władzy z efektów jej pracy. Tymczasem można było odnieść wrażenie, że na komisji... dominowały podziękowania i pochwały. Samorząd nie jest konkursem popularności ani galą wręczania nagród. Rada Miejska nie została wybrana po to, aby jedynie przyklaskiwać burmistrzowi. Jej obowiązkiem jest kontrola i reprezentowanie interesów mieszkańców. Niepokój budzi również sprawa wydzierżawienia na 10 lat historycznego Starego Młyna Józefackiego stowarzyszeniu Dwa Brzegi. Czy radni dokładnie przeanalizowali warunki tej decyzji? Jakie korzyści odniesie gmina? Jakie ryzyka bierze na siebie? Dlaczego nie było szerokiej publicznej dyskusji o majątku należącym do wszystkich mieszkańców? Napiszę coś trudnego. Radni byli zaskoczeni ,że powinni wypowiedzieć się w tej kwestii To są pytania, na które mieszkańcy mają prawo oczekiwać odpowiedzi. Demokracja samorządowa czy jak kto woli lokalna nie polega na tym, że mieszkańcy mają milczeć, radni bezrefleksyjnie podnosić ręce, a burmistrz słuchać wyłącznie pochwał i przytulać kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie poborów. Prawdziwa demokracja zaczyna się tam, gdzie władza potrafi wysłuchać krytyki i odpowiedzieć na niewygodne pytania. Jeśli zamiast odpowiedzi pojawia się Policja, ignorowanie mieszkańców albo ,jak już pisałem, interwencje wobec osób relacjonujących obrady, trudno mówić o dialogu. Nasze miasto ,piszę o tym z uporem maniaka, zasługuje na samorząd otwarty, przejrzysty i szanujący swoich mieszkańców. Bo gmina nie jest własnością Pomianowskiego czy Guza . To wspólne dobro nas wszystkich.

woda

Czytany 633 razy