Wydrukuj tę stronę

Kiedy samorząd Piotra Żółkiewskiego , wykorzystywany jest do prywatnego sporu...!?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

To, co opisuję poniżej, jest jednym z wielu przykładów które regularnie będę publikował. Doszło do sytuacji, w których lokalne środowiska władzy do których bez wątpienia należy Samorząd Mieszkańców Kazimierza Dolnego wykorzystywane są do walki z opozycją polityczną, a także do rozgrywania sporów na tle gospodarczym.

Jak pamiętamy, 3 września 2026 roku, podczas sesji Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym, doszło do sytuacji, która budzi poważne pytania o standardy debaty publicznej oraz sposób wykorzystywania funkcji samorządowej.https://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/2964-xxiii-sesja-za-nami,3-wrzesnia-2026-r.html

Brakowało tylko telewizji i innych mediów, aby na żywo transmitować wydarzenie, którego atmosfera – sądząc po sposobie przedstawiania sprawy – mogła kojarzyć się niemal z politycznym spektaklem na miarę egzekucji Nicolae Ceaușescu.

Tego dnia przewodniczący Samorządu Mieszkańców Kazimierza Dolnego, Piotr Żółkiewski, podczas sesji, z pominięciem standardów dotyczących porządku obrad, otrzymał bezpodstawnie od Piotra Guza, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym aż 10 minut na przedstawienie zarzutów dotyczących rzekomego zakłócania ładu i porządku publicznego na terenie cmentarza – jak się wydaje- przez jeden z podmiotów gospodarczych konkurencyjnych wobec ludzi władzy...

I właśnie tutaj pojawia się zasadniczy problem.

Zestawmy tę narrację z oficjalnymi informacjami Policji.

Zwróciłem się z pytaniem, ile od początku 2025 roku do dnia udzielenia odpowiedzi odnotowano interwencji związanych z zakłócaniem ładu i porządku publicznego w rejonie cmentarza o której mówił z przerażeniem Żółkiewski.

Odpowiedź brzmiała: 0 interwencji. Słownie: ZERO.

Jeżeli przez wiele miesięcy miały występować – jak wynika z publicznych wypowiedzi – „skandaliczne” sytuacje, które miały być obserwowane przez kilka osób, to dlaczego w oficjalnych danych Policji nie ma ani jednej interwencji dotyczącej zakłócania porządku?

Mam  prawo pytać, czy funkcja publiczna powinna być wykorzystywana do budowania narracji wymierzonej w konkretny podmiot gospodarczy – szczególnie jeżeli pojawia się pytanie o możliwy konflikt interesów lub relacje konkurencyjne.

Samorząd powinien być miejscem faktów, dokumentów i rzetelnej debaty, a nie miejscem publicznego piętnowania kogokolwiek na podstawie jednostronnych relacji.

Jeżeli określone zdarzenia przedstawia się jako dowód poważnego problemu z ładem i porządkiem publicznym, naturalne jest oczekiwanie, że za takim przekazem będą stały konkretne i weryfikowalne fakty.

Tym bardziej że podczas sesji atmosfera była przedstawiana w sposób, który mógł sprawiać wrażenie sytuacji niemal nadzwyczajnej.

A skoro obraz wynikający z informacji Policji wygląda inaczej, warto zatrzymać się na chwilę i zadać kilka prostych pytań:

Kto wynajął Żółkiewskiego i dlaczego buduje taką narrację?

Komu ona służy?

Prawda powinna obronić się sama – szczególnie wtedy, gdy można ją sprawdzić w oficjalnych dokumentach.

PS.

Od wielu miesięcy Policja pod nadzorem Prokuratury prowadzi postępowania gdzie podejrzewany o łamanie prawa jest właśnie Piotr Żółkiewski, Przewodniczący Samorządu Mieszkańców Kazimierza Dolnego.

wnisooek

blogzoltekpol

Czytany 376 razy