Czy burmistrz Pomianowski pójdzie do sądu ze Stonogą
10 LAT emerytka czeka na przyłącze wody. Dopiero gdy sprawę nagłośnił Zbigniew Stonoga, w kazimierskim magistracie zrobiło się gorąco, pojawiły się komentarze i oświadczenia-totalna kompromitacja. Dlaczego? Bo podobnym przypadków jest dziesiątki i nikt się tym nie zajmuje.
Panie Burmistrzu Arturze Pomianowski — zamiast kolejnych tłumaczeń proszę pokazać dokumenty i odpowiedzieć mieszkańcom: dlaczego przez 10 lat nie rozwiązano tak podstawowej sprawy?
A skoro wobec krytyków, Janusza Kowalskiego, potrafił Pan sięgać po drogę sądową i korzystać z rozgrzanych sądów, to czy teraz również będzie Pan miał odwagę odpowiedzieć na zarzuty Zbigniewa Stonogi przed sądem?
Prawdziwy test zaczyna się wtedy, gdy ktoś dużo głośniejszy mówi: „sprawdzam”. Czy burmistrz będzie się chował za spódnicą swojej partnerki adwokata Małgorzaty Arciuch, czas pokaże.