Wydrukuj tę stronę

Maski opadły. Dokumenty obnażają kłamstwa i manipulacje władzy w Kazimierzu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Mieszkańcy Kazimierza Dolnego od miesięcy alarmują w sprawie drogowej fuszerki (59:56). Chodzi o nowe, „zmodernizowane” skrzyżowanie ul. Puławskiej (tzw. dolnej Puławskiej) z Aleją Kazimierza Wielkiego w rejonie Spichlerza pod Żurawiem. Efekt? Nowa organizacja ruchu wprowadzona przez Zarząd Dróg Powiatowych w Puławach zamiast poprawić bezpieczeństwo, stała się realnym zagrożeniem (1:00:04). Na skrzyżowaniu regularnie dochodzi do kolizji – jedna z nich miała miejsce w sierpniu tego roku. Władza ma jednak swoje wytłumaczenie. Tylko że, jak zwykle, mija się ono z rzeczywistością.

Podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej 29 września, radna Magdalena Blicharska https://youtu.be/piIsvtvQhJ8?t=3594 – działając w imieniu zaniepokojonych mieszkańców – zapytała burmistrza Artura Pomianowskiego o możliwość powrotu do starego, sprawdzonego rozwiązania.

Odpowiedź burmistrza? Klasyczna spychologia. Artur Pomianowski z pełnym przekonaniem oświadczył, że powrót do poprzedniej organizacji ruchu jest absolutnie niemożliwy . Dlaczego? Bo – jak twierdził – o zmianę geometrii i zbiegu ulic oficjalnie wnioskowała Policja, a konkretnie Wydział Ruchu Drogowego . Piękna, wygodna linia obrony: „To nie ja, to mundurowi”.

Niestety dla burmistrza, oficjalne dokumenty Komendy Powiatowej Policji w Puławach brutalnie weryfikują tę bajkę. Z czarno na białym przekazanych informacji wynika coś zupełnie innego: Policja nigdy nie wnioskowała o żadną zmianę organizacji ruchu na tym odcinku! Jedyne, co zrobili funkcjonariusze, to zatwierdzenie gotowych rozwiązań podetkniętych im pod nos przez zarządcę drogi.

Co więcej, policyjne statystyki bezlitośnie obnażają kolejny mit – przed tą „wspaniałą” przebudową na starym skrzyżowaniu nie odnotowywano zdarzeń drogowych.

Bezpieczeństwo ludzi żyjących w Kazimierzu nie może być kartą przetargową w urzędniczych gierkach ani pretekstem do bezkarnego zrzucania winy na inne instytucje. Czas skończyć z tą farsą. Oczekujemy jasnych wyjaśnień, natychmiastowej i rzetelnej analizy tego drogowego bubla oraz konkretnych działań naprawczych.

Skoro maski opadły, pora na krok wstecz panie Burmistrzu  – przywrócenie starej organizacji ruchu na dolnej Puławskiej nie jest kwestią „niemożności”, ale dobrej woli, której w magistracie wyraźnie brakuje.

Odpowiedź na wniosek J Kowalski przebudowa drogi

Podsumowanie manipulacji przewodniczącego Piotra Żółkiewskiego

Oficjalne stanowisko Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki (KOKPiT) jednoznacznie obnaża działania Piotra Żółkiewskiego i udowadnia, że bezpodstawnie odwołał zebranie mieszkańców zaplanowane na 6 października, posługując się nieprawdą.

Z dokumentacji KOKPiT wynikają następujące fakty, które uderzają w narrację przewodniczącego:

 Piotr Żółkiewski doskonale wiedział, że sala jest dostępna i zabezpieczona. Sam osobiście 30 września 2026 roku wysłał do KOKPiT maila z plakatem informacyjnym, a następnie pojawił się w placówce z prośbą o jego wydrukowanie.

Pracownicy KOKPiT oficjalnie potwierdzają, że informacja o zebraniu została przez nich przyjęta do wiadomości oraz potwierdzona. Ośrodek był w pełnej gotowości do przyjęcia mieszkańców.

Instytucja wprost zaprzecza jakimkolwiek przeciwwskazaniom technicznym. Dyrekcja KOKPiT potwierdziła, że sala spełniała wszelkie normy, była w pełni zdatna do użytku (jako sala projekcyjno-wystawowa) i nie było żadnych przeszkód, aby spotkanie się odbyło.

Zatem:  Przewodniczący Piotr Żółkiewski odwołał zebranie mieszkańców w ostatniej chwili , wysyłając lakoniczny komunikat „Zebranie odwołane”. Próby zrzucenia winy na kwestie lokalowe lub organizacyjne są jawną manipulacją, co czarno na białym udowadnia oficjalna odpowiedź przesłana przez pracowników KOKPiT.

PZ141026

 

JK141026

Odpowiedź KOKPiT-u.

KOKPiT141026

 

Czytany 230 razy