Nie będzie budowy nowej szkoły!
Pomimo szumnych zapowiedzi burmistrza, pomimo wpisania rozpoczęcia budowy nowej szkoły po raz kolejny, w budżecie gminy na 2014r, to w tym roku nic z tego nie będzie. Ciekawostką jest, że tym razem nie mówi tego Suszek, czy Kowalski, ale sam Grzegorz Dunia, który cynicznie, świadomie i z premedytacją przez 3 lata kłamał w tej sprawie opinię publiczną, rodziców, nauczycieli i uczniów. W końcu sam przyznał, choć nie bezpośrednio, że obiecywanych pieniędzy na nową szkołę, w wysokości do 80%, w ramach usuwania skutków klęsk żywiołowych nie będzie. Do takich wniosków można dojść po przeczytaniu na MM Puławy artykułu pana Pawła Buczkowskiego pt. „Miejski Obszar Funkcjonalny. Co chcą zrobić w Puławach i sąsiednich gminach”
Miejski Obszar Funkcjonalny jest dokumentem strategicznym w którym zapisano szereg inwestycji w ramach nowej perspektywy unijnej na lata 2014-2020, jakie samorządy Puław i okolicznych gmin chcą zrealizować na swoim terenie. Nowością w porównaniu do lat ubiegłych jest rozszerzenie strategii rozwoju, która wykracza poza pojedynczy samorząd. Dzieje się tak dlatego, że zmieniła się zasada przyznawania środków unijnych, gdzie będą preferowane duże, regionalne projekty, które rozwiązują problemy znacznej grupy ludzi. Co takiego ciekawego możemy tam przeczytać? Poza wieloma inwestycjami w poszczególnych gminach, moją największą uwagę zwróciła budowa nowej szkoły w Kazimierzu Dolnym! Co to oznacza? Z jednej strony, że wspólnie z radnym Kowalskim mieliśmy rację mówiąc o odbudowie „starej” szkoły, choć to marna satysfakcja, kiedy przez głupotę, niekompetencje i kompleksy cierpią ludzie, z drugiej strony przyznanie się do kłamstwa przez głównego „wizjonera i urodzonego optymistę”…
Zmiana sposobu finansowania największej w historii gminy inwestycji pociągnie za sobą konsekwencje i to znaczne. Po pierwsze, z uwagi na brak różnego rodzaju dokumentów wdrażających fundusze unijne, ich pozyskanie będzie możliwe w wersji optymistycznej w roku 2015, zaś w wersji realistycznej w roku 2016. Po drugie, mając na względzie, że VAT nie jest kosztem kwalifikowanym, a maksymalna kwota dofinansowania inwestycji wynosi 75%, trzeba będzie zabezpieczyć (tylko skąd?) większe środki w budżecie gminy. Zakładając wariant mocno optymistyczny budowa nowej szkoły zakończy się nie wcześniej, jak w 2020r. A miało być tak pięknie- posłanka Mucha zapewniała radnego Kowalskiego aby nie martwił się o pieniądze, zaś pan Bartek Pniewski tuż po wybuchu gazu w GZS mówił wspólnie z burmistrzem, że szkoła będzie gotowa w… 2014r, najpóźniej w 2015!
Tylko Suszek z Kowalskim byli jacyś mało entuzjastyczni i zadawali dużo pytań…
Choć jestem optymistą (nie mylić z naiwnością), to znając możliwości finansowe naszej gminy czarno widzę budowę nowej szkoły. Jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy stała „stara”, gdzie pierwsza ekspertyza dopuszczała wykorzystanie jej na cele oświatowe, była alternatywa. Teraz jej nie ma!!! W związku z tym dość często zastanawiam się, czym kierował się burmistrz Dunia (doskonale zdający sobie sprawę z faktu, iż nie dostanie pieniędzy na nową inwestycję w ramach usuwania skutków klęsk żywiołowych) podejmując w wielkiej tajemnicy przed Radą i opinią społeczną decyzję o rozbiórce szkoły? I nie znajduję, żadnego logicznego wytłumaczenia.
Ps.
Ponoć, jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to rozum odbiera…
Rafał Suszek