Uchwała 105,mechanizmy manipulacji i obstrukcji burmistrza Grzegorza Dunii !
Dokumenty zamieszczone poniżej to tylko część najistotniejszej korespondencji jaka powstała między nami, Radą Miejską, a panem burmistrzem Grzegorzem Dunią. Dokumenty te są jedyne w swoim rodzaju. Nigdy bowiem nie było tak, aby jakakolwiek sprawa stawała tyle razy na forum Rady Miejskiej, dodatkowo nie było przypadku, aby podobna sprawa była blokowana przez lata. Nigdy też nie było przypadku aby w jednej sprawie wydano tyle dokumentów co w sprawie uchwały 105…dot. zmian mpzp naszych działek, dokumentów niespójnych i sprzecznych z sobą. Burmistrz Grzegorz Dunia miał tego świadomość. Zdawał sobie również sprawę z tego że nie uda mu się zbyć Radnych jakąś wymyśloną na poczekaniu historyjką. Ta sprawa była powszechnie zanana i bulwersowała. Burmistrz świadom swoich win grał na przeczekanie, zbliżały się bowiem wybory. Jednak Komisja Budżetu….Rady Miejskiej jednoznacznie zawnioskowała aby przystąpić do działań naprawczych, podejmując stosowną uchwałę. Jak się okazało uchwała taka nie była w ogóle potrzebna, ponieważ cały czas obowiązywała nie wykonana uchwała XVI/ 105/2004 z 29.04.2004r. Należało jedynie zmienić zakres uchwały i rozszeżyć uchwałę o działkę 655/4,była to oczywista formalność. Jednak zarówno Burmistrz jak też radcy prawni magistratu wprowadzali radę w błąd co do tych okoliczności. Ostatecznie postawiony pod ścianą burmistrz wystosował do nas pismo abyśmy złożyli kolejny wniosek ( pierwszy był złożony w 2004 r).Taki wniosek złożyłem 04 marca 2010r . Po zapoznaniu się z wnioskiem burmistrz powiedział, że taki zakres zmian ( dokładnie taki jaki otrzymali właściciele działki 1287-znajomi burmistrza)jest możliwy ale nie dla mnie. Postanowił przetrzymać sprawę. Grypa radnych złożyła wtedy projekt uchwały o przystąpieniu do zmian w planie. Niestety burmistrz stanowczo się temu sprzeciwił podkreślając ,że to On burmistrz wyznacza kierunki i zakres co i kto może mieć…Niestety zaangażował do tego celu prawników magistratu, którzy wydali kuriozalną opinię . Ale o tym w następnej notce.
J.K








