Co z edukacją kazimierską - relacja z obrad komisji
W miniony czwartek odbyło się wspólne posiedzenie wszystkich komisji Rady Miasta, na którym podjęto bieżące problemy i sprawy miasteczka. Pierwszym omówionym tematem była impreza sportowa, do której przygotowuje się miasto we współpartnerstwie. Mowa oczywiście o organizacji „II Papieskiego Biegu”, który po raz pierwszy z powodzeniem zorganizowano w zeszłym roku. Wygląda na to, że impreza ta na stałe wpisze się w kalendarz wydarzeń kazimierskich.
Drugim tematem były 4 projekty na wykorzystanie funduszy z tak zwanego budżetu obywatelskiego, które wpłynęły do Urzędu Miasta. Temat ten wywołał burzliwą rozmowę, zastanawiano się, czy spełniają one wymogi formalne, zastanawiano się również nad celowością. Radna Wolna zauważyła, że w dwóch przypadkach kwota 25 tys. zł nie jest wystarczająca do realizacji zadania. Zapytała, czy pomysłodawcy mają jakieś rozwiązanie, na pozyskanie brakującej kwoty. Radni, oraz Urzędnicy szeptali, pytali i dyskutowali. Szczęśliwie kilku z Radnych podkreśliło, że nie jest ich rolą poddanie projektów jakiejkolwiek ocenie, ponieważ to mieszkańcy na zebraniu ogólnym sami mają wybrać to, co najbardziej im się podoba. W głosowaniu brała udział tylko komisja budżetu, zgodnie zresztą z regulaminem. Większość wstrzymała się od głosu, trzech było za. Zatem projekty zostały dopuszczone do dalszego procedowania i niebawem organizujemy zebranie.
Najbardziej palącym tematem była przyszłość Kazimierskiej edukacji i pytanie co z wiejskimi szkołami? Czy będą zamykane czy też nie? Jeśli pozostaną, to czy tylko prowadząc nauczanie początkowe, czy też ośmioklasowe? Na tę część licznie przybyli nauczyciele i dyrektorzy wszystkich szkół jak i kazimierskiego przedszkola. Dyrektorzy zreferowali działalność podległych im placówek. Zarysował się również obraz poziomu edukacji – okazało się, że z tym jest całkiem dobrze, a nawet bardzo dobrze. Jest sporo osiągnięć uczniów w rożnych dziedzinach zarówno w szkołach podstawowych jak i w gimnazjum. Dyrektorzy podali konkretne liczby uczniów, oraz zatrudnionych pracowników w poszczególnych jednostkach. Te dane potwierdził starannie przygotowany przez magistrat raport o stanie szkolnictwa i jego kondycji finansowej. Burmistrz zobrazował demografię, koszty utrzymania placówek, subwencje państwa, koszty budowy szkoły i wynajmu kontenerów.
Wszystkie te wypowiedzi, których było sporo dały jeden, jasny obraz. Dzieci jest coraz mniej, a my jesteśmy społeczeństwem wymierającym. Większość spodziewała się, że Burmistrz jako nauczyciel i wieloletni dyrektor przedstawi jakąś swoją wizję reorganizacji szkolnictwa kazimierskiego, również w świetle nowych pomysłów Ministerstwa Edukacji; że zaproponuje jakieś rozwiązanie, które podda pod dyskusję. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Ustalono, że zostanie powołana komisja, która ma wypracować program naprawczy. Celowo używam tego słowa – naprawczy. Nowa szkoła jest bowiem ogromna, a jeśli odejdzie gimnazjum, w znacznej części jej pomieszczenia pozostaną niewykorzystane. Radny Adam Gębal dopytywał, czy nowy budynek szkoły może być wykorzystany jedynie na cele oświaty? Burmistrz oznajmił że tak, jednak nie przytoczył podstawy prawnej. Spierano się o to, kto ma być w tej komisji i ile osób. Burmistrz sugerował że jak najmniej, kilka, np. trzy. Uzasadniał, że praca w dużym zespole będzie trudna. Pani Monika Arbuz zauważyła, że przecież i sprawa jest trudna.
Nikt nie mówił, że życie ma być łatwe. Pozwoliłam sobie na wyrażenie swojego stanowiska Wskazałam, że najpierw w każdej szkole powinny odbyć się spotkania z nauczycielami i rodzicami w obecności burmistrza i radnych, ponieważ to rodzice muszą wypowiedzieć swoje stanowisko. Wyrywając dzieci z ich środowiska, naruszamy ich poczucie bezpieczeństwa. Likwidacja szkół, to także likwidacja ośrodków kulturotwórczych oraz integrujących środowiska wiejskie. Z drugiej strony zrozumiałe są także argumenty finansowe. Jest duża, nowa szkoła w Kazimierzu i jej ogromne koszty utrzymania. Są powody do radości ale jeszcze większe do zmartwień..
Ostatecznie ustalono, że komisja będzie złożona z po dwóch przedstawicieli wszystkich szkół (dyrektorów lub osoby przez nich wyznaczone), w tym również rodziców z każdej szkoły, którzy wyrażą chęć uczestnictwa w programie reorganizacji kazimierskiego szkolnictwa. To dyrektorzy najlepiej znają środowiska dzieci, jak również problemy i możliwości prowadzonych przez nich placówek oświatowych. Komisja zacznie obradować już przyszłym tygodniu. Będzie w niej także trzech radnych, w tym Ewa Wolna i Stanisław Kuś. Mimo że radny Adam Gębal wyrażał chęć pracy w przygotowaniu takiego programu, nikt nie zaproponował mu udziału w komisji ani też nie zgłosił jego kandydatury.
Zapewne temat będzie jeszcze nie raz kontynuowany. Jak zawsze zachęcam do aktywności, zwłaszcza tych, którzy mają pomysły i chęci do pracy na rzecz naszego miasteczka i całej gminy
Romana Rupiewicz