Czy będę intruzem ?.
Pytam, bo to spotkanie z ZAPROSZONYMI. Tak pisze.
https://www.pulawy.powiat.pl/aktualnosci/n,351132,poczta-sasiedzka-czyli-dobra-rada-od-sasiada-akcja-spoleczna-starosty-pulawskiego-i-komendanta-powiatowego-policji-w-pulawach.html[/quote] "
No i WYKRAKAŁEM. Byłem nim.
Po wejściu do Sali Pompejańskiej ujrzałem , jak się domyśliłem - bo byli wówczas jedynymi na sali - Komendanta Powiatowego Policji i Panią Rzecznik . Podszedłem do komendanta, przedstawiłem się a następnie wręczyłem Mu wydruk z blogu Janusz Kowalskiego z tytułami : "Jak Policja w Kazimierzu Dolnym sprawy załatwia " i " Ludzkie szczątki w studni ? ". / Drugi /egzemplarz/ materiał prawdopodobnie zostawiłem na stoliku z łakociami i kawą. Jeżeli ktoś znajdzie to bardzo proszę o przekazanie go do sekretariatu KPP Puławy, a ja go odbiorę /
Z Panem Komendantem chwilę porozmawiałem z czym przychodzę i powiedziałem, że Komisariat w Kazimierzu z ta sprawą sobie nie poradzi. Odpowiedział, że przekaże ja do wyjaśnienia w wydziale d/s przestępstw gospodarczych Komendy Powiatowej.
Tu muszę wyjaśnić.
Rano dzisiejszego dnia przyjechali do mojego policjanci z Komisariatu . Pan Kupczyk/ policjant/ oznajmił mi, że ma polecenie / zrozumiałem, że od prokuratora ma wytyczne by przejąć ode mnie zawiadomienie o przestępstwie i przesłuchać mnie w charakterze świadka. Odpowiedziałem, że dzisiaj nie mogę, bo jadę właśnie na to spotkanie w Puławach, gdzie mam zamiar zabrać głos. W czasie rozmowy pan Kupczyk oznajmił, że dzwonił na numer 793 344 823 , gdzie w rozmowie z panią dowiedział się, że istnieje ta firma . Zrozumiałem, że myliłem się w ocenie i w takim razie, nie mam co składać zawiadomienia o przestępstwie , bo go nie było. Pan Kupczyk powiedział, że musi to udokumentować. Zgodziłem się, że przesłucha mnie w charakterze świadka i w takim razie swoim samochodem pojadę do Komisariatu złożę zeznanie. Pojechałem. Będąc w Komisariacie poprosiłem pana Kupczyka by pokazał mi to polecenie prokuratora. Odpowiedział, że nie mówił o prokuratorze a komendancie powiatowym, żeby w sprawie tej przeprowadzono postępowanie sprawdzające a w wytycznych Komendanta Komisariatu ma polecenie przyjąć zawiadomienie i przesłuchać mnie. Zapytałem, czy sprawdzał moje informacje z bloga ?. Odpowiedział, że nie. bo sprawę do prowadzenia otrzymał dzisiaj. Odpowiedziałem, że w oparciu o informację z bloga, niech sporządza notatkę urzędową i w oparciu o nią niech wykonuje czynności procesowe tj. moje przesłuchanie w charakterze świadka. Wytyczne Komendanta są jedynie dokumentem jedynie wewnętrznym . Odmówiłem zgody na przesłuchanie mnie. Zapytałem, czy przeczytał mój artykuł? Odpowiedział, że nie, bo nie ma takiego obowiązku . PO chwili jednak przyznał , że czytał.
Poprosiłem go , by napisał mi nazwę tej firmy, która ułatwia zdobycie środków. Zapisał na odwrocie mojego wydruku : " Gulden Globe Energy " Lublin ul. Inżynierska 5B przy czym dodał, że firma przenosi się na ul. Diamentową 4 A.
Jadąc do domu podjąłem decyzję, że pojadę na to spotkanie, ale tylko po to by wysłuchać o zagrożeniach oszustwami.
Kiedy przyjechałem postanowiłem powtórnie zadzwonić do cytuję z Zawiadomienia :"Wojewódzkiego Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie "
Zadzwoniłem pod nr 81 742 46 49. Odebrała pracownica z Ochrony Środowiska, której przeczytałem treść Zawiadomienia. Odpowiedziała, że nie prowadzą swoich działań w programie " Czyste powietrze" w oparciu jakieś szemrane firmy zewnętrzne. Powiedziała, że są to naciągacze i żebym Broń Boże skorzystał z tego zawiadomienia.
Następnie w Internecie wpisałem nazwę firmy, którą wpisał mi policjant / pan Kupczyk/ . Wyskoczyło kilka stron tej nazwy z dopiskiem spółka z oo, zajmuje się ona montażem fotowoltaiki . Zacząłem przeglądać te strony, ale nigdzie nie mogłem odnaleźć numeru telefonu. Prostuję. na jednej z nich byl podany telefon 48 884023690. Zadzwoniłem. " Nie ma takiego numeru " Szukam dalej. Znalazłem :
https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,24063236 no i opinie : przeczytajcie. Nie daje się ich wkleić.
Wracam do Sali Pompejańskiej i do rozmowy z Panem Komendantem Powiatowym.
Widziałem u Niego szczerą chęć wyjaśnienia tej sprawy wobec czego powiedziałem MU, że nie zabiorę głosu w dyskusji, tym bardziej , że sam ongiś bylem
policjantem i niezręcznie mówić niezbyt dobrze o niej tym bardziej, ze na sali było Ich około dwudziestu.
Wysłuchałem wystąpienia Pani Starościny, Pana Komendanta, omówienia problemu przez Panią rzecznik , przez pracownika banku Credit Bank
Po Nim wystąpił dyrektor jednego z Banków Spółdzielczych. Chwalenia policji, podziękowań policjantom było bez liku. Spojrzałem na siedzących z boku i z tylu słuchaczy. Uśmiechali się. Nie wytrzymałem, bo przecież wśród tych policjantów byli też z Komisariatu Kazimierz Dolny. Widziałem pana Kiliana i będącego z nim policjanta w stopniu podkomisarza. Wprawdzie dzisiaj po raz pierwszy w Komisariacie widziałem pana Komendanta po cywilnemu, pomyślałem, że ten w mundurze to właśnie On.
Prowadzący spotkanie zapytał, czy ktoś z sali chce zabrać głos. Nie wytrzymałem. Nie mogłem znieść pochwał pod adresem też NASZEGO komendanta Komisariatu tym bardziej, że miałem informację o AKTUALNYM usiłowaniu oszustwa w naszej gminie, a prawdopodobnie w powiecie a może i województwie. Fakt, ,ze na sali są wójtowie, sołtysi z powiatu puławskiego jest kapitalnym momentem, by dowiedzieli się o nim i uprzedzili mieszkańców, a uzyskane informacje o próbach oszustwa na ich terenie przekazali policji, o co zresztą w swoim wystąpieniu prosiła Pani rzecznik. Będąc policjantem doskonale wiem, jak trudno zdobywać informację o przestępstwach a tym bardziej o sprawcach, ile to kosztuje zachodu. Właśnie w tym spotkaniu widziałem kapitalną sposobność, by o tym przestępstwie poinformować przynajmniej znaczących w powiecie. No i policjantów, bo rozumiem, że nie czytali tej informacji zamieszczonej na blogu Janusza Kowalskiego. Wiem, że nie czytali, bo kiedy PROSILEM Naczelnika Wydziału Kryminalnego KPP w Puławach by przeczytał mój artykuł , bo tam szczegółowo opisałem co się wydarzyło, i co JA ustaliłem, odpowiedział, że go nie przeczyta bo NIE MA DOSTĘPU DO INTERNETU. Poradził mi bym wszystko opisał i informację złożył w okienku podawczym KPP. ONIEMIAŁEM.
Kiedy zgłosiłem się do głosu, podszedłem do stołu " prezydialnego", podbiegł z mikrofonem pan prowadzący spotkanie. Wręczył mi go. Przedstawiłem się i zacząłem :" przeciwieństwie do pana dyrektora Banku Spółdzielczego chciałem KRYTYCZNIE powiedzieć o policji". No i. Odebrano mi mikrofon . Powinienem napisać, " wyrwano" , bo tak bylo, ale pozostanę na " odebrano". Mikrofon wręczono panu radnemu powiatowemu / wszyscy z Kazimierza domyślą sie o kim to/
W tym rozgardiaszu prosiłem Pana Komendanta by kartkę z Zawiadomieniem / wcześniej dałem ją Panu Komendantowi/ przynajmniej wyświetlić na przezroczach, na którym prezentowano materiały z banku i Pani rzecznik. Odpowiedział, że nie może tego uczynić, bo to materiał nie sprawdzony. Panie Komendancie. Odpowiedzialnym za rozpowszechnię NIEPRAWDZIWY informacji byłbym ja. To moja byłaby odpowiedzialność. Mam żal do Pana i zastanawiam się, jak i ile pozyskacie informacji w tej sprawie ?. Czas , miejsce i uczestnicy był doskonały w informowaniu o usiłowaniu oszustwa. Minął MIESIĄC, gdy po raz pierwszy poinformowałem policję. Dodam , ,ze numer domu, gdzie zamierzał być oszust i numer rejestracyjny samochodu , którym przyjechał, podałem panu Kupczykowi z Komisariatu Kazimierz.
Nie wiem co mówił Pan radny, ale po chwili wszystkim podziękowano za przybycie. Spotkanie skończyło się.
- ps. Z ciastek i kawy nie skorzystałem.
Roman Sokołowski
PS.
@"Artur"]https://www.facebook.com/goldenglobeenergy
Firma istnieje. Jakoś nie widzę, żeby było z nią coś nie tak.
W sumie, to nie wiadomo co pan chce osiągnąć czy udowodnić?[/quote]
Faktycznie. Ta rozmowa w TV Lublin wiele wyjaśnia. Jest taka firma. Przed chwilą rozmawiałem z panią z Ochrony Środowiska w Lublinie i zapytałem ją czy współpracują z firmą Golden........ . Odpowiedziała, że z żadnymi firmami nie współpracują. Zapytałem ją w jaki sposob refinansują np ocieplenie. Wniosek sklada zainteresowany, oni opiniują. W przypadku pozytywnym wnioskodawca sam wybiera firmę . która tto ocieplenie wykona, ale wcześniej wnioskodawca zawiera umowę z ta firmą i z własnych środkow pokrywa koszt , a następne 50 otrzymuje firma , która jest wykonawcą tych pierwszych 50 ciu.
Rozmawiałem również z panią , której nr telefonu figuruje na tym Zawiadomieniu, że "na terenie gminy .......... "
Rozmawialiśmy długo. Wniosek był jeden. Nieszczęsna "kartka - zawiadomienie" nie posiadajaca żadnych cech własciwych zawiadomieniu, moja dociekliwość w Ochronie Środowiska w Lublinie, Opiece Społecznej i Urzędzie Miasta w Kazimierzu a najważniejsze : moja potrzeba w wymianie starego pieca gazowego na nowy , fałszywego zapewnienia, że z tego tytułu przysługuje mi refinansowanie, niedopełnienie obowiązku przez Komisariat w Kazimierzu w przedmiocie nie przyjęcia ode mnie zawiadomienia o przstępstwie, a odbyło sie to już 18 grudnia 2023 roku spowodowalo cały splot wydarzeń.
Dzięki Twojemu dzisiejszemu komentarzowi dalsze wydarzenia nie WYDARZĄ się.
Jako ciekawostke podam, że tego rodzaju karteczki - zawiadomienia zgodnie z umową z pocztą polską do KAŻDEJ skrzynki na listy wkladają listonosze. Czy każdy z Was otrzymal takie zawiadomienie ? Gdyby otrzymali
je nasi burmistrzowie, policjanci to nieporozumienie to nie trwałoby od 18 grudnia do dnia dzisiejszego.
@ Artur. Jeszcze raz dzięki, że przerwałeś je. Wszystko muszę odkręcić, ale też muszę dodać, że moje działania podyktowane były w dobrą wiara tj. że przestępstwo zaistniało. To mogło być już obalone po 18 grudnia. A wykonać to powinna Policja. Wystarczyło przeprowadzić CZYNNOŚCI SPRAWDZAJĄCE .
Roman Sokołowski