Wydrukuj tę stronę

Gdy milczy sumienie a zło jest akceptowane...

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Zdjęcie profilowe ukazuje kram na terenie historycznego cmentarza w Kazimierzu Dolnym.

Panie Pawle, żyj i pozwól żyć innym...Nie znam podobnego przypadku aby aresztowano cmentarz. W Kazimierzu Dolnym ma to jednak miejsce. Od kilu miesięcy dawny cmentarz ,wpisany dodatkowo do rejestru zabytków, stał się miejscem biznesu. W godzinach handlu handlarz nie doi z kasy zwiedzających historyczny cmentarz. Jednak po zamknięciu kramu cmentarz zamyka na kłódkę a klucz chowa do kieszeni. To pierwszy i jedyny przypadek w historii Kazimierza. Jak wiemy wejście na Krzyżową Górę (przepraszam używam polskiej nazwy) jest płatne ,podobnie wejście do Korzeniowego. Jednak w późniejszych godzinach i wcześnie rano miejsca te można zwiedzać. Nikt nie zamyka wejścia na kłódkę. W przypadku cmentarza mamy precedens.

Nikt rozsądny nie ma wątpliwości,że przyczyną upadku etyczno moralnego miasteczka jest chciwość.Umiar i zdrowy rozsądek przesłoniło wszechobecne dążenie do feudalnego czerpania zysków. O ile patoimprezy, nękające mieszkańców od kwietnia do września , można zmienić ,ograniczyć bądź wygumkować to nikt nie przywróci zniszczonych wąwozów (głębocznica ).Masowa turystyka w sposób nieodwracalny unicestwiła to co było jednym z fundamentów tożsamości miasteczka a mianowicie krajobraz. Bez wątpienia były ( celowo pisze w czasie przyszłym )nim kazimierskie wąwozy. W Kazimierzu nic ,nawet przestrzeń, nie ma swojej autonomii. Masowa turystyka ,głównie za sprawą holdingu...meleksiarskiego zniszczyła wąwozy. Po korzeniowym ,który uległ anihilacji, holding upodobał sobie wąwóz Na Borowskich . Mówiąc po kazimierski holding poszedł na maxa...

Czytany 2217 razy