Wydrukuj tę stronę

Mowa Rybczyńskiego - godna Izby Gmin. Ale mówił w próżnię - kulisy Komisji Rady Miejskiej, 26.11.2025 r.

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Wczorajsze obrady Rady Miejskiej wyglądały jak rekonstrukcja dawnych czasów — tylko zamiast historyków wystąpili lokalni dyletanci zasiadający w Radzie , którzy najwyraźniej wciąż tęsknią za epoką „kto głośniej krzyczy, ten ma rację”.

Zamiast pracować nad przyjęciem strategii Parchatki , zaserwowano nam show, w którym:

-samorządność pomylono z folwarcznym posłuszeństwem,

- debatę z „dociskaniem delikwenta”,

 - a radnych z klakierami , których  rolą jest kiwać głową w odpowiednich momentach.

Kulminacja?

40 minut prób łamania radnego Rybczyńskiego, bo śmiał mówić w imieniu społeczności Parchatki .

W innych miejscach taki upór nazywa się odwagą cywilną. Tutaj — pretekstem do ustawki słownej, w której kto ma władzę, ten rozdaje etykietki jak kartki na mięso.

A wisienką na torcie był popis burmistrza, który postanowił błysnąć wyższością i sięgnął po porównania rodem z podręcznika do historii, rozdział  „Dzieła Lenina „ .

Bo nic tak nie podnosi poziomu debaty publicznej jak nawiązywanie  do  Stachanowskich wzorców  – sowieckich  aparatczyków.

I wiecie co?

To wszystko byłoby nawet zabawne, gdyby nie fakt, że mówimy o realnych ludziach, realnej gminie i realnych decyzjach, które wpływają na życie mieszkańców.

A słuchając niektórych, można odnieść wrażenie, że najważniejsza jest tu nie praca, nie rozwój, tylko kult własnego autorytetu i nieomylnych racji.

Nagrania są, można odsłuchać.

Polecam szczególnie tym, którzy nadal wierzą, że lokalna polityka to miejsce poważnych dyskusji, a nie teatru, w którym scena służy przede wszystkim do udowadniania, kto ma dłuższy… mandat.

Parchatka to miejscowość z najbardziej aktywnymi mieszkańcami, co najmniej,  powiatu puławskiego

W załącznikach: do pobrania "Strategia rozwoju Parchatki"

IMG 20251126 201643

 

 

 

 

Galeria

Czytany 1257 razy