„Redaktor” Filipowska – reaktywacja…..
W ostatnim wydaniu Tygodnika Powiśla znalazło się aż trzy teksty dotyczące spraw kazimierskich. To niebywałe ponieważ właścicielka gazety od około dwóch unikała tematów dot. Naszego miasta . Czyżby zamieszczone teksty były sponsorowane…..? (sic). Pierwszy z nich, piórem…. „redaktor” – bez cudzysłowu nie da się - Anny Filipowskiej insynuuje, że Burmistrz Kazimierza Andrzej Pisula ma aż dwóch zastępców. Insynuacje i kłamstwa to klasyka w wykonaniu redaktor Filipowskiej. Pani Anno Filipowska ( zwrot grzecznościowy) po pierwsze Krzysztof Wawer nie jest zastępcą burmistrz i taki stan rzeczy pozostanie najprawdopodobniej do czasu wygaśnięcia umowy o pracę z wice burmistrz, panią Marzanną Cendrowską. Jak się wydaje nie precyzyjnie donieśli…. ober urzędnicy. Urzędnicy Ci ( w mojej ocenie) obecnie sympatyzujący z panią mimo, że wcześniej byli pani zagorzałymi przeciwnikami. Byłaby Pani bardziej oświecona gdyby pani uczestniczyła – wzorem lat ubiegłych- w obradach sesji Rady Miejskiej i wydarzeniach związanych z działalnością naszego magistratu. Jak się wydaje pani relacje opierają się głównie na donosach. Kolejna sprawa to powiązania rodzinne. Doinformuję Panią, że Krzysztof Wawer jest moim siostrzeńcem ( Pani redaktor – siostrzeniec to syn siostry ),chrześniakiem i dodatkowo ojcem chrzestnym mojego wnuka Franciszka. Na przyszłość proszę czerpać informację z wiarygodnego źródła, a nie donosów. Drugi temat, który kłuje panią oczy to wynagrodzenie burmistrza. To dziwne w kontekście artykułu TP, gdzie krytykuje pani radnego puławskiego, Pawła Maja, który miał czelność odnieść się do wynagrodzenie prezydenta Puław. Dziwi Panią też to, że przewodniczącymi komisji stałych RM nie są radni z komitetu urzędującego burmistrza. Otóż właśnie na tym polega demokracja, gdzie funkcje przewodniczących komisji otrzymują radni z opozycji. To szanowna pani, standarty nowej władzy - nie wiedziała pani o tym? Kolejny temat w gazecie Filipowskiej pod znamiennym tytułem „Kara więzienia dla byłego radnego Rafała Suszka?”. „Szanowna” pani redaktor, czy ktoś z pani otoczenia –jeśli takie jeszcze pozostało - jest w stanie panią okiełznać…..? Pani cynizm sięgnął dna. Została pani skazana za szantaż i groźby karalne wobec radnego Rafała Suszka. Wyłapała pani zawiasy. Jest to jedyny chyba taki przypadek w Polsce, dziennikarki skazanej za przestępstwo kryminalne tego typu. Pani pohukiwania są żałosne. To nie Suszek konfabuluje, tylko pani, dodatkowo manipuluje, kłamie, jątrzy. To nikt inny tylko pani oświadczyła sadowi, że posiada pani nagranie z rozmowy ze mną z pobytu w Mac Donaldzie dwa lata temu. Bardzo się z tego cieszę, Mam nadzieją, że starczy pani odwagi i opublikuje to nagranie. Pomijam całkowicie fakt, że nagrała pani rozmowę w sposób bezprawny. Ale ważniejsze jest to co jest na tym nagraniu i opinia publiczna powinna o tym się dowiedzieć. Między innymi jaki stosunek ma pani - jako dziennikarka - do puławskiego wymiaru sprawiedliwości, jakie są nieformalne powiązania puławskich prawników itp. itd. Słowa pani mnie zszokowały. Powiedziała pani także, iż ma informację od adwokata reprezentującego Rafała Suszka w sądzie o wysokości odszkodowania jakie otrzymał. Informacja ta posłużyła pani do określenia wysokości kwoty pieniędzy jaką miał pani zapłacić Suszek ( sic). Inne kwestie poruszane przez panią w czasie rozmowy w Mac Donaldzie przytoczę innym razem. Wracając do sprawy opisanej przez panią, skomentuję to tak. Pani redaktor aby naruszyć czyjeś dobra osobiste, to te dobra najpierw trzeba mieć.....
J.K