Planistyczne intrygi burmistrzów nie mają końca.
Wiele niefortunnych i nieprzemyślanych (a może i celowych?) decyzji samorządowców z naszej gminy poważnie narusza szeroko rozumiany interes publiczny. Mam na myśli nieprzemyślane i niedopilnowane inwestycje, bezmyślnie wydawane pieniądze, wręcz trwonione! Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego od lat jest obszarem spekulacji, nieuczciwych działań i złych decyzji. W 2014 roku burmistrz Grzegorz Dunia, widząc rychłą klęskę wyborczą, rzucił na stół swojej kampanii setki działek, które „odrolnił” w projekcie studium. I nie mam…