Wydrukuj tę stronę

Sianokosy… przy Zamku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Cały dzień trwała akcja motokosiarzy... Trzeba przyznać, że wszystko przebiegło niezwykle sprawnie. Tradycyjnie wykoszono również wąwóz – to taki ewenement w skali Kazimierza, bo jak wiemy przylaszczek, kopytników itp. się nie kosi. Niestety to rezultat założeń fatalnego projektu wymiany roślinności z tej naturalnej, na roślinność z kolorowych gazet. Trzeba zatem kosić i wąwóz. Koszt wynajmowania motokosiarzy w sezonie to tysiące złotych. Za to w bonusie otrzymujemy efekty specjalne w postaci hałasu, miej więcej jak na wyścigu F1 J

 

J.K

Czytany 3933 razy