O zmianach w kazimierskiej edukacji
W miniony czwartek w kazimierskiej szkole kontenerowej miało miejsce posiedzenie stałych komisji Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym. Tematem głównym była dyskusja nad zmianami organizacyjnymi sieci szkól gminnych w obliczu zaplanowanej reformy oświaty.
Na zaproszenie przewodniczącej Ewy Wolnej licznie przybyli mieszkańcy, głównie Dąbrówki oraz Rzeczycy. Spotkanie rozpoczęło się od godnego powitania wszystkich zgromadzonych przez przewodniczącą, która stwierdziła, że osobiście nie pamięta aby sprawy oświaty były tak intensywnie i dogłębnie dyskutowane w różnych gremiach, w rożnych konfiguracjach jak są obecnie.
Burmistrz Andrzej Pisula jako wieloletni pedagog zaprezentował swoją propozycję zmian organizacyjnych. Sprowadza się ona do pozostawienia w Dąbrówce i Rzeczycy jedynie klas 1-3 . Pozostałe miałyby zostać przeniesione do mega dużej i mega „nowoczesnej” szkoły w Kazimierzu Dolnym. Szkoła w Bochotnicy zostaje bez zmian, na której reorganizację - jak stwierdził burmistrz - nie zgodziło się Kuratorium Oświaty z uwagi na infrastrukturę i dużą liczbę uczniów. Dodajmy, że to jedyna szkoła w gminie z normalną salą gimnastyczną, uwzględniając także nową szkołę.
Dużą część dyskusji zajęła wymiana zdań pomiędzy dyrektorami a burmistrzem w kwestii siatki godzin i subwencji. Następnie głos zabrali radni i przybyli mieszkańcy. Ku memu zaskoczeniu, na początku nie rozmawiano o przyszłość dzieci, a o przyszłości nauczycieli. Niemal zażądana od burmistrza deklaracji, że nauczyciele nie będą zwalniani. Ten odpowiedział, że nie ma woli aby kogokolwiek zwalniać. Po zliczeniu i przemnożeniu etatów, godzin i klas wyszło na to, że będzie trzeba raczej dodatkowo kogoś zatrudnić...
Z ust nauczycieli padło także stwierdzenie, że szkoły małe, „byle jakie” dają lepsze perspektywy dla uczniów niż budowana obecnie nowoczesna i wielka szkoła w Kazimierzu Dolnym.
W dalszej części dyskusji podnoszone były kwestie dojazdów dzieci do szkoły. Poruszano aspekt psychologiczny i wiele innych. Przytaczane przez przybyłych argumenty jednoznacznie przemawiały za tym, aby szkoły wiejskie pozostawić w niezmienionej strukturze. W podobnym tonie wypowiadali się zarówno radni jak, nauczyciele oraz zainteresowani mieszańcy Dąbrówki i Rzeczycy. Ci sami radni w 2011 roku wygłaszali laudacje na część burmistrza Grzegorza Duni, że nowoczesna szkoła na miarę XXI wieku to przyszłość i skok cywilizacyjny, że dzieci po wejściu do nowoczesnej szkoły natychmiast posiądą wiedzę uniwersytecką... Pamiętam jak odsądzali mnie i Rafała Suszka od czci i wiary, że my nie chcemy dobra dzieci, że skazujemy ich na zaścianek. Mówili, że przyszłość dzieci w starych szkołach to dla nich stracone szanse. Ówczesny burmistrz Dunia zwoływał zebrania, na których zaproszeni emerytowani nauczyciele krzyczeli, aby rozebrać starą szkołę. Skala absurdu narastała z miesiąca na miesiąc. Propaganda towarzyszyła nam na każdym kroku. Niestety nikt z tamtych mądrych wczoraj się nie pojawił. Nie pojawił się też twórca kazimierskiej reformy oświaty Grzegorz Dunia. Nie było nikogo, za wyjątkiem kilku obecnych radnych, spośród tych, którzy wtedy daliby się pociąć za budowę nowej szkoły. W jakimś stopniu tłumaczy ich fakt, że któż mógł przypuszczać, że powstanie taki bubel.
Na komisji podkreśliłem, że to nie reforma rządu, a decyzja ówczesnych władz wydała wyrok na szkoły wiejskie. Głównym celem budowy mega szkoły była rzekoma troska o jakość nauczania dzieci z całej gminy a nie z Kazimierza. Tyle tylko, że wtedy nikt nie mówił o likwidacji szkół bo było za wcześnie i nie politycznie. Wczorajsza batalia rodziców i nauczycieli o życie szkól w Dąbrówce i Rzeczycy była spóźniona o 5 lat... Może gdyby wczorajsze argumenty padły w 2011 roku, Grzegorz Dunia zmieniłby zdanie.
Wczoraj zaproponowałem aby Rada Miejska przedłożyła burmistrzowi swoje rozwiązania dotyczące reorganizacji sieci szkół. W końcu Rada jest organem uchwałodawczym, a burmistrz powinien wykonywać jej decyzje. Może też mieszkańcy Dąbrówki i Rzeczycy powinni skorzystać z możliwości inicjatywy uchwałodawczej i przygotować stosowny projekt uchwały, w którym zaproponują swoje rozwiązania.
J.K
dyrektor Jerzy Arbuz
burmistrz Andrzej Pisula
dyrektor Joanna Sikora
radny Mirosław Opoka
radny Adam Gębal
radna Ewa Wolna oraz mieszkanka Rzeczycy
mieszkanka Dąbrówki
radna Laurencja Krasowicz
Janusz Kowalski
Galeria
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
https://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/1143-o-zmianach-w-kazimierskiej-edukacji.html?print=1&tmpl=component#sigProIdf208cc5710