Wydrukuj tę stronę

To nie ja, to Oni...

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Ha ha. Tak, jak przewidywałem. " To nie ja, to Oni."

/ tutaj treść maila z Urzędu/.............

Cała treść to : obłuda, obłuda, obłuda. To kłamstwo, kłamstwo , kłamstwo. Musiałbym przedłożyć cała chronologię wydarzeń opisywanych  przeze mnie na blogu Janusza Kowalskiego, jak i szereg maili otrzymanych z Urzędu.

Żywię NADZIEJĘ, że powyższe zostanie wykazane w postępowaniu przygotowawczym , które z URZĘDU przeprowadzi policja.

  1. ps. Do Wykonawcy. Wspominałem Panu, jak to może się zakończyć. Sam Pan widzi : TO WYKONAWCA.

W przypadku moim, postępowanie Burmistrza, a raczej brak od Niego odpowiedzi na moje komentarze powodował, że niektórzy mieszkańcy z całą zaciekłością twierdzą i piszą, że to Sokołowski nie chce drogi , jest przybłędą, który miesza, który prowadzi swoje gierki. Dzisiejszy stan drogi zawężonej do szerokości 220 cm to w przekonaniu  zwolenników tej kłamliwej wersji to oczywiście na żądanie Sokołowskiego. Tak to również odebrane będzie  przez każdego, kto będzie  przechodził, przejeżdżał tą drogą.  Proszę państwa. Droga wytyczona przez geodetę w kilkunastu miejscach nie biegnie w drodze wytyczonej przez geodetę Mariusza Wicika. Czekam na jej oficjalne odebranie. Droga asfaltowa winna się mieścić w granicach zapisanych kartograficznie w Starostwie. Czy tak będzie ?. Przekonamy się.

Panie Burmistrzu Arturze Pomianowski. To nie błąd Wykonawcy. To Pański Błąd. Jego początek to PLANOWANIE tej drogi, a w rzeczywistości to jego brak.

W  zapisach kartograficznych i notarialnych konieczne są prawne zmiany, a to  koszty. Również konieczne jest uzyskanie pisemnych oświadczeń udostępnienia części własności na pobocza.  Ja już w maju o tym pisałem jednocześnie zapewniając, że takowe złożę. Szkopuł w tym, że NIGDY, na każdym etapie budowy drogi nikt z Urzędu ze mną nie rozmawiał. Sorry . Raz droga mailową Pan Bartłomiej Godlewski, który chciał potwierdzenie mojej gotowości  do darowizny na rzecz Gminy. Zapewniał , że Urząd poniesie WSZELKIE KOSZTY. Odpowiedziałem, że w tej sprawie powinien się do mnie zwrócić oficjalnie Urząd.

Odpowiedz Urzędu otrzymałem dzisiaj tj w dniu 15 października, kiedy to kilka dni wcześniej ZNISZCZONO odcinek drogi Młyńskiej.

Roman Sokołowski 

mlyn16.10

Czytany 2601 razy