Droga do Mięćmierza uścielana cierniem.

Oceń ten artykuł
(15 głosów)

W minioną środę w Starostwie Powiatowym w  Puławach odbyło się spotkanie  w sprawie budowy drogi do Mięćmierza. Spotkanie zorganizował wice  starosta Puławski, Jan Ziomek .Udział  w dyskusji wzięli między  innymi dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg  w Puławach, mgr inż. Anna Nizioł ,zastępca dyrektora: mgr inż. Maciej Żurawiecki, burmistrz  Kazimierza Dolnego, radni. Ale przede wszystkim na spotkanie licznie przybyli mieszkańcy sołectwa  Okale- Mięćmierz. Niestety niebyło żadnego pracownika wydziału inwestycji kazimierskiego magistratu. To wydaje się bardzo znamienne. Spotkanie rozpoczęło się od informacji Pani dyrektor w sprawie dotychczasowych działań podjętych w  sprawie drogi. Mówiąc krótko  nie  wiele zrobiono. Jak wiemy  w tym roku w budżecie Kazimierza zagwarantowano 45 tyś zł na  projekt drogi. Drugie tyle  miało  dołożyć Starostwo Powiatowe w Puławach, zarządca drogi. Okazało się, że dzięki „zaradności„ kazimierskich urzędników do chwili obecnej nie podjęto żadnych konkretnych działań, co niemalże skutkowało niewykorzystaniem skromnych funduszy. Nikt nie rozmawiał ze Starostwem o konkretach, mimo, że Rada Miejska w Kazimierzu owe 45 tyś zł przeznaczyła na cel konkretny, projekt drogi. Tak czy siak starostwo nie miało wyraźnego sygnału co robić z taką zawrotną… kwotą, więc zamierzało wykonać fragment podbudowy pod przyszłą drogę, po to tylko aby nie przepadły pieniądze. Taka elokwencja miejskich urzędników  wręcz zatrważa. Dopiero w czasie dyskusji wyłonił się konkretny zakres i cel inwestycji. Ustalono, że aby obniżyć koszt inwestycji, należy zmienić parametry drogi, czyli krótko mówiąc obniżyć kategorię drogi, co w konsekwencji pozwoli  zmniejszyć  koszt- i to znacznie .Taka procedura właśnie  zostanie rozpoczęta. Zgodę na taki stan rzeczy musi wydać właściwy minister. Łączna kwota 90 tyś złotych zostanie przeznaczona  z tego roku na projekt drogi i tyle zdaniem pani dyrektor będzie kosztował projekt-mniej więcej. Zastanawiam się dlaczego dopiero pospolite ruszenie, zmusza urzędników kazimierskich i burmistrza do myślenia. Co do intencji dyrekcji PZD nie mam wątpliwości .Powiat chce zrobić tą drogę. Warunek jest jeden! Współfinansowanie inwestycji przez samorząd kazimierski , co dla mnie wydaje się oczywiste. Czy zatem , nikt z kazimierskich urzędników nie miał bladego pojęcia ,że jakąkolwiek inwestycje rozpoczyna się od projektu? Ale aby wykonać projekt trzeba wiedzieć co się zamierza, mieć wizje i zarys przedsięwzięcia. Ale  z tym jak się wydaje był ewidentny problem. Czy zatem aby cokolwiek zrobić porządnego  w tym mieście potrzebne jest pospolite  ruszenie? Potrzeba jest angażowania czasu i wysiłku wielu  ludzi, którzy tak naprawdę ani  się nie znają na inwestycjach, ani nie biorą za to pieniędzy. Zastępują  w obowiązku konkretnych urzędników. Czy zatem wiemy za co płacimy  urzędnikom? Może czas właśnie o to zapytać?  W kazimierskim magistracie jest ponad  40 etatów(sic)! Najwyższy czas zapytać również ,a może przede wszystkim  o kwalifikacje i kompetencje tych urzędników. Czy ta niefrasobliwość  w sprawie drogi była spowodowana brakiem  kompetencji ? A może było to celowe działanie? Obecność na spotkaniu Bartka Pniewskiego chyba  przesądza o intencjach -budowy drogi do wioseczki…  Mięćmierz. Tak właśnie drwiąco  określił  na spotkaniu  tą miejscowość, burmistrz Grzegorz Dunia.

J.K

Czytany 4274 razy

Komentarze

+2
#1 grymas50 25-10-2012 17:17
"Dopiero w czasie dyskusji wyłonił się konkretny zakres i cel inwestycji."
Słowo; ZROBIĆ, I TO NATYCHMIAST" zostało obśmiane. I słusznie.

Dodaj komentarz