Wielki biznes na ludzkiej krzywdzie
Każda indywidualna zmiana planu zagospodarowania przestrzennego to koszty. Zgodnie z artykułem 21 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym za wszelkie zmiany w planie płaci gmina. Zapis ten ma zapobiegać korupcji i kolesiostwu, a sprawy planowania przestrzennego czynić transparentnymi. W przypadku „rotacyjnego” ma być inaczej. Burmistrz zapewnia, że zmiana odbędzie się bezkosztowo, choć normalnie za taką usługę płaci się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ot taki prezent dostaniemy. W obowiązującym…