Papier wszystko przyjmie? Nie wszystko...
O patologii panującej w kazimierskim magistracie pisałem wielokrotnie. Przypadki manipulowania, czy wręcz fałszowania protokołów z posiedzeń Rady Miejskiej to jedno. Do tego należy dodać kłamstwa „czołowych” urzędników. Podawałem także rozliczne przykłady działań na szkodę interesu publicznego: http://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/falszowanie-dokumentow-prosze-bardzo.html
Wydawało się, że tego typu patologie znikną z przyjściem nowego burmistrza i Radny Miejskiej. Z pomocą miał przyjść znowelizowany Statut Gminy, który miał zapewnić większą transparentność działań magistratu. Niestety na niewiele się to zdało. Skutek wręcz jest odwrotny od oczekiwań, bo zapisy choćby były najlepsze, najszczytniejsze, pozostaną jedynie zapisami jeśli urzędnik-cwaniak nie będzie chciał ich stosować. Jak głosi stara prawda - „urzędnik ma zawsze rację”. Niestety takich topornych urzędników trudno się pozbyć. Poza samą chęcią pozostaje jeszcze kwestia sądów pracy, z których pomocy zazwyczaj korzystają zwolnieni. To wszystko powoduje, że jacy źli by nie byli, to mężnie i pewnie trwają na stanowisku.
Przez rok „walczyłem” o sprostowanie protokołu nr IX/15 z posiedzenia Rady Miejskiej, gdzie urzędniczka-protokolantka skróciła moją wypowiedź tak, że nie odzwierciedlała moich intencji, choć dla wszystkich rozumnych istot były one oczywiste: https://umkazimierzdolny.bip.lubelskie.pl/index.php?id=327&p1=szczegoly&p2=993440
Ostatnio sięgnąłem po protokół z obrad VIII sesji Rady Miejskiej z dnia 25 czerwca 2015 roku. Był mi potrzebny jako dowód w toczącej się sprawienie, gdzie - jak wiecie - jestem oskarżony o zniesławienie urzędniczki: http://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/czy-atak-jest-najlepsza-obrona.....-pani-kierowanik-beato-galek-odpowiadam.html. Ku mojemu zdumieniu w protokole brak jest obszernego fragmentu dyskusji, poświęconego tejże urzędniczce: http://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/viii-sesja-rady-miejskiejwywiad-u-filipowskiej-partackie-projekty-bylego-burmistrza.html
W lutym br. poprosiłem więc o sprostowanie protokołu. Po miesiącu, od Przewodniczącego Guza, otrzymałem pismo wzywające mnie do wskazania tych fragmentów wypowiedzi, które pominięte zostały w protokole. Nie omieszkał przy tym zaznaczyć, że wniosek niezostanie rozpatrzony jeśli tego nie zrobię. Żądanie było o tyle śmieszne, że urząd dysponuje nagraniem z sesji, a więc nie trudno dostrzec czego brakuje - a chodziło o kilkunastominutową dyskusję nie pojedyncze, wyrwane z kontekstu zdanie. Oczywiście grzecznie odpowiedziałem i wskazałem o co mnie „poproszono”. Pod koniec kwietnia otrzymałem kuriozalną odpowiedź, że protokół nie zostanie sprostowany, ponieważ uwagi do protokołu można wnosić przed jego przyjęciem!!!
Po co więc Przewodniczący Guz kazał mi uzupełniać wniosek? Dodam, że protokoły z sesji są publikowane dopiero po ich przyjęciu. Jak więc można wnieść do nich uwagi? Nie można. Ten przywilej mają tylko radni, którzy przed sesją dostają projekt protokołu. Jeden z radnych stwierdził wręcz kategorycznie, że nie życzy sobie publikowania projektów protokołów! A przecież żaden z przepisów nie zakazuje zamieszczenia projektu protokołu. Skutkiem tego mieszkańcy, choć często biorą udział w dyskusji, nie mają możliwości zapoznania się z tym co stworzyła urzędniczka.
Mimo, że formalnie burmistrz nie ma wpływu na działania Przewodniczącego Rady Miejskiej, wiemy doskonale jak jest w naszej Gminie - nie ma możliwości aby Przewodniczący wyłamał się burmistrzowi. Jak jest możliwe, że takie kategoryczne pismo wyszło spod długopisu Przewodniczącego, skoro radni na jednej z komisji wyrazili chęć sprostowania protokołu? Tym działaniem Piotr Guz nie tyle siebie skompromitował, co całą Radę Miejską, ale także burmistrza, którego komitet wyborczy reprezentuje. Hasło „bliżej ludzi” nabiera nowego znaczenia, ciągle ewoluuje...
J.K


Komentarze
własnie. Zresztą. Sąd również mogł WPAŚĆ na ten trop, a nie wpadł. Z drugiej strony, w sprawach cywilnych, dostarczanie dowodów nalezy do stron.
poproś Pan Przewodniczącego o kopię nagrania.Jest to też chyba jakiś dokument jeśli nagranie było podstawą do protokołu i opublikuj zdania niezapisane.niech społeczeństwo zobaczy kto ma rację.
wszystkie protokoły panu odpowiadały bo przyjmował je pan podnosząc rękę
Cytuję kazimierzak:
nie wystartuje bo ustawa mu nie pozwoli
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.