Poświąteczna rzeczywistość miasteczka, komentarz 11 kwietnia 2026 r.

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Wielu z Państwa może być zaskoczonych, że opublikowałem certyfikat, który otrzymałem po kilkumiesięcznym kursie organizowanym przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska, dotyczącym funkcjonowania samorządów terytorialnych.

Udział w tym szkoleniu pozwolił mi znacząco poszerzyć i uporządkować wiedzę na temat działania gmin oraz mechanizmów zarządzania na poziomie lokalnym. Jednak równie cenne, a może nawet ważniejsze, okazały się relacje i kontakty, jakie nawiązałem w trakcie kursu – z samorządowcami, burmistrzami, radnymi oraz urzędnikami z różnych części Polski.

Wymiana doświadczeń i informacji między uczestnikami pozwoliła jasno zobrazować rzeczywistą sytuację w wielu samorządach. Niestety, wnioski te nie napawają optymizmem – w licznych gminach nadal występują problemy takie jak nieprawidłowości, układy czy nepotyzm. Kazimierz nie jest tutaj wyjątkiem – wręcz przeciwnie, znajduje się w gronie gmin, gdzie te zjawiska są szczególnie widoczne. Dlatego tak ważne jest dalsze działanie na rzecz przejrzystości życia publicznego, kontroli społecznej oraz budowania świadomej wspólnoty lokalnej.

Kiedy sąsiednie miejscowości – często z dużo skromniejszym budżetem niż Kazimierz Dolny – potrafią skutecznie sięgać po milionowe dotacje z KPO i realizować konkretne inwestycje, u nas od sześciu lat trwa… epopeja pod tytułem „wiercenie studni głębinowej”. Serio – inwestycja, która gdzie indziej zajmuje kilka miesięcy, maksymalnie rok, tutaj stała się niemal legendą lokalną. Można odnieść wrażenie, że problem po prostu nie istnieje – przynajmniej dla władz. Temat jakby wyparował z agendy, podobnie jak zainteresowanie radnych, organizacji czy jakiejkolwiek realnej dyskusji. Za to mieszkańcy nie mogą „wyparować” problemu – oni codziennie mierzą się z jego skutkami. W międzyczasie na Facebooku wszystko wygląda pięknie. Plebiscyty, uśmiechy, podziękowania, samozachwyt i kolejne „sukcesy” ogłaszane przy każdej możliwej okazji. Tylko że to trochę jak malowanie elewacji na domu bez fundamentów – ładnie wygląda na zdjęciu, gorzej w rzeczywistości. Może czas zejść z poziomu internetowych uciech i zająć się tym, co naprawdę ważne? Bo mieszkańcy Kazimierza Dolnego nie potrzebują kolejnych postów o sukcesach – potrzebują w końcu realnych działań. I wody, która nie powinna być luksusem w XXI wieku.https://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/2917-swieta,-swieta-i-po-swietach-10-kwietnia-2026-r.html

Certyfikat Janusz Kowalski 1 page 0001

1000012865

Takie obrazki zaułków miasteczka to norma.

img 20260409 085552589 hdr

Przy budynku GZS ul. Szkolna 1 przez całe święta składowane były opony, czyja zguba?

Messenger creation 36EF1477 7537 4558 A5C6 1D9CF53D488E

Elementy PGE od ponad roku uświetniają ulice  Małachowskiego, jeden z głównych szlaków turystycznych.

IMG 20260411 151627093 HDR

Czytany 707 razy

Komentarze

+1
#24 Janusz Kowalski 15-04-2026 08:38
Michał wacławski na Facebooku zamieścił post w którym informuje że straty dobowe to 200 metrów sześciennych z uwagi na nieszczelność rur... Także panie Michale Lewandowski Proszę wziąć się do roboty...
+2
#23 Janusz Kowalski 15-04-2026 08:36
@Michał L nadal czekam na odpowiedź pana z jakich powodów podjęto działania dotyczące modernizacji ujęcia wody na Węgiercu (w wierzchoniowie)
+1
#22 Janusz Kowalski 15-04-2026 08:34
Cytuję Michaś L:
Ale dlaczego to prezes MZK ma coś udowadniać? To pan Kowalski twierdzi, że coś jest nie tak z wodą z Wierzchoniowa i niech pan Kowalski udowodni, że z nią jest coś nie tak. Ja też mogę napisać, że pan Kowalski upiekł psa w mikrofalówce i bił swoją byłą żonę i niech teraz udowadnia, że tego nie zrobił.

Ja nic nie muszę udowadniać bo ja napisałem, używając subtelnej przenośni, że woda z ujęcia na Węgiercu jest złej jakości przede wszystkim ma nadmierne ilości żelaza co powoduje że musi mnie być uzdatniana przed wpuszczeniem jej w rury... Stało się tak dlatego że ujęcie budowano jeszcze w czasach gdzie nie praktykowano tak zwanych próbnych odwiertów. Ujęcie znajduje się w zbożach miękkich . Swojego czasu nawet rozważano zamknięcie ujęcia i wykonanie nowego w innym miejscu. Ale panie Michale l jak pan wie dziadowskie zarządzanie gminą przez wiele kadencji doprowadziło do tego że szorujemy po dnie. Głównie dlatego że władza administruje a nie rządzi. W kasie jest pusto
Reasumując ujęcie wody w wierzchoniowie to jest wielka katastrofa
+1
#21 13 piętro 15-04-2026 08:28
Cytuję Michaś L:
Przegląd od AI




Dla ujęcia wody o wydajności 500 m3/d

(co kwalifikuje je jako ujęcie zaopatrujące od 100 do 1000 m3/d

, czyli małą/średnią jednostkę), częstotliwość badania wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi jest określona w rozporządzeniu Ministra Zdrowia.

Oto wytyczne dotyczące częstotliwości badań:
Monitoring kontrolny (podstawowy): Zazwyczaj raz na rok lub częściej, w zależności od decyzji powiatowego inspektora sanitarnego i wyników wcześniejszych badań.
Monitoring przeglądowy (pełny): W przypadku ujęcia do 1000 m3/d

, pełny monitoring obejmujący szerszy zakres parametrów fizykochemicznych i mikrobiologicznych wykonywany jest rzadziej, często raz na 2-3 lata lub w terminach ustalonych z Sanepidem, jeśli poprzednie badania nie wykazały przekroczeń.

Gdyby woda nie spełniała norm nie byłaby dostarczana dla ludności.
Proszę mi więc co ma udowadniać prezes MZK, bo ja niewykształcony, ledwo po zawodówce. Woda płynie, ludzie korzystają (w tym i ja), więc jeśli pan Kowalski (który ma wodę z ujęcia na Górach, więc jakie może mieć pojęcie o wodzie z Wierzchoniowa??) uważa, że coś z nią jest nie tak - niech udowadnia.


Ma odp0wiedzieć. Tylko odpowiedzieć. To Jego obowiazek.

Swoja drogą jesteś MOCNO zorientowany o czym piszemy. Może nie jesteś prezesem ale pracujesz w MZK.
Ja, osobiście czekam na odpowiedz prezesa w oficjalnej formie.

Ps, Piszesz : " że co 2 - 3 lata ". Oficjalny komunikat w tej sprawie/ BiP MZK/to informacja z 2023 roku . Teraz mamy 2026.
Fajnie, że piszesz o sprawie NAPRAWDĘ ważnej.
0
#20 Michaś L 15-04-2026 08:11
Przegląd od AI




Dla ujęcia wody o wydajności 500 m3/d

(co kwalifikuje je jako ujęcie zaopatrujące od 100 do 1000 m3/d

, czyli małą/średnią jednostkę), częstotliwość badania wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi jest określona w rozporządzeniu Ministra Zdrowia.

Oto wytyczne dotyczące częstotliwości badań:
Monitoring kontrolny (podstawowy): Zazwyczaj raz na rok lub częściej, w zależności od decyzji powiatowego inspektora sanitarnego i wyników wcześniejszych badań.
Monitoring przeglądowy (pełny): W przypadku ujęcia do 1000 m3/d

, pełny monitoring obejmujący szerszy zakres parametrów fizykochemicznych i mikrobiologicznych wykonywany jest rzadziej, często raz na 2-3 lata lub w terminach ustalonych z Sanepidem, jeśli poprzednie badania nie wykazały przekroczeń.

Gdyby woda nie spełniała norm nie byłaby dostarczana dla ludności.
Proszę mi więc co ma udowadniać prezes MZK, bo ja niewykształcony, ledwo po zawodówce. Woda płynie, ludzie korzystają (w tym i ja), więc jeśli pan Kowalski (który ma wodę z ujęcia na Górach, więc jakie może mieć pojęcie o wodzie z Wierzchoniowa??) uważa, że coś z nią jest nie tak - niech udowadnia.
0
#19 13 piętro 15-04-2026 04:13
Cytuję Michaś L:
Ale dlaczego to prezes MZK ma coś udowadniać? To pan Kowalski twierdzi, że coś jest nie tak z wodą z Wierzchoniowa i niech pan Kowalski udowodni, że z nią jest coś nie tak. Ja też mogę napisać, że pan Kowalski upiekł psa w mikrofalówce i bił swoją byłą żonę i niech teraz udowadnia, że tego nie zrobił.


Nie ma udawadniać, a PO PROSTU odpowiedzieć, jak jest. To takie normalne.

Ps. Jeżeli już mowa o prezesie. Jestem pełen uznania za dotychczasowa pracę całego zespołu MZK.

Ps. Odnośnie " psa w mikrofalowce " to każdy widzi, jaki KOŃ ./ czytaj: Kaczyński /, a kuriozalnym jest, że zabiera głos w sprawie żon.
-5
#18 Michaś L 14-04-2026 23:12
Ale dlaczego to prezes MZK ma coś udowadniać? To pan Kowalski twierdzi, że coś jest nie tak z wodą z Wierzchoniowa i niech pan Kowalski udowodni, że z nią jest coś nie tak. Ja też mogę napisać, że pan Kowalski upiekł psa w mikrofalówce i bił swoją byłą żonę i niech teraz udowadnia, że tego nie zrobił.
+3
#17 13 piętro 14-04-2026 18:11
Ta wymiana zdań dotycząca wody z ujęcia wody w Wierzchonowie to KAPITALNY przykład, jak nieodzowne sa URZĘDOWE Fb.
Dyc to wszystko byłoby wyjaśnione, gdyby one były, bo też ich administratorzy MUSIELIBY odpowiadać na poruszane kwestie, swoją bo to INFORMACJE PUBLICZNE.

Obecnie UDAJĄ, że nie czytają bloga.

Wysoka Rado Miejska Kazimierz Dolny. ! Czyń swoją powinność !.
+2
#16 13 piętro 14-04-2026 11:38
Ostatnie komunikaty MZK o Wierzchniowie są z 2023 roku w tym o coli.

mzkkazimierzdolny.pl/

A co obecnie ?
+2
#15 13 piętro 14-04-2026 11:31
Co na to prezes MZK w Kazimierzu Dolnym ?. Czekamy na oświadczenie !

Przegląd od AI
Woda z ujęcia w Wierzchoniowie (gmina Kazimierz Dolny) zaopatruje mieszkańców tej miejscowości oraz Bochotnicy.
Oto kluczowe informacje na temat ujęcia i jakości wody:

Zdatność do spożycia: Woda z wodociągu zbiorowego zaopatrzenia Wierzchoniów jest co do zasady zdatna do celów spożywczych, picia, przygotowania posiłków i mycia.
Problemy z jakością: W przeszłości odnotowywano przypadki przekroczenia poziomów żelaza oraz awaryjność urządzeń, co skutkowało planami modernizacji ujęcia i stacji uzdatniania wody.
Lokalizacja ujęcia: Ujęcie wody Wierzchoniów znajduje się w miejscowości Witoszyn.
Zarządca: Za jakość wody odpowiada Miejski Zakład Komunalny w Kazimierzu Dolnym Sp. z o.o.. "

Czy MZK ma FB ? Czy @ Michaś L. to Prezes ?

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież