Święta, święta i po świętach...10 kwietnia 2026 r.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Szczodre gody zamiast Wielkanocy? Kazimierz w nowej tradycji

Święta, święta… i po świętach — chciałoby się powiedzieć. Tylko czy w Kazimierzu Dolnym w ogóle mieliśmy jeszcze do czynienia ze świętami Wielkiej Nocy, czy już tylko z ich urzędową, rozcieńczoną wersją light?

Bo jeśli ktoś szukał lokalnych odniesień do tradycji, symboliki czy choćby zwykłego klimatu świąt — mógł poczuć się nieco zagubiony. Za to jedno wydarzenie wybijało się ponad wszystko: poniedziałkowy śmigus-dyngus w wykonaniu straży pożarnej. I owszem — widowiskowy. Strumień wody lecący przez rynek, zaskoczeni turyści, trochę śmiechu. Tylko czy to naprawdę ma być dziś główny „ołtarz” kazimierskiej Wielkanocy?

Trudno nie odnieść wrażenia, że właśnie taką wizję świąt serwuje nam lokalna władza — bezpieczną, neutralną, pozbawioną jakichkolwiek odniesień do chrześcijańskiej kultury, wizję  która mogłyby kogokolwiek… urazić. Nawet świąteczne życzenia burmistrza były tak ostrożne, że aż sterylne. Ani słowa o tym, czym te święta są dla większości mieszkańców. Ot, uniwersalne „wszystkiego najlepszego” — jakby chodziło o pierwszy dzień wiosny albo otwarcie sezonu turystycznego.

Może więc rzeczywiście czas na zmianę kierunku? Skoro tak konsekwentnie uciekamy od tradycji chrześcijańskiej, to może idźmy krok dalej albo krok w stercz, tak głęboko aż  do okresu przedchrześcijańskiego  . Może zamiast Wielkanocy wprowadźmy oficjalnie Jare Gody? Przynajmniej byłoby to spójne z tą nową, urzędową filozofią — bezpiecznie, neutralnie i bez ryzyka, że ktoś poczuje się zbyt… świątecznie.

Ale zostawmy na chwilę symbolikę i przejdźmy do konkretów. Bo są dwie sprawy, które w tej całej historii wybrzmiewają szczególnie mocno.

Pierwsza — kwestia o którą pytałem w poście Przewodniczącego Piotra Guza. Lodowisko kontra lany poniedziałek. Jak pamiętamy kiedy padła propozycja jego zalewania przez ochotnicze straże pożarne, została ona zbyta sugestią, że to „zbyt duży koszt”. Dziś widzimy, że wody jednak nie brakuje, gdy trzeba zrobić widowisko na rynku. Wygląda więc na to, że problemem nie była woda — tylko zaprzaństwo władzy.

Druga sprawa — znacznie poważniejsza — to temat ujęcia wody w Cholewiance. Wody, która dla mieszkańców jest realną potrzebą, nie atrakcją. I tutaj także cisza. Brak odpowiedzi, brak refleksji, brak jakiejkolwiek reakcji. Jakby temat po prostu nie istniał.

Oczywiście kiedyś ujęcie wody powstanie. Kiedyś?! Ważniejsze dla lokalnej elity są uciechy dnia codziennego, zaś codzienne potrzeby mieszkańców to odległy kulturowo dla nich temat.

I to chyba najlepiej podsumowuje dzisiejszy obraz zarządzania gminą: dużo efektownych gestów, mało realnych działań. Dużo „wydarzeń”, mało odpowiedzi na konkretne pytania.

Kazimierz Dolny zasługuje na coś więcej niż tylko dobrze wyglądające zdjęcia z rynku i ostrożne komunikaty, które nic nie znaczą. Bo wspólnota to nie tylko turyści i wydarzenia — to przede wszystkim mieszkańcy i ich realne potrzeby.

A tych, jak widać, nie da się spłukać jednym strumieniem wody.

Czytany 182 razy

Komentarze

-3
#4 13 piętro 11-04-2026 11:40
Panowie

"Tradycja polega na oblewaniu się wodą, co dawniej miało symbolizować oczyszczenie, odnowę oraz przynosić szczęście i pomyślność. Zwyczaj ten wywodzi się jeszcze z obrzędów słowiańskich, a z czasem został włączony do obchodów chrześcijańskich i do dziś jest kojarzony przede wszystkim z radosną, wiosenną zabaw."

Teraz policzmy.
Na Rynku, podczas " lania " przebywało kilkaset osób . Gdyby każda z tych osób, kultywując tradycję, polewała  swoich bliskich i sąsiadów iNDYWIDULANIE wodą to ile by jej zuzyli ?. Zero ?.
Czy nie lepiej grupowo i radośnie ?.
Ja wybieram to drugie , gdzie odpowiedzialność za skutki bierze organizacja, która wcześniej PRZYGOTOWUJE się do " lania ". Jest bezpiecznie i radośnie.
Polecam do obejrzenia:
www.youtube.com/.../
Jedyne co mi brakuje to , że w odprawie nie brali udziału, przygotowani do niej  : medyk i policjant, bo przecież zadania dla zabezpieczających imprezę to domena to domena tych służb. Udzieliliby fachowych rad opartych o stosowne przepisy.

Tak trzymać...
0
#3 Brawo Brawo Brawo 11-04-2026 09:58
Sorry, Stańczyk,

trzeba przyznać, że ten burmistrza to wielki fachura. Podziwiam, jak "racjonalnie" dysponuje wodą w miasteczku. Bez zmrużenia okiem OSP w Kazimierzu marnotrawi ku uciesze nibyturystów hektolitry wody.

Czy ten burmistrz kiedykolwiek słyszał o suszy hydrologicznej? Czy on cokolwiek czyta poza menu w bochotnickiej Grocie?

W tym artykule wszystko jasno wyłożone. Może dotrze co do niektórych...

onet.pl/.../sl4tq7x,79cfc278

Tegoroczny kwiecień jak do tej pory nie obfituje w zbyt dużą ilość opadów. Prognozy wskazują, że w najbliższym czasie Polska znajdzie się w zasięgu potężnej blokady wyżowej, która niemal całkowicie pozbawi nas opadów. W kontekście narastającej suszy nie jest to dobra wiadomość.

Brak deszczu, lub jego niedostateczna ilość musi mieć przełożenie na poziom wody w rzekach, co doskonale widać na poniższej mapie. Obecnie na 42 proc. punktów pomiarowych notowany jest niski poziom wody (kolor czarny na mapie). Wysoki stan obserwowany jest jedynie na 3 proc. rzek (kolor żółty). Na pozostałym obszarze poziom wody określany jest jako średni (kolor niebieski). Warto podkreślić, że jeszcze tydzień temu niski poziom obejmował 33 proc. rzek.
+2
#2 Stańczyk 11-04-2026 07:45
Cytuję Brawo Brawo Brawo:
Bystre pióro Pana Janusza jakże celnie punktuje nieróbstwo burmistrza i rady. Brawo!

Ale to nie tylko nieróbstwo, to kompletny brak kompetencji, wyobraźni i choćby odrobiny poczucia powinności wynikających z zajmowanego stanowiska burmistrza, powinności wobec spraw miasteczka i gminy.

Za co ten burmistrz bierze tę potężną kasę? Za nicnierobienie i wygłaszanie dyrdymałów?

No co Ty gadasz za głupoty. Burmistrz ciężko pracuje. Jeździ na spotkania zarządu OSP. Otwiera asfalty w "Koziej Wólce". Bierze udział w spotkaniach z których nic dla gminy nie wynika. Reprezentuje gminę na obchodach X-lecia KGW. To są ważne, merytoryczne i owocne dla gminy spotkania i rozmowy. Chcesz się spotkać z burmistrzem, porozmawiać rozwiązać problem? Nie dla psa kiełbasa.
Jakieś udogodnienia dla osób niepełnosprawnych, upłynnienie ruchu w miasteczku, problemy wody i wodociągów o których rozpisuje się p. Kowalski, dziura budżetowa w miasteczku brak perspektyw na jej załatanie. Podwyżki opłat za śmieci i podatki? To nie są problemy dla burmistrza. Przestańcie się go czepiać i mu dokuczać! Cieszmy się z Rady Miejskiej mamy tam wielu specjalistów w każdej dziedzinie tylko oni nam mogą pomóc !
+14
#1 Brawo Brawo Brawo 10-04-2026 09:53
Bystre pióro Pana Janusza jakże celnie punktuje nieróbstwo burmistrza i rady. Brawo!

Ale to nie tylko nieróbstwo, to kompletny brak kompetencji, wyobraźni i choćby odrobiny poczucia powinności wynikających z zajmowanego stanowiska burmistrza, powinności wobec spraw miasteczka i gminy.

Za co ten burmistrz bierze tę potężną kasę? Za nicnierobienie i wygłaszanie dyrdymałów?

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież