Eksperci od dróg i mostów, komentarz 31 stycznia 2026 r.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

SESJA RADY MIEJSKIEJ – POPIS TROSKI CZY POPIS DYLETANTYZMU? 

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej byliśmy świadkami rzekomej „troski” radnych o sprawy publiczne. Na pierwszy rzut oka można by nawet przyklasnąć… gdyby nie fakt, że w rzeczywistości był to pokaz kompletnej kompromitacji i braku rozeznania tematu a nawet co jest gminne a co prywatne. 

Radny Jakub Próchniak zabiera głos w sprawie, której – niestety – kompletnie nie rozumie. Mowa o samowoli budowlanej dot. mostu na rzece Bystra w Wierzchoniowie . Problem polega na tym, że radny miał czas i powinien reagować w trakcie remontu, a nie po fakcie kiedy mamy do czynienia z decyzją PINB o rozbiórce- szkoda tylko ludzi. Interwencja „po wszystkim” nie jest troską – jest spóźnioną reakcją bez znaczenia, której głównym celem jest parcie na szkło.... Mimo nieprofesjonalnych wypowiedzi, radny zostaje w nieskrywanym samozadowoleniu i pysze. Forma wygrywa z treścią.

Jedynym radnym, który mówi konkretnie i na czas, jest radny Rybczyński. Zwraca on uwagę na realny problem przewlekłych inwestycji w Parchatce i bylejakosci w ich realizacji. Po raz kolejny publicznie zwraca , uwagę na problem odprowadzania wód opadowych z drogi Parchatka–Zbędowice . Przypomnijmy: droga została wykonana, fatalnie rozwiązano temat odprowadzania wód burzowych . Radny wskazuje konkretne błędy i możliwe rozwiązania. Niestety, wiceburmistrz Jarosław Borychowski zdaje się nie rozumieć, w czym w ogóle tkwi problem. A to już powinno niepokoić wszystkich mieszkańców.

 Wisienką na torcie było wystąpienie radnej Magdaleny Sapały, która sugeruje burmistrzowi interwencję… po zakończeniu inwestycji. Chodzi o wysepkę na skrzyżowaniu w Skowieszynku, która realnie utrudnia mieszkańcom wjazd na drogę do posesji. Wszystko byłoby w porządku, gdyby ta refleksja pojawiła się na etapie projektu, a nie wtedy, gdy wysepka została zamontowana i nie da się już cofnąć - w praktyce. Sugerowanie burmistrzowi aby użył wpływów i nakazał rozebrać wysepkę jest półprofesjonalne pani radna.

Pozostaje też pytanie zasadnicze: czemu ta wysepka w ogóle ma służyć? Jak się wydaje – nikt nie potrafi tego jasno wytłumaczyć. I kto w ogóle wpadł na ten mołoprzemyśłany pomysł

Rada Miejska to nie scena do spóźnionych wystąpień i pustych gestów. To miejsce, w którym trzeba:

znać temat,

reagować na czas,

pilnować inwestycji zanim zostaną zakończone.

Czytany 99 razy

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież