Mamy to...!Kolejna zabawka do kolekcji, komentarz 23 lipca 2026 r.
W dzisiejszym materiale poruszam kilka ważnych spraw dotyczących Kazimierza Dolnego i naszej gminy. Na początku wracam do poniedziałkowego spotkania poświęconego wyłożonemu do konsultacji projektowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Parchatki, Zbędowic i Bochotnicy. Niestety, na tak ważnej dyskusji zabrakło burmistrza Kazimierza Dolnego Artura Pomianowskiego oraz radnych, którzy przecież w przyszłości będą ten plan uchwalać. Nie pojawił się ani jeden radny. Trudno nie zadać pytania, dlaczego. Być może miało to związek z odbywającą się w tym samym czasie uroczystością w Bochotnicy, podczas której oficjalnie przywitano kolejny wóz bojowy dla miejscowej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. To ważne wydarzenie dla strażaków, jednak równie ważne są decyzje dotyczące przyszłości zagospodarowania naszej gminy. W dalszej części materiału poruszam również sprawę, która budzi szczególne zaniepokojenie. Przez dłuższy czas na terenie kazimierskiego przedszkola znajdowało się uschnięte drzewo, stwarzające realne zagrożenie dla zdrowia i życia dzieci. Dopiero po mojej interwencji zostało ono usunięte. Warto postawić pytanie, dlaczego wcześniej nikt nie zareagował i czy bezpieczeństwo najmłodszych rzeczywiście było traktowane z należytą powagą. Na koniec odnoszę się do działań przewodniczącego Samorządu Mieszkańców Kazimierza Dolnego, Piotra Zółkiewskiego, który zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Po ulicach naszego miasta porusza się pojazd, którego stan techniczny budzi poważne wątpliwości. Nie przesądzam, czy posiada on aktualne badania techniczne, jednak jego wygląd i stan wskazują, że warto tę sprawę dokładnie sprawdzić. Mam nadzieję, że odpowiednie służby oraz właściwe organy podejmą działania, które przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa na drogach Kazimierza Dolnego. Zapraszam do obejrzenia materiału i, jak zawsze, zachęcam do merytorycznej dyskusji w komentarzach.











Komentarze
Ku Pana uciesze, parking niedługo się skończy. Będzie można popsioczyć na inną inwestycję. Czy naprawdę uważa Pan że strażacy powinni dbać o drogi i dojazdy a radni nic ? No właśnie. 8 lat w radzie Panie Januszu, czemu ten dom na Górach spłonął? Bo nie było dojazdu ?
Jeden z dotychczasowych samochodów z Bochotnicy zostanie najpewniej już niebawem przekazany do jednej z jednostek w gminie, które nadal jeżdżą 40 letnimi samochodami. Proszę tu nie wyjeżdżać z Piotrem Guzem, bo myślę że wiele jednostek czy nawet gmin zazdrości nam tego, że wszystkie jednostki w gminie są sukcesywnie doposażone i aktywne, choćby miały działać tylko na terenie swoich wiosek. To nie jest zasługa Guza, Pomianowskiego czy innego Pisuli, oni są współtwórcami tego, co dzieje się na terenie gminy od 20stu lat. Jednostka, która jeździ samochodem z lat 70 ? Nie zazdroszczę władz gminy, albo poziomu motywacji. Nie oceniam. Wszędzie Pan widzi spiski, czasem nawet Pan trafia, ale w tym przypadku, spłycanie dziesiątek lat pracy wielu pokoleń strażaków do jednego radnego który jest w OSP, czy kogokolwiek rzekomo "bardzo wpływowego" jest krzywdzące. Bochotnica jest pierwszą przy zdarzeniach nie tylko u siebie ale też w Parchatce i Zbędowicach, i to nie tylko gałęzie czy "zabezpieczanie zdarzeń".
Ja nikogo nie atakuje wyśmiewam tylko głupotę niekompetencje, i cwaniactwo niektórych druhów strażaków którzy kosztem innych załatwiają swoje cele polityczne. I żeby nie odbiegać od tematu, wozy bojowe wymieniane jak zabawki główny problem pana guza. W Kazimierzu parking zielony wykorzystywany jest przez OSP. Przy montażu namiotu dla festiwalu Dwa Brzegi pracowali strażacy i ich rodziny. Pro publico na pewno tego nie robili... Pieniądze za parking powinny być dzielone do wszystkich jednostek OSP gminy Kazimierz. Kilka lat temu na górach spłonął doszczętnie dom. Żaden wóz bojowy nie podjechał ponieważ nie ma dróg samochody są za duże. Węże strażackie podpięte były pod hydrant w odległości 400 m od płonącego domu. Podobna sytuacja jest na cmentarnej. W 2004 roku palił się budynek gospodarczy ze zwierzętami strasznie mogła dojechać była bezradna. Jaka infrastruktura i jakie działania prewencyjne podjęte były w ostatnich latach przz OSP?
OSP w całej Polsce to niejednokrotnie „państwo w państwie”. Taką strukturę stworzył Piotr Guz w Bochotnicy.
Wchodząc w szczegóły, dołożyłem swoje „pięć groszy” do zakupu samochodu bojowego dla jednej z jednostek OSP gdzieś w Polsce...Trafił on tam, gdzie naprawdę był potrzebny, ponieważ wcześniej strażacy dysponowali samochodem marki Star z lat 70. ubiegłego wieku.
Problemem w OSP są niektóre osoby, a nie cała straż jako struktura. Ochotnicze Straże Pożarne są potrzebne w każdej gminie i odgrywają ważną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa mieszkańców.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.