Kwestia priorytetów…
W Kazimierzu budowana jest szkoła. Edukacja rzecz ważna, ale akurat ta inwestycja mnie nie dotyczy. Dzieci już mam duże, edukację zakończyły przed kilkoma laty, ale akurat nie w kazimierskiej placówce. Ja, jak również mieszkańcy Wierzchoniowa i Bochotnicy borykam się z innym problemem, śmiało można rzecz natury egzystencjalnej. Chodzi o jakość wody płynącej z naszych kranów. W niektórych momentach jej zabarwienie przypomina raczej mocz (wzorcowe słomkowe zabarwienie). Często pojawia się brązowy osad. Walory smakowe przemilczę, bo akurat boję się jej spożywać. Póki co nie muszę korzystać z dobrodziejstw urynoterapii a więc kupuję 5 litrowe baniaki.
W tym kontekście chciałabym wyrazić zdziwienie przechodzące we wściekłość priorytetami inwestycyjnymi władz Kazimierza. W żaden sposób nie mogę pojąć wydania 100 000 zł na utwardzenie placu w Bochotnicy, który służy garstce osób. Ale przecież nie jest tak, że wcześniej ktoś brodził tam w błocie. Była trylinka, oczywiście może miejscami pozapadana, ale w końcu to nie jest miejsce do rozwijania „kosmicznych” prędkości.
Teraz na profilu Burmistrza czytam o „nowej” drodze pomiędzy Kazimierzem a Bochotnicą. Oczywiście to ważna inwestycja z tym, że utrzymanie jej leży w gestii Starosty. Nie rozumiem zatem, jak można wydawać w końcu nasze pieniądze na takie remonty, skoro w kranach naszych domów płynie „Johnnie Walker” bez promili. Marnym pocieszeniem jest, że mieszkańcy Okala i Mięćmierza w ogóle nie mają wodociągu. Proszę zatem Pana Burmistrza jak i Radnych o zastanowienie się i przewartościowanie priorytetów inwestycyjnych naszej gminy. Przypomnę, że woda to podstawowy związek chemiczny niezbędny do życia – zdecydowanie ważniejsza od kawałka placu…
MIESZKANKA WIERZCHONIOWA
Komentarze
Co do tej paniusi masz absolutną rację jest to osoba niegodna pracy urzędnika nie dość że nic nie robi i bierze za to pieniądze to jeszcze w stosunku do swoich chlebodawców (mieszkańców) jest hamska i opryskliwa niestety Szczypa ją zatrudnił i trwa na swoim stanowisku od wielu lat mam nadzieję że w końcu ktoś się opamięta i podziękuje tej pani za współpracę, a co do reszty to zwykłe pomówienie
Art. 117. Kto, mając obowiązek utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków lub nie stosuje się do wskazań i nakazów wydanych przez właściwe organy w celu zabezpieczenia należytego stanu sanitarnego i zwalczania chorób zakaźnych,podlega karze grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach mówi, że właściciele muszą dbać o czystość i porządek na swoich nieruchomościach. Należy jednak zwrócić uwagę, że obowiązki właścicieli nieruchomości związane z zapewnieniem porządku i czystości wykraczają poza teren ich posesji.
Właściciele nieruchomości zgodnie z brzmieniem art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy są również zobowiązani do utrzymania czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż ich nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia chodnika, na którym jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych.
Masz racje Pan Andrzej nie dorównuje w ty co napisałeś nawet w 10% poprzedniej władzy, ale czy to powód do smutku?, czy nieliczenie się z głosem innych i narcyzm to zalety władzy, wydaje mi się że nie
Obawiam się że słoneczna to droga powiatowa, choć kiedyś była propozycja by gmina ją przejeła, w zasadzie gdyby powiat wylał na nią asfalt to czemu nie, co do zarośniętych posesji niestety nie ma przepisów które pozwalałyby na przymuszenie do uporządkowania takowej posesji, jeśli nie ma śmieci to resztę można uznać za ekologię... niestety
"Po pierwsze, to nie wielu mieszkańców gminy pracuje w turystyce w kazimierzu, po drugie, największym wstydem przed turystami jest kiepska jakość usług za kosmiczne pieniądze, po trzecie nie godzę się na to by moje pieniądze gmina wydawała na nie swoje zadania, z których nic nie mam, grodarz jest w gestii WOZiRU, esterka własność prywatna, wystarczy że grube pieniądze naszego budżetu idą na edukację a przedewszystkim na nauczycieli którzy kasę mają zagwarantowaną odgórnie i nie ważne skąd ale mają mieć"
Popieram. Zdecydowanie popieram.
Panie Burmistrzu!
- zarosniete krawężniki i chaszcze np. ulicy Słonecznej,
- Mięćmierz, Okale / kupione i pozostawione posesje /
Na miły Bóg. Wysłać upomnienia / przypomnienia/ właścicielom.
Polecić RADCY PRAWNEMU , by upomninia te PODPARL stosownymi przepisami.
Po pierwsze, to nie wielu mieszkańców gminy pracuje w turystyce w kazimierzu, po drugie, największym wstydem przed turystami jest kiepska jakość usług za kosmiczne pieniądze, po trzecie nie godzę się na to by moje pieniądze gmina wydawała na nie swoje zadania, z których nic nie mam, grodarz jest w gestii WOZiRU, esterka własność prywatna, wystarczy że grube pieniądze naszego budżetu idą na edukację a przedewszystkim na nauczycieli którzy kasę mają zagwarantowaną odgórnie i nie ważne skąd ale mają mieć
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.