My tu rządzimy ! Kulisy zebrania mieszkańców Kazimierza Dolnego ,20 stycznia 2026 r.
Demokracja po kazimiersku – odcinek specjalny !
Dziś odbyło się zebranie mieszkańców Kazimierza Dolnego.
Cel? Wybór członków zarządu.
Efekt? Spektakl, który warto zobaczyć – transmisja dostępna na YouTube https://www.youtube.com/watch?v=ovrEgmHs44Q&t=955s oraz Facebooku. Naprawdę, polecam. To nie satyra. To dokument.
Jutro 21.01.2026 ) po 19:00 zapraszam na komentarz do wydarzenia , w którym odniosę się do tego, co zobaczyliśmy, oraz do problemów, które realnie trapią mieszkańców Kazimierza.
Ze szczególnym uwzględnieniem:
- skandalicznego zachowania Przewodniczącego Piotra Żołkiewskiego,
- Burmistrza Kazimierza, Artura Pomianowskiego który na pytania mieszkańców reagował w sposób nowoczesny:
unikanie, kluczenie, brak merytoryki.
Dla porządku informuję:
członkami zarządu zostały: Krystyna Tuznik, Iwona Budnik i Weronika Romańska. Gratuluję i życzę wytrwałości.
Nie sposób jednak pominąć drobnego szczegółu — zebranie odbyło się z rażącym naruszeniem prawa!
Nie wyznaczono drugiego terminu.
A to, drodzy Państwo, jest przesłanką do unieważnienia wyborów (sic)
Ale kto by się przejmował literą prawa, skoro wszystko już „poszło”, prawda?
Chciałem zapytać o to Przewodniczącego.
Nie zapytałem.
Bo Przewodniczący zasłonił się… Sądem.
Stwierdził, że mamy spór sądowy, więc z „ostrożności procesowej” nie będzie odpowiadał na pytania które miałem zadać w imieniu mieszkańców.
Dla niezorientowanych:
Tak, to ten sam Przewodniczący ( Piotr Żółkiewski ) , który doniósł na mnie - na Policję - gdy nagrałem film z eksploracji mienia gminnego… z samochodu.
Państwo prawa w wersji kieszonkowej.
Niestety (a może właśnie bardzo logicznie) Przewodniczący zrejterował, bo wiedział, że padną pytania konkretne.
O łamanie prawa.
O funkcjonowanie samorządu.
I to najgroźniejsze pytanie ze wszystkich:
w jaki sposób mieszkańcy mogą się z Panem Przewodniczącym kontaktować?
Odpowiedzi — brak.
Kazimierz Dolny.
Miasto sztuki, turystyki i demokracji warunkowej.
Gdzie mieszkańcy mogą mówić jeśli wpisują się w linię programową lokalnej koterii — byle nie pytać.
Ciąg dalszy jutro po 19:00.
W załączeniu do pobrania ( w załącznikach ) Statut Samorządu Mieszkańców.
STANOWCZE NIE
DlA IGNOROWANIA MIESZKAŃCÓW ![]()
Na wczorajszym zebraniu mieszkańców zobaczyliśmy wszystko to, czego nie powinno być w dialogu z władzą.
Z jednej strony władza, która UMNIEJSZA głos mieszkańców i udaje, że problemów nie ma,bądź są nie istotne.
Z drugiej strony mieszkańcy, którzy jasno i konkretnie apelują o interwencję, proszą o rozwiązania i realne działania.
Niestety ani burmistrz Artur Pomianowski, ani nowy przewodniczący Piotr Żółkiewski nie przedstawili żadnych konkretnych argumentów które przyczynią się do rozwiązania problemów zgłaszanych przez mieszkańców.
Były tylko połowę obietnice i niejasne deklaracje, z których – jak pokazuje doświadczenie – i tak nikt z władz się nie wywiąże.
Mieszkańcy nie potrzebują kolejnych obietnic!
Potrzebują działań, decyzji i odpowiedzialności!
Jeśli władza nadal będzie ignorować problemy mieszkańców, to frustracja będzie tylko rosła.
Czas przestać mówić – czas zacząć działać.
Nie odpuścimy.![]()

- statut_SMMKD (5).pdf (10 Pobrań)
Komentarze
widzisz Roman, nawet nikt nie chce ci odpisać
Czyż powyższe to nie plagiat w zachowaniach obu ?
/prezes Sądu - przewodniczący Samorządu /
oko.press/.../
"Te materiały nie są teraz dostępne
Dzieje się tak zwykle, gdy właściciel udostępnił zawartość tylko małej grupie osób, zmienił jej widoczność lub ją usunął."
Powyższem NIEKTÓRZY znajdą klikając fb Samorząd Mieszkańców Kazimierza Dolnego.
Jest to o tyle ważne, że moderatorem - na prośbę Przewodniczącego Samorządu Kazimierza Dolnego - tego fejsbuka jest Burmistrz Artur Pomianowski.
Problem ujawnił się w grudniu 2023 roku, kiedy doszło do awarii instalacji w budynku wspólnoty. Instalacja nie była przystosowana do tak dużych obciążeń, szczególnie w sezonie letnim, gdy lodziarnia zużywała ogromne ilości wody – liczone w tysiącach metrów sześciennych rocznie.
Podczas remontu mieszkańcy odkryli nielegalne przyłącze i poinformowali o sprawie władze miasta, prosząc o wsparcie finansowe przy naprawie instalacji. Miasto odmówiło udziału w kosztach, a sposób prowadzenia rozmów przez przedstawiciela odpowiedzialnego za nieruchomości miejskie został odebrany jako lekceważący.
Wspólnota – licząca 21 rodzin, w tym 7 emerytów – została zmuszona do samodzielnego sfinansowania remontu. To doświadczenie spowodowało trwały brak zaufania do urzędników miejskich, który dziś przekłada się na sprzeciw wobec realizacji kolejnych prac w części budynku należącej do miasta.
Zakupione krowy też zmieniają zdanie. Kupiłeś ?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.