Klientelizm czy coś więcej?
Na początek kilka informacji na temat spotkania "Jawność w drodze" zorganizowanego przez społeczników z Nałęczowa. Na spotkanie został zaproszony prawnik z organizacji Sieć Obywatelska Watchdog Polska Szymon Osowski. Pomoc prawna społecznikom Polski gminnej jest niezwykle potrzebna. Nie tylko Policja z Kazimierza Dolnego ulegała władzy wykonawczej Kazimierza Dolnego. Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie również nie wykazał się sprawczością. Pismo polityczne Burmistrza Kazimierza skierował do Prokuratury. Ta przeprowadziła zapewne czynności i tyle... Wszystko kręci się wokół władz Kazimierza które sponsorowało Policję .Mimo ,że w kasie gminnej pusto. Jak to się mawiało , "choiny dziod z cudzy torby" ... Efektem były fatalnie prowadzone postepowania w kazimierskiej Jednostce Policji ,gdzie stronami byli Burmistrz i zwykły mieszkaniec . To wszystko pokazuje jedno: jawność i praworządność nie pojawią się same. Musimy o nie walczyć. Musimy pytać, sprawdzać, dokumentować. Dlatego wspierajmy tych, którzy się tego nie boją — prawników, społeczników, aktywnych mieszkańców. Bo kiedy obywatel milczy, władza zaczyna mówić za niego.

Protokół z posiedzenia połączonych komisji z 23 września 2024 r. nie odzwierciedla faktycznego rozpoczęcia godzin komisji.
Obrady rozpoczęły się o godź. 15:35 a nie jak podano 15:00




Komentarze
Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (studium) stanowi
nadrzędny dokument dla miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP), wyznaczając ogólne kierunki rozwoju gminy. MPZP musi być zgodny ze studium i nie może naruszać jego ustaleń, które określają politykę przestrzenną gminy. Studium jest dokumentem o charakterze strategiczno-kierunkowym, a nie aktem prawa miejscowego, w przeciwieństwie do MPZP, który jest przepisem prawa miejscowego.
Kluczowe zależności:
Studium jako podstawa: Studium jest podstawą do sporządzania MPZP, ale nie może być wprost przenoszone do planu.
Precyzowanie i uszczegółowianie: MPZP uszczegóławia i doprecyzowuje ogólne zapisy studium. Może wprowadzać funkcje dopuszczone w studium, ale nie musi tego robić.
Zgodność jako wymóg: MPZP musi być zgodny ze studium. Sprzeczność może prowadzić do unieważnienia planu miejscowego przez sąd administracyjny.
Obowiązki gminy: Gmina ma obowiązek wykazać zgodność MPZP ze studium, unikając dowolności w interpretacji zapisów.
Władztwo planistyczne: W ramach zgodności MPZP ze studium gmina może dokonywać interpretacji zapisów studium, ale nie może wychodzić poza ogólne ustalenia zawarte w tym dokumencie.
Aktualna sytuacja (zmiany od 2026 r.):
Obecnie w wyniku nowelizacji prawa, studium zostało zastąpione przez plan ogólny.
Dotychczasowe studium zachowa swoją moc do 30 czerwca 2026 roku.
Od 2026 roku, MPZP nie będą mogły być uchwalane do czasu uchwalenia planu ogólnego dla całej gmi
Jak to możliwe ?
Panie Januszu. Może wyjaśni to Pani KOmendant Powiatowy Policji w Puławach.
" Niezidentyfikowany numer pojazdu elektrycznego " .
Przypomina to wydarzenie w Emilcinie. Tam Komendant Komisariatu w Opolu Lubelskim autorytatywnie stwierdził, że rolnikowi sie przyśnilo. Może i u nas ŚPIĄ ?.
pl.wikipedia.org/.../...
Czytałem. Głowa mnie rozbolała no i wpadłem w zadumę. Jak to możliwe ?
To na INNE rozważania. haha. Gwoli prawdzie.
Gwoli,gwoli,gwoli...KP w Kazimierzu Dolnym nie powinien prowadzić żadnych czynności gdzie stroną jest Burmistrz i obywatel. Dlatego ,że KP w KD nie gwarantuje bezstronności z uwagi na to ,że był sponsorowany przez Burmistrza !!!!
Ja widząc akta 5 Są 1094 /24 widziałem jedynie ta notatkę. Nie ma informacji ,że Radna BZ nie została rozpytana z uwagi na to że przebywa na urlopie .Tak nie sporządza się dokumentów służących jako dowód... .O innych mankamentach pisać nie będę .
Opinia eksperta i wyrok sądu
2015-03-29 11:12
Mieszkańcy, którzy zabierają głos na sesji mogą łamać prawo. Dowiedzieli się o tym radni Rady Miejskiej podczas piątkowej komisji, na której omawiano kompetencje, zadania oraz przywileje najważniejszych osób w samorządzie. Jak się okazuje, postronne osoby mogą przyglądać się obradom i rejestrować dźwięk lub obraz, ale nie powinny być dopuszczane do głosu przez przewodniczącego. – Obowiązujące prawo nie daje im jakiejkolwiek możliwości odgrywania aktywnej roli na sesji czy na posiedzeniach komisji – wyjaśnia prof. Marek Szewczyk, ekspert z Wielkopolskiego Ośrodka Kształcenia i Studiów Samorządowych. Pytamy, czy przewodniczący zwyczajowo może udzielić głosu zainteresowanej osobie. – Nie powinien tego robić. Rada jak i burmistrz to organy władzy publicznej. One mają konstytucyjny obowiązek działać na podstawie prawa.
Jak więc swoje sprawy mają załatwiać petenci urzędu? Ma to się odbywać na zasadzie składania wniosków i petycji. Urzędy są zobowiązane do udzielenia odpowiedzi w ustawowym terminie. – Mamy demokrację przedstawicielską. Mieszkańcy wybrali swoich przedstawicieli i do nich mają zgłaszać swoje sprawy. Nie powinno to się odbywać w momencie, gdy radni zbierają się na sesjach – dodaje Szewczyk.
Do tej pory wszyscy prowadzący obrady w naszym regionie starali się dopuszczać do głosu mieszkańców. Podobnie jest w gminie Wieruszów, gdzie podczas ostatnich kilku lat wieruszowianie występowali m.in. w sprawie targowiska miejskiego, budowie zakładu Yetico. Były też przypadki publicznego składania skarg na działalność poprzedniego burmistrza czy opieszałości radnych. Była to niejako kontrola działalności organów publicznych, o której dowiedziała się opinia publiczna.
Dotarliśmy do innego źródła. W 2008 r. Sąd Administracyjny w Łodzi wydał wyrok, w którym wspomina się o udziale mieszkańców i ich prawie do zabierania głosu. - Pojęcie wstępu na sesje rady gminy i posiedzenie jej komisji użyte w art. 11b ust. 2 podobnie jak i pojęcie dostępu do posiedzeń kolegialnych organów władzy publicznej, użyte w art. 3 ust. 1 pkt. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej należy, zdaniem Sądu, interpretować szeroko, a więc nie tylko jako możliwość «bycia obecnym» podczas rady gminy, czy też posiedzeń jej komisji – czytamy w uzasadnieniu. Najprawdopodobniej więc, zdaniem sądu, mieszkańcy mogą zadawać pytania i wyrażać swoje opinie w taki sposób, by nie naruszać kompetencji rady.
Patryk Hodera
To tak gwoli poprawności.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.