Listy poparcia dla hejtera - byłego wiceburmistrza Bartłomieja Godlewskiego
„Kazimierz Dolny – czyli jak wygląda demokracja po lokalnemu”
Jak już wspomniałem (bo kto by nie chciał powtarzać oczywistości?), dzisiaj miało miejsce posiedzenie przed sądem okręgowym w Lublinie w sprawie apelacji Bartłomieja Godlewskiego – wiceburmistrza Kazimierza Dolnego. Tak, tego samego, który został skazany przez sąd rejonowy w Puławach w sprawie II K132/24 za… znieważenie mnie, Janusza Kowalskiego, radnego Rady Miejskiej.
Wyrok z tej apelacji zapadnie 30 grudnia o godzinie 13:15 – więc możecie zaznaczyć w kalendarzu i zrobić popcorn. Bo nic tak nie bawi jak lokalna polityka w najlepszym wydaniu.
Największą niespodzianką okazała się dzisiaj lista poparcia dla Bartłomieja Godlewskiego. Składa się ona z osób prowadzących działalność na majątku gminnym lub radnych z komitetu burmistrza Artura Pomianowskiego. Tak, dobrze czytacie – to mniej więcej jakby w Korei Północnej ktoś pytał obywateli o opinię… i czekał, aż każdy kiwnie głową na tak.
Cóż więcej dodać? Lokalna demokracja w Kazimierzu Dolnym przypomina trochę egzotyczną wersję „Wybory po koreańsku” – tylko z pięknymi widokami Wisły w tle.
Swoistą inicjację przeszedł Piotr Żółkiewski, Przewodniczący Samorządu Mieszkańców, który napisał do Sądu list laudacyjny ku czci Bartłomieja Godlewskiego .







Komentarze
Nie, chodziło mi o to ,że do chwili obecnej nie ma informacji o posiedzeniu połączonych komisji Rady Miejskiej, która ( nieoficjalnie ) ma być 22 grudnia o 15.00. Czyli radni nic na ten temat nie wiedzą, a tematów ważnych jest mnogo. I tyle.
Pokazałeś, ale po co ? Coś Cię zachwyciło ? Coś Cię zaniepokoiło ?
Może ktoś znajacy sie na rzeczy wskazał Ci te elementy ?
"W sprawach gdzie występował jako strona powiedział ,że :
Ja nie wprowadzałem żadnych regulacji w zakresie finansowym kiedy byłem wiceburmistrzem.
To co pan robił pytał Sąd.
Po dłuższej chwili zastanowienia odpowieda.
Zajmowałem się Planem przestrzennym.
A jakie miał pan doświadczenie? Żadne ,proszę Sadu.
Kto panu zatem pomagał ,skąd pan miał wiedzę na temat MPZP
Od Marcina Świderskiego proszę Sądu.
Tak wyglądały zeznania i wyjaśnienia w procesach ... "
Może WRESZCIE z urzędu zostaną wyjasnione MEANDRY powstania i budowy drogi Młyńskiej w Okalu.
Nie kwestionuję jej istnienia, ale kwestionuje jej przebieg, jej wielkość, jej sposob " procedowania" w powstaniu. Było to z ewidentnym naruszeniem prawa własności, prawa budowlanego a w konsekwencji całe odium niegodziwości spadło na " wybranych " mieszkanców, a skutki finansowe na całą gminę.
Ps. Tym ZOBOWIAZANYM z urzędu, wystarczy siegnać do dokumentacji Urzędu Gminy i Starostwa.
Data listu / 17 grudnia/ swiadczy o SPONTANICZNOŚCI jego powstania. Jaki był w tym udział pana Godlewskiego , czy też innych np. prawnikow, dowiemy sie , kiedy TEŻ spontanicznie odpowie któryś z " 9 ciu ", a POWINNI o to zapytać pozostali radni i mieszkańcy Kazimierza Dolnego. Ja, pytam.
Oczywiście ,że wie...Wszak przed Sądem ( SO w Lublinie 17.12.2025 ) wspomniał ,że popierają go mieszkańcy radni i przedsiębiorcy.
W sprawach gdzie występował jako strona powiedział ,że :
Ja nie wprowadzałem żadnych regulacji w zakresie finansowym kiedy byłem wiceburmistrzem.
To co pan robił pytał Sąd.
Po dłuższej chwili zastanowienia odpowieda.
Zajmowałem się Planem przestrzennym.
A jakie miał pan doświadczenie? Żadne ,proszę Sadu.
Kto panu zatem pomagał ,skąd pan miał wiedzę na temat MPZP
Od Marcina Świderskiego proszę Sądu.
Tak wyglądały zeznania i wyjaśnienia w procesach ...
Ktoś ma jakieś wątpliwości?
Drodzy " Radni i mieszkańcy Kazimierza Dolnego " czy czytaliście :
proto.pl/.../...
W informacji tej nikt nie ZAJAKNĄŁ się, że pan Bartłomiej Godlewski pełnił również funkcję wice Kazimierza Dolnego . Czyżby to było WSTYDLIWE , bo przecież pozostałe, w których pracował, są wymienione.?
Czy pan Godlewski Bartłomiej wie , że napisaliście ten list . Być może jest z tego niezadowolony, bo w ten sposob jego CV zostanie rozszerzone o pracę w Kazimierzu Dolnym
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.