W festiwalowym amoku, komentarz 3 sierpnia 2026 r.
Miniony tydzień obnażył więcej niż wszystkie kampanie promocyjne razem wzięte.
Najpierw skażona woda i bakterie w wodociągu. Sytuacja kryzysowa? Owszem – do pewnego stopnia. Jeszcze większym problemem okazał się jednak chaos informacyjny. Mieszkańcy i setki turystów nie wiedzieli, komu wierzyć, co wolno, a czego nie. Władze miasta i Zakład Komunalny pokazały jedno – nawet stosunkowo niewielki kryzys potrafi całkowicie obnażyć brak przygotowania, odpowiednich procedur i odpowiedzialnej komunikacji. Strach oraz niepewność mieszkańców zostały później przykryte długą listą podziękowań, która bardziej przypominała akcję budowania własnego wizerunku niż rzeczywistą refleksję nad popełnionymi błędami. Bo w Kazimierzu nawet nieszczęście potrafi stać się elementem PR-u, bijącym na głowę Breję...
Potem rozpoczął się festiwal Dwa Brzegi – wydarzenie przedstawiane niemal jako kult, świętość, której nie wolno krytykować. Tylko czy ktoś odważy się zadać proste pytanie: kto naprawdę na tym zarabia, a kto płaci rachunek? Powtarzam to z uporem maniaka. Babcia sprzedająca jajka na rynku musi płacić za miejsce. Mały przedsiębiorca liczy każdą złotówkę. Tymczasem wielkie wydarzenia zajmują publiczną przestrzeń miasteczka, generują zyski, natomiast koszty sprzątania, energii i wykorzystania infrastruktury ponosi gmina, czyli wszyscy mieszkańcy. Niewielka grupa czerpie zyski, a reszta słyszy, że powinna być wdzięczna za „promocję miasta” przez aktorów, którzy niejednokrotnie również na popularności Kazimierza budują własną rozpoznawalność.
Przez ponad dwadzieścia lat istnienia festiwalu w Kazimierzu nie powstało nawet porządne kino. Nie ma trwałej infrastruktury filmowej ani centrum sztuki audiowizualnej, o którym kiedyś tak głośno mówiono i za którego powstaniem sam lobbowałem. Są za to kolejne prowizoryczne rozwiązania, kolejne tymczasowe konstrukcje i następne wielkie hasła. Marketing po raz kolejny zwycięża nad realnym rozwojem.
Na koniec obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Patriotyzm w Kazimierzu coraz częściej wygląda jak narzędzie do zdobywania lajków, zdjęć, reakcji i politycznych punktów. Flaga Polski potrafi przeszkadzać, gdy trzeba o nią zadbać na co dzień. Potrafi leżeć w błocie i nie wywołać oburzenia. Ale kiedy pojawiają się kamery, media społecznościowe i okazja do autopromocji, nagle wszyscy stają się wielkimi patriotami.
Kazimierz Dolny nie potrzebuje kolejnych sesji zdjęciowych, listów z podziękowaniami ani budowania wizerunku. Potrzebuje władz, które w pierwszej kolejności będą działały dla mieszkańców, a dopiero później dla własnego poklasku.
Nie muszę nikogo przekonywać, że wspólnota to nie festiwal, nie Facebook i nie polityczny spektakl. Wspólnota zaczyna się tam, gdzie kończy się hipokryzja
Komentarze
wiadomosci.wp.pl/.../
Czekałem na odpowiedz " . " /kropce/. Jak na razie nie ma jej. Powiem od siebie, że twoje " 13 piętro szuka tu za darmochę uwagi. " powinno być drukowane grubą czcionką, bo świadczy ono, że właśnie ten blog jest JEDYNYM, gdzie każdy z nas , jesteś tego przykładem , może publicznie napisać swoje spostrzeżenia, przemyślenia w sprawach , które de facto dotyczą, czy też mogą dotyczyć, nas wszystkich, i to wszystko ZA DARMO.
Chyba przyznasz, że dla swojego POŁAMANEGO głosu nigdzie nie znalazłbyś miejsca, a tu ?. Proszę bardzo.
Panie Januszu. Dzięki.
"Nie chodzi wyłącznie o opłaty za parkowanie. Chodzi o sposób zarządzania miastem. Zgodzisz się że mną że większość odnosi wrażenie, że ich głos przestał mieć znaczenie, a decyzje zapadają w wąskim gronie. Tymczasem pytania o parkingi, finanse czy funkcjonowanie Miejskiego Zakładu Komunalnego nie są atakiem na kogokolwiek. Są obowiązkiem obywateli wobec własnego miasta."
Ależ zgadzam się .
To moje z AI ma słuzyć, by pokazać , jak jest z ich wiedzą, no bo z czyją, jest z organizacja imprez, a mają ją w oparciu o wertowanie umów Burmistrza, oraz pokazywanie co z tego wynika.
Gdyby nie mozliość korzystania z AI to przecież NIC, ale to NIC, nie wiedzielibyśmy co jest " grane ", a przecież o te sprawy już wielokrotnie bylo zabiegane by je wyjaśnić,
Dzisiaj , w oparciu o aktualny festiwal " dwa Brzegi " ŻĄDAJMY, by te rzeczy RACZYŁ wyjaśnić URZAD i RADA MIEJSKA w osobie Burmistrza Artura Pomianowskiego i Przewodniczącego Piotra Guza.
Niech zwołają sesję rady z jednym punktem. "zapoznanie RADY i mieszkańców ze ze sposobem realizacji umów zwiazanych z promocją gminy "
Komentarz Janusza Kowalskiego „W festiwalowym amoku” z 3 lipca 2026 roku po raz kolejny dotyka problemów, o których w Kazimierzu mówi się po cichu, ale zbyt rzadko publicznie. Najdobitniej uderza sprawa parkingów.? To dlaczego od 2021 roku obsługę miejskich parkingów prowadzi firma zewnętrzna z Warszawy, a nie Miejski Zakład Komunalny? Czy ktokolwiek rzetelnie wyjaśnił mieszkańcom, dlaczego zrezygnowano z rozwiązania, które mogłoby zostawiać więcej pieniędzy w miejskiej kasie?
Nie chodzi wyłącznie o opłaty za parkowanie. Chodzi o sposób zarządzania miastem. Zgodzisz się że mną że większość odnosi wrażenie, że ich głos przestał mieć znaczenie, a decyzje zapadają w wąskim gronie. Tymczasem pytania o parkingi, finanse czy funkcjonowanie Miejskiego Zakładu Komunalnego nie są atakiem na kogokolwiek. Są obowiązkiem obywateli wobec własnego miasta.
Jeszcze bardziej niepokoi atmosfera, w której wielu ludzi zwyczajnie boi się zabierać głos. Bo ktoś wypomni rodzinne powiązania, zatrudnienie bliskiej osoby albo inne zależności. Jeśli mieszkańcy zaczynają milczeć z obawy przed konsekwencjami towarzyskimi czy zawodowymi, to nie jest normalna sytuacja w demokratycznym państwie .Samorząd powinien opierać się na przejrzystości i otwartej dyskusji, a nie na przekonaniu, że lepiej siedzieć cicho.
Janusz Kowalski od dawna podnosi tematy głównych składowych miasta i domaga się debaty. Zamiast rzeczowej odpowiedzi często spotyka się z personalnymi atakami. Tymczasem najprostsze pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi: dlaczego miasto nie prowadzi parkingów własnymi siłami i kto rzeczywiście korzysta na obecnym rozwiązaniu?
Kazimierz Dolny nie może być miejscem, w którym mieszkańcy czują się jak goście we własnym mieście. Nie mogą być traktowani jak źródło dochodów, podczas gdy ich potrzeby schodzą na dalszy plan. Miasto należy do jego mieszkańców, a nie do układów, grup interesów czy towarzyskich zależności.
Pieniądze te wspierają budżet państwa, finansują szpitale, szkoły i drogi oraz pomagają budować silną gospodarkę.
Wymiar obywatelski i finansowyWsparcie państwa: Pieniądze z podatków służą wszystkim obywatelom, opłacając policję, wojsko, straż pożarną i urzędy
.Rozwój lokalny: Płacąc podatki w miejscu zamieszkania, wspierasz swoją okolicę i regionalne inicjatywy.Uczciwość:
Rzetelne rozliczanie się z państwem to codzienna, cicha postawa obywatelska, ważna tak samo jak obrona kraju w czasie zagrożenia.Spojrzenie krytyczneZaufanie do władzy: Niektórzy uważają, że płacenie podatków jest patriotyzmem tylko wtedy, gdy państwo dobrze i sprawiedliwie wydaje zebrane pieniądze.
Krytyka systemu: Wysokie lub niesprawiedliwe podatki bywają powodem krytyki, a poczucie marnowania publicznych środków osłabia chęć uczciwego płaceni
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy."
Ps. Widzisz błędy ?
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, mogę Ci wyjaśnić:Jakie koszty miasto musi najpierw ponieść
Na czym polega współfinansowanie imprez przez samorząd"
Ps. Czy radni zechcą zapoznać się " JAK TO SIE ROBI"
"2. Rola Urzędu Wojewódzkiego a MarszałkowskiegoCzęsto myli się dwa urzędy działające w regionie, które mają zupełnie inne zadania finansowe:Urząd Wojewódzki (Wojewoda): Jest to przedstawiciel rządu w terenie. Wojewoda rozdziela dotacje państwowe na zadania zlecone (np. drogi, pomoc społeczną, sytuacje kryzysowe). Wojewoda nie dotuje bezpośrednio ani pośrednio budżetu miasta z przeznaczeniem na festiwal.Urząd Marszałkowski (Marszałek Województwa Lubelskiego): To samorząd regionalny, który dysponuje własnym budżetem i środkami unijnymi. To właśnie Województwo Lubelskie jest oficjalnym partnerem festiwalu. Wspiera imprezę finansowo (np. poprzez umowy na promocję gospodarczą regionu podczas pokazów), ale te pieniądze również trafiają prosto do stowarzyszenia, a nie do kasy gminy Kazimierz Dolny.Co w takim razie finansuje miasto?Gmina Kazimierz Dolny w swoim rocznym budżecie uchwala własną dotację celową dla Stowarzyszenia Dwa Brzegi. Pochodzi ona z lokalnych podatków mieszkańców oraz opłat (w tym opłat z dzierżawy parkingów przez APCOA). Miasto dokłada tę cegiełkę jako jeden z wielu niezależnych partnerów, a nie jako pośrednik rządowych pieniędzy.
Czy chcesz dowiedzieć się, jakie inne festiwale i wydarzenia kulturalne w Kazimierzu Dolnym są w pełni finansowane z budżetu miasta?Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. "
Pytanie ode mnie. Czy Rada Miejska uczestniczy w podejmowaniu decyzji odnośnie fesiwalu " Dwa Brzegi "?
Nie pytam kto imiennie , chociaż , jak przypuszczam, mieszkańcy by chcieli wiedzieć.
"Nie, państwowe środki budżetowe oraz dotacje celowe nie przechodzą przez budżet miasta, aby zasilić festiwal Dwa Brzegi. Dotacje rządowe i wojewódzkie trafiają bezpośrednio do organizatora, czyli do Stowarzyszenia Dwa Brzegi.Urząd Miasta w Kazimierzu Dolnym wydaje na festiwal wyłącznie własne, niezależne środki samorządowe gminne.Finansowanie festiwalu z poziomu państwowego i wojewódzkiego omija kasę miasta w następujący sposób:1. Bezpośrednie dotacje państwowe (Ministerstwo i Instytuty)Środki z budżetu państwa są przyznawane organizatorom w ramach ogólnopolskich konkursów grantowych. Pieniądze te są przelewane wprost na konto stowarzyszenia z:Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (pochodzące z państwowego Funduszu Promocji Kultury),Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF),Krajowych instytutów celowych (np. Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego czy Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca)."
"Zwolnienia z opłat i logistykaWyłączenie stref parkowania bez kar dla miasta: Tereny parkingowe przy ul. Szkolnej, które na co dzień generowałyby zysk z parkomatów dla operatora, są czasowo blokowane na cele techniczne i produkcyjne festiwalu. Umowy miasta gwarantują, że samorząd nie ponosi z tego tytułu strat finansowych względem firm trzecich.Wsparcie techniczne i komunalne: Miejski Zakład Komunalny często pomaga przy montażu tymczasowej infrastruktury, podłączaniu przyłączy energetycznych dużej mocy czy zapewnia zwiększoną częstotliwość sprzątania rejonów festiwalowych.Dotacje celoweOprócz ulg rzeczowych, Gmina Kazimierz Dolny co roku zabezpiecza w swoim budżecie bezpośrednią dotację finansową na organizację wydarzenia (zależnie od roku jest to wsparcie rzędu kilkudziesięciu lub ponad 100 tysięcy złotych). Pieniądze te są przekazywane w ramach otwartego konkursu ofert na realizację zadań publicznych z zakresu kultury."
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.