Cenzura prewencyjna w Kazimierzu Dolnym

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Blokowanie mieszkańców Kazimierza na oficjalnych stronach FB władz i samorządu mieszkańców, mających swoje zdanie, to norma w Kazimierzu Dolnym. To wyciszanie obywateli i ograniczanie debaty publicznej.

Jeżeli mieszkańcy nie mogą zadawać pytań, komentować i kontaktować się z władzami, ,a to ma miejsce w naszym miasteczku, trudno mówić o jakimkolwiek transparentnym samorządzie. Tym bardziej niepokoi fakt, że na odpowiedzi dotyczące spraw miasta czekają mieszkańcy również od radnych.

W moim przypadku Piotr Żółkiewski, przewodniczący Samorządu Mieszkańców Kazimierza Dolnego, nie odpowiedział na 10 wniosków dotyczących informacji publicznej i spraw miasta. Na ważną wiadomość dotyczącą Kazimierza nie otrzymałem również odpowiedzi od radnej Zgierskiej. To tylko jedne z wielu spraw, które będą miały konsekwencje prawne.

To nie jest kwestia osobistych sympatii. To kwestia prawa mieszkańców do informacji, udziału w życiu publicznym i kontroli działań władzy. Jednak brak możliwości zabierania głosu stosowana jest także w obecnej kadencji w czasie obrad Rady Miejskiej.

Dlatego podejmę kroki prawne: w związku z bezczynnością, gdzie zostanie skierowana sprawa do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a także zwrócę się do Rzecznika Praw Obywatelskich o interwencję w sprawie blokowania mieszkańców i ograniczania dostępu do kanałów komunikacji, które powinny służyć mieszkańcom.

Samorząd nie może być zamkniętą twierdzą ludzi, którzy stanowią władzę. Urząd i samorząd są dla mieszkańców — nieodwrotnie. Burmistrzu! Zapamiętaj to proste…

Czytany 201 razy

Komentarze

-1
#4 Janusz Kowalski 23-08-2026 20:59
#3 13 piętro 23-08-2026 19:27Cenzura co do zasady to synonim reżimów...Blokowanie stron internetowych to przywilej władzy...Nic więcej nie jest w stanie zrobić. To takie zagłuszacie... "fal radiowych".
Do brudniej roboty wykorzystuje się najgorszy element ludzi. Z odpowiednią przeszłością....
+1
#3 13 piętro 23-08-2026 19:27
W felietonie mowa między innymi o Przewodniczacym Samorzadu Mieszkańców
Widzialem Pana Przewodniczącego w namiocie PROMINENTNYCH gości podczas obchodów Rocznicy 120 Lat OSP w Kazimierzu Dolnym. Domyślam sie, że na OFICJALNYM Fb Samorzad Mieszkańców jest relacja, jak i dużo zdjęć z tych uroczystości. Sadzę rownież, że na PRYWATNYM Fb Piotr Żólkiewski jest podobnie.
Piszę " domyślam sie ", piszę " sądzę", bo na obu jestem ZABLOKOWANY. To, że na prywatnym to pal licho, ale blokada na OFICJALNYM to jawne naruszenie prawa. Trwa to od kilku miesięcy.

Czy mający JESZCZE dostęp doFb Samorzad Mieszkańców będą uprzejmi i zechcą na tym blogu umieścić relacje Pana Przewodniczącego z przebiegu uroczystości ?
Tych co mają dostep do prywatnego nie proszę, bo JESTEM PEWIEN, że byłby to ich ostatni wpis na tym facebooku, a i on nie ukazałby się.
0
#2 Janusz Kowalski 23-08-2026 13:13
Chciałbym Państwa poinformować, że złożyłem wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o zajęcie się kwestią, którą postrzegam jako cenzurę prewencyjną w Kazimierzu Dolnym. Sprawa dotyczy blokowania przez Burmistrza Artura Pomianowskiego dostępu do strony na Facebooku „Artur Pomianowski – Burmistrz Kazimierza Dolnego”, a także strony Samorządu Mieszkańców Kazimierza Dolnego, zarządzanej lub moderowanej przez Przewodniczącego Piotra Żółkiewskiego.
Mam nadzieję, że Rzecznik Praw Obywatelskich zbada tę sprawę i oceni, czy opisane działania są zgodne z prawem oraz zasadami ochrony wolności słowa i dostępu obywateli do informacji.
-1
#1 bezkarność 23-08-2026 10:08
To chyba jedyny w Polsce samorząd, który w sposób tak bezczelny łamie prawo, łamie wszelkie przepisy, ostentacyjnie wręcz lekceważy mieszkańców, a przede wszystkim dorobek wielu pokoleń, które od wieków budowały niezwykłość Kazimierza. Kompletny brak zrozumienia powinności wynikających z faktu istnienia tego bogatego dziedzictwa, które jest zobowiązaniem dla kolejnych pokoleń, jest wprost porażający.

Burmistrz, rada miejska, pracownicy urzędu i kolesiostwo wokół burmistrza mają obowiązek dbać o to wyjątkowe dziedzictwo, przede wszystkim dziedzictwo materialne, o krajobraz kulturowy całej gminy. Tymczasem odbywa się proces gwałtownej degradacji i w tę degradację wpisuje się także organizacja imprez masowych.

Kazimierz Dolny nie potrzebuje wsparcia wizerunkowego i dlatego napompowany do granic absurdu, pełen blichtru i celebryctwa festiwal dwa brzegi (celowo małą literą, bo gdzie te dwa brzegi?) jest katastrofą dla miasteczka, ale poprawia ego burmistrzowi i nic, literalnie nic nie wynika z tego dobrego dla Kazimierza.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież