Pan Burmistrz Dunia odpowiada na pytania ...

Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Na wstępie, nie wdając się w powody ignorancji Pana Burmistrza dot. debaty publicznej oraz pomijając odmowę odpowiedzi na pytania, do zadawania których osobiście zachęcał, odniosę się pokrótce do odpowiedzi Burmistrza opublikowanych na kazimierskich portalach.

Pierwsza odpowiedź dotyczyła zadłużenia. Myślę, że jest rzetelna, chodź z drugiej strony wiem, że Pani Skarbnik nie tak dawno podawała liczbę około 43 % (kreatywna księgowość?). Nie  wchodząc w szczegóły, jakaś wątpliwość pozostaje (do tematu wrócę). Odpowiedź dot. obwałowań w Parchatce jest oczywista - wał w Parchatce jest wzmacniany, jednak jak mówi przysłowie: ”dzień ocenia się po zachodzie słońca” - zobaczymy (na myśl przyszła mi budowa drogi Góry – Skowieszynek). Dalej w kwestii budowy śluzy na Grodarzu wątpliwość moja jest następująca. Na jednej z ostatnich sesji Przewodniczący RM, czytał pismo od Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych z którego wynikało, że są „trudności” w racjonalnym podejściu do utworzenia śluzy. W kwestii nowego wału na Puławskiej zgadzam się z Burmistrzem w stu procentach, ta inwestycja jak się wydaje to „bułka z masłem”, głównie z powodu wyznaczenia w Studium nowych terenów budowlanych.

Informacje Pana Burmistrza dotyczące Planu Zagospodarowania Przestrzennego czy Studium, to delikatnie rzecz biorąc - małe kłamstewko. Rozumiem Pana wybory, ale pojąć nie mogę Panie Burmistrzu, co ludzi obchodzi tok formalno prawny procedowania zmian w Studium czy Planie? Co obchodzi ludzi, że Studium jest różne od Planu i to, że Plan jest aktem prawnym a Studium nie (powtarzane na co dzień, aż do znudzenia). Mieszkańców całej naszej Gminy obchodzi natomiast to, czy ich wniosek o przekwalifikowanie działki został uwzględniony, czy też nie, a jeśli nie został uwzględniony to z jakich powodów! Ewentualnie jaka jest możliwość negocjacji, odwołania od negatywnej decyzji planistów. Pana stwierdzenie, że Studium czeka na uzgodnienia Konserwatora i innych „uzgadniaczy” jest niezrozumiałe i w mojej ocenie mija się z prawdą. Merytorycznie Studium zostało uzgodnione wiosną tego roku! I Pan jak również Pana adiutanci dobrze o tym wiedzą. Przekonany jestem, że nawet jeśli w Pana wypowiedzi jest część prawdy, to dotyczy jakichś formalnych szczegółów (umyślnie uwidocznionych) - kosmetyki, która jeśli nawet powstała, mogła i powinna być załatwiona dawno temu. Dlatego ważną kwestią jest to, dlaczego, Studium nie zostało wyłożone. Moim zdaniem dlatego, że Studium, nie uwzględnia potrzeb i oczekiwań znacznej części mieszkańców, przed czym przestrzegałem radnych, że Studium będzie „ukrywane”. Myślę, że teraz (styczeń, luty) „uzgodnienia” będą pozytywne i Studium zostanie wyłożone.

Przejdźmy do odpowiedzi na pytanie dot. Pana pracowitości?!. Chyba oczywistym jest, że Pan pracuje! I na pewno dużo! Jak każdy burmistrz, wójt, czy prezydent! W naszym sformalizowanym świecie nie da się ogarnąć zagadnienia administracji, nie przebywając za przysłowiowym biurkiem kilka godzin dziennie (może przesadzam). Jednak na co dzień i od święta, w czasie walki z powodzią i spokoju również był Pan „na barykadach”. Z tego co zauważyłem był Pan najbardziej rozchwytywanym, fotografowanym przez dziennikarzy burmistrzem w Polsce. A pamiętne zdjęcia na wałach, Pana z Panem Marszałkiem Komorowskim obiegły cały świat.

Przejdźmy do kwestii przystosowania miasta dla osób niepełnosprawnych (ruchowo). Te uwarunkowania reguluje głównie Ustawa i Pana wpływ w tej kwestii jest żaden. Każdy obiekt użyteczności publicznej musi być przystosowany do przyjmowania osób niepełnosprawnych (hala w Bochotnicy). Jednocześnie uważam, że w mieście jest olbrzymi problem infrastruktury w tej kwestii (przejścia, chodniki, podjazdy), a to już Pana ”działka” i nasz wspólny problem – do rozwiązania. Dobrze się dzieje, że ma Pan plany z tym związane.

Sprawa braku miejsc parkingowych i problemu związanego z parkowaniem w mieście.  Z Pana opinią nie zgadzam się do końca. Oczywiście jak Pan słusznie zauważył, burmistrz nie ma bezpośredniego wpływu na działania Policji (wydawanie poleceń), ale ma obowiązek współpracy i koordynacji działań (Policja –Burmistrz) w kwestii ładu i porządku publicznego na swoim terenie. Nie mniej sprawa parkowania (generalnie) należy do kompetencji burmistrza, szerzej samorządu. Otóż już kilkakrotnie Panu (poprzednikowi również) zarzucałem, że wydawanie decyzji dot. tzw. odstępstw od zapisów MPZP, w kwestii usytuowania budynków względem drogi jest zgubne dla miasta. Bowiem dzieje się to kosztem miejsc parkingowych, które powinny być zabezpieczone na terenie działki i powinny odpowiadać realnej potrzebie. Uchwała nr VI/29/2003r. dot. ZMPZP mówi, że dla pensjonatów ilość miejsc parkingowych nie może przekroczyć 7 (sic!). Kretyński zapis jest z jednej strony wygodny dla projektantów, zaś z drugiej strony powoduje paraliż miasta. Przykłady można mnożyć. Podam, że takie odstępstwa Pana poprzednik wydał w przypadku hotelu Król Kazimierz – skutki widzimy na co dzień. Pan wydał takie odstępstwa w przypadku pensjonatu Kazimierski (kasyno) jak i pensjonatu Kazimierzówka (Pana znajomym). Wkrótce skutki braku odpowiedzialności Pana, (po otwarciu tych obiektów) odczujemy wszyscy na własnej skórze. Jeśli chodzi o podstawy prawne. Niestety burmistrz ma takie uprawnienia a mimo to twierdzę, że wydając takie decyzje obaj Panowie (mistrz i uczeń) naruszyli pewne zasady zdrowego rozsądku, ale i pewnych wskazań, wytycznych zawartych m.in. w Studium z 1995 roku, które uczulało Władze na problem braku miejsc do parkowania. W tym dokumencie już wtedy alarmowano i wskazywano sposoby rozwiązywania kwestii. Sprawa parkowania to problem nas wszystkich! Zarówno Burmistrza, Rady Miejskiej, jak również Policji. Należy o tym rozmawiać i wyciągać wnioski, ale potem (Panie Burmistrzu) musimy przestrzegać ustalonych zasad (Studium 1995 r.).  Wracając do meritum! Nie można z jednej strony zapraszać gości, zaś z drugiej strony nasyłać funkcjonariuszy. Metodami siłowymi problemu nie rozwiążemy.

Media

Czytany 4980 razy

Komentarze

0
#11 borys 25-01-2011 09:26
Pan burmistrz mógłby założyć swój taki blog, albo chociaż zaglądać na ten , i zobaczyć zdania zwyczajnych ludzi swjej gminy i miasteczka a nie wielkich inwestorów :sad:
+3
#10 kaja 14-01-2011 08:38
Panie Januszu czy mugłby pan napisać na czym polega zmiana studium jeśli nie zostanie przyjęty w takiej formie jak obecny plan.Czy będą albo raczej czy powinny byc uwzględnione wnioski mieszkańców które nie były uwzględnione przy tym obecnym planie?(np.jeśli ktoś złożył wniosek po terminie.I czemu tak długo trwa wyłożenie obecnego planu?Wielu ludzi to interesuje ale niema kto udzielić takich informacji.
+2
#9 kaja 13-01-2011 18:59
Trzymam za pana kciuki!!! Bądżmy dobrej myśli :-)
+3
#8 J.K 13-01-2011 11:19
Kaja-oczywiście,że jest szansa zmiany studium,więcej, to studium nie może być przyjęte w takiej formie ponieważ nie uwzględnia podstawowych potrzeb bytowych miejscowych ludzi ,ale też nie chroni miasta przed "hunami"Mam nadzieje,że przekonam radnych,sześciu radych, rozumie problem (jest zatem nadzieja).Niestety dotychczas było tak,że radni i burmistrz działali w interesie ludzi z zewnątrz.Sukcesywnie będę publikował bolszewickie działania naszych władz.
+2
#7 kaja 13-01-2011 09:52
Panie Januszu przynajmniej pan ma odwage mówic wszystko na głos i otwarcie , co do planu zagospodarowania przestrzennego to zwyczajny prosty człowiek bez wpływów i znajomości może zapomniec o budowie domku dla siebie i swoich dzieci na terenie gminy Kazimierz Dolny , bo Urząd mu wcale w tym nie pomaga. Człowiek pracuje całe życie na własnej ziemi a pózniej nawet na niej domu wybudować nie może, a przyjadą tacy np: Warszawiacy kupią od rolnika kawalek ziemi za grosze i za pół roku stoi willa z ogrodem . Gdzie jest sprawiedliwość i ta niby pomoc mieszkańcom gminy .
+2
#6 J.K 10-01-2011 19:16
Kicek-rzeczywiście jest z tym problem,obiecuje,że przekaże te postulaty burmistrzowi (technicznemu,czyli M. Zurawieckiemu ).To kolejna uwaga w tej sprawie,dziekanuje.
+3
#5 J.K 10-01-2011 18:59
Wiesław-Studium ,które jest tworzone przez tyle lat, konstruowane jest głównie pod kontem ludzi z zewnątrz.Generalnie obecnie procedowanie studium, nie uwzględnia potrzeb mieszkańców (autochtonów),tj zarówno w kwestii działalności gospodarczej, jak również (co kluczowe)możliwości budowy domów mieszkalnych, przez zwykłych,szarych (przepraszam za wyrażenie) mieszkańców (do których ja też się zaliczam).Ewidentnie istnieje zmowa burmistrz-konserwator i inni (chodzi o uzgodnienia).Zorganizowana grupa,która działa w interesie nowobogackich ,kosztem nas wszystkich-to są fakty.Po jutrze napisze notkę jak tworzy się te "konstrukcje" (związane z MPZP).Przy Waszym wsparciu uda się ten trend zmienić,przynajmniej w znacznej części.
+3
#4 kicek 10-01-2011 11:24
Panie Januszu niech Pan wezmie Burmistrza i idzcie na ulice Lubelsko Nadrzeczno jest tak obsrane przez psy ze nieba sie normalnie przejść to jest wizytówka Kazimierza właśnie wyjechali turyści z niemiłymi komentarzami odnośnie tych chodników mam nadzieje ze coś zrobicie z tym
+1
#3 Wiesław 07-01-2011 08:39
Panie Januszu od 10-ciu lat Urząd nie może uporać się chociażby ze studium Planu Zagospodarowania i u nikogo nie można dowiedzieć się kiedy będzie finał.Dziękuję że drąży Pan ten temat.Pozdrawiam
+1
#2 ciekawska 11-12-2010 18:04
Janusz
Trzeba patrzeć władzy na ręce :lol:
Pan Dunia dostał jeszcze jedną szansę niech się wykazuje, przecież jest uczciwym człowiekiem i twój blog powinien go cieszyć.Jak to mówią "prawdziwa cnota krytyk się nie boi", pozdrawiam ;-)

Dodaj komentarz