Geopark - przedwyborcze obiecanki.
W ciągu ostatnich miesięcy nie ma tygodnia aby media nie donosiły o rewelacyjnym pomyśle kazimierskich władz dotyczącym utworzenia Geoparku Małopolskiego Przełomu Wisły. Tydzień w tydzień społeczność karmiona jest informacjami o rozwiązaniach, projektach i pomysłach, które w ostatecznym rozrachunku mają ściągnąć do Kazimierza nowych turystów i wydłużyć sezon turystyczny. Ktoś z Państwa z pewnością zastanawia się w jakim celu intensyfikuje i powiela się jedną informację? Czy nie wystarczy aby przedstawić ją raz, góra dwa razy? Jeśli jest inaczej, a jest, to albo traktuje się ludzi jako bezmyślny nie rozumiejący prostego przekazu motłoch, albo też jest to… Dla mnie jako radnego znającego kondycję gminnych finansów i stojące przed gminą wyzwanie w postaci budowy nowej szkoły, sprawa jest oczywista. Czyż nie czujecie Państwo, w sytuacji wielokrotnego powtarzania tej samej informacji, nutki propagandzisty Josepha Goebbelsa, który mawiał- „kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą”? Być może o to chodzi, kiedy w kasie pustka, a wybory tuż, tuż…
Zgodnie z definicją geoparkiem jest zwarty obszar o wyznaczonych granicach, zawierający obiekty o wybitnych wartościach geologicznych, wartościowe dla geoturystyki i edukacji, które zostały odpowiednio udokumentowane. Ponadto za utworzeniem na danym terenie geoparku mogą przemawiać również inne atuty- wybitne wartości historyczne i kulturowe regionu jak również występowanie stanowisk archeologicznych czy też skupisk obiektów lub obszarów cennych przyrodniczo. Tak zdefiniowane geoparki tworzone są pod auspicjami UNESCO. Czym innym jest Gopark Małopolskiego Przełomu Wisły, który jest w głównej mierze projektem infrastrukturalnym obliczonym na wykorzystanie funduszy unijnych w nowej perspektywie budżetowej 2014-2020. W projekcie, który skupia 7 nadwiślańskich gmin i obecnie jest na etapie opracowywania koncepcji zakłada się szereg inwestycji, które łącznie pochłoną ponad 250 milionów złotych. Gmina Kazimierz na obszarze której planuje się największe wydatki pełni role liderem całego projektu, zaś koordynatorem jest pani Joanna Biłyk ze znanej firmy EKO GEO z Lublina.
Jakie są zatem plany inwestycyjne kazimierskiej władzy związane z realizacją projektu? Wymienię tylko te najważniejsze- odnowa kazimierskiego rynku wraz ze Wzgórzem Zamkowym i Kaplicą Oleśnickich w Bochotnicy, budowa ścieżek i szlaków rowerowych i pieszych, budowa parkingów w systemie parkuj i jedź, budowa w kamieniołomach Amfiteatru oraz Centrum Ziemi – największej i kluczowej inwestycji zakładanego projektu. Wzorowane na kieleckim Geoparku i Centrum Nauki Kopernik w Warszawie interaktywne Centrum Ziemi zdaniem włodarza ma pełnić role miejsca, które sprawi, że do Kazimierza będą przyjeżdżać turyści przez okrągły rok. Przyznacie Państwo, że snuta ze swadą przez pana Grzegorza Dunię od dłuższego czasu wizja, dzięki której żyjące w głównej mierze z turystów Miasteczko będzie tętniło życiem przez cały rok, jest wspaniała. A wszystko to przed wyborami w trosce o właścicieli hoteli, pansjonatów, restauracji, którzy narzekają na sezonowość, zmniejszenie turystów i spadek obrotów…
Chcąc rzetelnie podejść do zagadnienia inwestycji które mają wydłużyć sezon turystyczny i dać możliwość zarobkowania właścicielom licznie powstałych w ostatnim czasie w Kazimierzu obiektów, należy pytać, pytać, pytać. Głównie o finanse, gdyż są one fundamentem każdej inwestycji. Po pierwsze proszę zauważyć, że Kielce, czy Warszawa na które powołują się inicjatorzy budowy Centrum Ziemi mają budżety wielokrotnie wyższe od kazimierskiego. W przypadku Kielc jest to budżet ok. 1 miliarda złotych, zaś w przypadku Warszawy jest to około 12 miliardów złotych.
http://www.bip.kielce.eu/editor-cm-web-portlet/content/MTE2MTA0/Uchwała%202014.pdf
http://www.um.warszawa.pl/budzetwpigulce/2013-realizacja-bud-etu-g-wne-liczby-bud-etowe
Porównując przedstawione powyżej kwoty do kazimierskiego budżetu w granicach 30 milionów złotych, gdzie dochody własne to około 19 milionów, wypadamy słabo, żeby nie powiedzieć słabiutko. Nie przeszkadza to jednak władzy snuć ambitne plany…
Kolejną sprawą jest sam budynek Centrum, który ma powstać w kamieniołomach. Na czerwcowym spotkaniu, bez udziału pana burmistrza, na którym miałem przyjemność uczestniczyć, pani koordynator Joanna Biłyk referowała uczestnikom, że według zakładanej koncepcji jego powierzchni ma wynosić 10 000 m2. Biorąc pod uwagę, że koszt 1m2 to około 4000 PLN, to łączna kwota wyniesie 40 milionów złotych. Kiedy pytałem o powierzchnię budynku na ostatnim ubiegłotygodniowym spotkaniu, jednocześnie mówiąc o kosztach budowy, żadna nawet szacunkowa powierzchnia nie padła. Ciekawe dlaczego? Przed udzieleniem odpowiedzi zasłaniano się, że jest to koncepcja i wszystko może ulec zmianie. Zakładając oczywiście czysto hipotetycznie, że kazimierska kasa jest pełna oraz mając na względzie maksymalne dofinansowanie z funduszy unijnych w wysokości 80% kosztów inwestycji, to i tak gmina musiała by wyłożyć ok. 8 milionów złotych. A gdzie jeszcze koszt projektu technicznego i następnie koszty utrzymania obiektu? Dlaczego pan burmistrz roztaczając świetlane wizje związane z inwestycją w kamieniołomach nie wspomni nawet słowem o budowie szkoły? Gdzie już wiadomo, że trzeba będzie wyłożyć z środków gminy około 6.5 miliona złotych i gdzie wiadomo, że pieniędzy z emisji obligacji nie wystarczy. Na informację, że brakujące ponad 2 miliony złotych ma pochodzić ze środków własnych gminy ogarnia mnie pusty śmiech. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy liczba uczniów zmniejszyła się o ponad 180 a wraz z nimi zmniejszyła się o ponad milion złotych subwencja oświatowa, jak również kiedy za kontenery trzeba każdego miesiąca płacić z gminnych funduszy 67 tys zł. Nie wiem czy to głupota, nieodpowiedzialność, a może coś jeszcze innego. Dlaczego na spotkaniach z Mieszkańcami, niby nie wyborczych, gdzie przestawia się rewelacyjne wizje tego co zostanie wybudowane w zarośniętych chaszczami i zaśmieconych kamieniołomach nic nie mówi się kondycji gminnych finansów? Domagam się panie Burmistrzu, aby na kolejnych tego typu spotkaniach przedstawiał Pan Mieszkańcom prezentację dotyczącą gminnych finansów, z którą my jako radni mogliśmy zapoznać się w roku ubiegłym, podczas podejmowania uchwały o emisji obligacji na kwotę 6,28 miliona złotych. Powiem tylko tyle- nie wygląda to różowo…
W tym miejscu należy, a nawet trzeba przypomnieć koncepcję budowy Centrum Sztuki Audiowizualnej – projektu Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Zgodnie z nim w kamieniołomach miało powstać, z dostępnych wówczas funduszy norweskich, w całości sfinansowane przez stowarzyszenie, duże kino wraz z salą konferencyjną. Część radnych wraz ze mną była projektem zachwycona. Wynikało to w głównej mierze z możliwości organizacji imprez typu Lato Filmowe przez okrągły rok, niezależnie od aury i warunków atmosferycznych-czego gwarantem był szeroko znany w Polsce i poza granicami prezes SFP, pan Jacek Bromski. Problemem nie do przejścia, głównie za sprawą włodarza okazała się sprawa terenu – hektarowej działki w kamieniołomach- która miała by być przekazana inwestorowi w użytkowanie wieczyste na preferencyjnych zasadach. Ile to wówczas było pohukiwania i połajanek o rozdawnictwo gminnej własności, uprawianie prywaty i nieodpowiedzialność. Uruchomiono całą machinę, która miała projekt zablokować, co się zresztą udało.
Odrzucono niestety coś o czym inne miasta turystyczne mogą tylko marzyć, odrzucono koncepcję, gdzie gmina nie wydając nawet złotówki sprawiła by wydłużenie sezonu turystycznego na cały rok. Ale nie tylko to. Realizacja inwestycji Centrum Sztuki Audiowizualnej w kamieniołomach była też szansa na realne komercyjne wykorzystanie pozostałej części działki. A dziś - co tam jest? Rosną tam chaszcze, walają się śmieci, straszy budynek zakładu komunalnego. I tak długo się to niestety nie zmieni, jak długo burmistrzem będzie pan Dunia- którego rozumowania nie sposób pojąć.
Piszę tak, gdyż jak inaczej pojąć odrzucenie wielomilionowej oferty CSA, która mogła by być motorem napędowym Kazimierza, która wepchnęła by Kazimierz na nowe tory, tory rozsądku, racjonalności, dobrobytu. Dziś w trosce o przedsiębiorców, a raczej w trosce o głosy przedsiębiorców, chcąc wydłużyć sezon turystyczny, proponuje się nierealną inwestycję Centrum Ziemi. Pozostaje tylko zastanowić się nad jedną kwestią- okazuje się, że w pokrętnym rozumowaniu włodarza - hektarowa działka, która miała być przekazana SFP na inwestycję Centrum Sztuki Audiowuzualnej była więcej warta, niż wkład własny w wysokości ok. 8 milionów złotych w hipotetyczne Centrum Ziemi. Szanowni przedsiębiorcy, czy pan Grzegorz zatem, dobrze kalkulował?
Mnie osobiście w zaistniałej sytuacji na myśl ciśnie się tylko scena z Wesela Wyspiańskiego;
„Miałeś, chamie, złoty róg
Miałeś, chamie, czapkę z piór:
Czapkę wicher niesie,
Róg hula po lesie,
Ostał ci się ino sznur
Ostał ci się ino sznur.”
Rafał Suszek
Komentarze
and by far the most useful. I recently had to fill out a form and spent an enormous amount of time trying
to find an appropriate Try PDFfiller to fill form here homepage (Hong: onpointbasketball.com/.../...).
It allows you to to fill out PDF files.|Valuable comments!
Jest granica między " faszystą", a hitlerowcem". Poczytaj czym buł faszyzm we Wloszech Mussoliniego.
Faszysta, nie faszysta, ale miał rację. Ludzi niestety bardzo łatwo omamić. Zarówno kiedyś jak i dziś...czego geopark jest najlepszym przykładem.
Nigdy nie uważałem i nie uważam, że Joseph Goebels to " Genialny niemiecki mysliciel"
Dla mnie był i jest zbrodniarzem>
No cóż. Każdy ma inne autorytety. Ja bynajmniej Twojego Adasiu nie pochwalam, a wręcz POTĘPIAM.
To jest ciągłość nauki: Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą.
Joseph Goebbels.
Drogi panie Marku z ubolewaniem należy stwierdzić jednoznacznie, iż ma pan poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Czy można na to coś poradzić. Oczywiście! Do szkoły marsz!
"Nie poprawi ona ani warunków miejscowych mieszkańców, ani nie przysporzy nowych, stałych miejsc pracy. "
Z relacji p. z GEO wynika, że powodzenie w uzyskaniu funduszy to uwzgledznienie widocznej poprawy bytowej mieszkańców.
Z tych propozycji to jedynie ścieżka wzdłuż Albrychtówki do Mięćmierza ma szansę spełnić ten wymóg.
ps. aale czy w tym momencie POTRZEBNE jest pośr5ednictwo firmy z zewnatrz?> Pamietam, że Burmistrz Dunia lat temu 7 mamił nas swoimi umiejetnościami w pozyskiwaniu środkow.
Z drugiej strony ponoć jestesmy prawie liderami w ich pozyskiwaniu. I badz tu madry. KOgo by tu wybrać. Jest pewnym, że na Rysia Czarneckiego z PiS, na Prezydenta Polski nie należy głosować.
Czyż nie czujecie Państwo, w sytuacji wielokrotnego powtarzania tej samej informacji, nutki propagandzisty Josepha Goebbelsa, który mawiał- „kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą”? Być może o to chodzi, kiedy w kasie pustka, a wybory tuż, tuż… "
Powyższe bez sensu. Z resztą zgadzam się w pełni.
Jak to ktoś kiedyś powiedział: „Nikt ci tyle nie da, co burmistrz obieca”.
Święte słowa.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.