Urzędnicy byłego burmistrza manipulują faktami ,czyli deja vu zmian w Planie....
Dzisiaj z inicjatywy burmistrza Andrzeja Pisuli odbyło się spotkanie w którym uczestniczyłem wraz z rodziną Pana I. Haczewskiego . Spotykanie dotyczyło dokończenia (sic) tzw. „indywidualnych zmian” w Planie Zagospodarowania Przestrzennego, przerwanych przez pieniactwo byłego Burmistrza, który zaczął się procesować z Konserwatorem, a następnie przegrał z kretesem. Oczywiście to była klasyczna ustawa mająca na celu wywołanie fałszywego przekonania, że były Burmistrz chciał rzetelnie pełnić swój Urząd. Sprawa dotyczy ciągnącej się od ponad 10 lat niewykonanej uchwały, która za czasów Pana Dunii przechodziła różne stadia…. z podjęciem kolejnej uchwały włącznie. Pisałem o tym wielokrotnie. Sprawa Państwa Haczewskich to jeszcze inna bajka. W 2007 r. działka Pana Haczewskiego wbrew jego wiedzy i woli zmieniła statut. Istniejący teren budowlany zmniejszono, co uniemożliwiło budowę domu. Pisałem o tym wiele razy na blogu . Oczywiście winnych nie ma – zawinił…. dokument. Niestety wcześniej nie informowano Nas o działaniach podejmowanych przez magistrat. Informacje były nieformalne i szczątkowe. Do takich należało to, że na pewnym etapie Pan Burmistrz Dunia postanowił procesować się z Konserwatorem Zabytków. O tym fakcie nie poinformowano Nas ponieważ, jak stwierdził były Burmistrz, nie byliśmy stroną w sprawie. Dlatego też kiedy kilka dni temu zatelefonowała urzędniczka zapraszając na spotkanie - osłupiałem. Na spotkanie przyszedłem z grzeczności. W dzisiejszym spotykaniu uczestniczył osobiście Pan Burmistrz Andrzej Pisula i urzędniczka z referatu planowania... Niestety nie poinformowano nas o tym, co działo się przez ostatnie dwa lata, bądź co bądź w naszej sprawie. Liczyłem też na zwykłe przepraszam, za to co się wydarzyło przez ostatnie 10 lat tj. manipulacji, fałszerstw i „bicia piany”. Zapytano nas krótko, czy chcemy nadal indywidualne zmiany, czy też możemy poczekamy na Uchwałę dla tzw. dużego Planu. Dodatkowo Burmistrz poinformował, że umowa z planistami jest tak skonstruowana, a raczej brak tej umowy, że trzeba będzie wyłonić nowych planistów .Aby dalej kontynuować indywidualny tok Gmina musi wyłożyć kolejne 20 tyś złotych. Oczywiście sugestii wynikało, że w „spieprzeniu” umowy nie zawinił człowiek tylko zawinił kolejny dokument..... Były również głosy żeby toku indywidualnego nie dokańczał dotychczasowy Inwestprojekt ,a – uwaga- Budplan (sic). Nie wiem –nie byłem do końca-, jak ostatecznie postanowiła rodzina p. Haczewskich, ale poczułem się jakby mi ktoś w przysłowiowy pysk przyłożył. Miałem wrażenie jesteśmy dla Gminy problemem – dokładnie tak jak było poprzednio. Oczywiście powiedziałem swoje zdanie i to co chcieli usłyszeć urzędnicy: nie chcę dokończenia indywidualnych zmian , czekałem 1o lat poczekam kolejne…. W zasadzie jest mi to obojętne, czy w ogóle będzie procedowane cokolwiek. Po prostu . Nie chcę nadwyrężać i tak zadłużonego już budżetu gminy. Oczywiście byłem świadkiem, manipulacji i wprowadza Burmistrza w błąd przez urzędników. W moim mniemaniu było to celowe i przemyślane. Zastanawiam się nad jednym, czy Burmistrz nie ma wrażenia, że ciągle staje na grabie? Rzecz jasna podstawianych przez urzędników . Uważam także, że burmistrz, Radni i opinia publiczna powinni poznać historię Tych…. „indywidualnych zmian Planu” chociażby po to, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski i nie dać nabić się w butelkę przy „Duży Planie” oraz w przyszłości..... Oczywiście mogłem być także niegrzeczny i powiedzieć burmistrzowi, że skoro dla Gminy nie ma znaczenia, że utopiliśmy -miedzy innymi - w błocie 100 tyś zł na dodatkowe prace przy szkole, kolejne 1,5 mln zł z budżetu Gminy na kontenery, czy ostatnio komentowane dofinansowanie w kwocie 270 tyś zł na świetlice w Okalu . Przykłady niegospodarności można mnożyć. To jak się wydaje te liche 20 tysięcy ma się tak jak bzyk komara do pierdnięcia słonia. I ten cyniczny uśmiech, który cały czas -bez względu kto rządzi... - przyklejony jest do twarzy urzędników, dokładnie tak jak na zdjęciu. Na koniec polecam lekturę.
http://www.januszkowalskikazimierz.pl/moje-awantury/skarzysko-miasto-prywatne.html
J.K
Komentarze
I co to teraz będzie?
J.K. napisał:Po prostu . Nie chcę nadwyrężać i tak zadłużonego już budżetu gminy.
Panie Kowalski, powiedz Pan to burmistrzowi, który zatrudnia w urzędzie dwie skarbniczki. Każda dostaje po kilka tysięcy złotych miesięcznie.
Powinieneś
Zapytam GŁUPIO ?
Ludzie!. Jednak wstrzymam się.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.