I komisja Edukacji IX kadencji (...) Szokujące plany dot. działalności kulturalnej

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Czytany 1152 razy

Komentarze

+4
#12 Owik 03-07-2024 16:00
To się nazywa Tercet Kazimierski: na wokalu Bartek, na cymbałach Artek, a na fujarce Józio. Błyskotliwe show. Tylko coraz mniej oklasków
+5
#11 jaki taki 29-06-2024 21:32
Jaki burmistrz z Bochotnicy, jaki wice z warszawskich spadów, taki dyrektor szlachetnej instytucji kultury, która raczej przypomina kurnik. To nie tylko tandeciarstwo organizacyjne, ale przede wszystkim koncepcyjne. a Dwa Brzegi, które pęcznieją od nadmiaru celebryctwa, kiszą się w dmuchanym za ciężkie pieniądze namiocie-cieplarni. I to się nazywa kultura wysoka...
+8
#10 Marek 29-06-2024 11:33
Cytuję rozpacz kulturalna:
Cytuję Owik:
Cytuję liczydło:
Ta wyliczanka Marka pokazuje też miałkość tych kazimierskich kulturalnych wygibasów. Im więcej, tym gorzej, choć KOKPiTowi i burmistrzom wydaje się, że im więcej, tym lepiej. Kompletnie bez pomyślunku i jakiegoś konceptu. I to mają być te kazimierskie atrakcje?

Za to dzieci mają w czym wybierać: nieustannie warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci...choć dzieci ubywa, a szkoła pustakami zieje... Hello, czy tu ktoś myśli?

Może oni myślą, że dom kultury to firma eventowa? A ludzie to zwykli robole do wykorzystywania. A z liczbą odejść to bije rekord. Biorąc pod uwagę czas kadencji to wychodzi mu jeden pracownik na 3-4 miesiące. Wstyd, że miasto doskonale o tym wie i broni się tylko żenującą liczbą wydarzeń traktując mieszkańców jak durni, którzy łykną wszystko. … ech smutne
To chyba jedyny dom kultury, który nie ma stalych zajęć dla mieszkańców w różnym wieku. Jak w firmie eventowej, w której marketingiem i PR zajmują się władze miasta.

Oczywiście że "Dom Kultury" od dawna traktowany jest jak firma organizująca imprezy dla klientów miejscowej gastronomii. "Turyści" muszą mieć przecież jakiś pozór kultury, rozrywkę oprócz piwa i lodów. Te "iwenty" mają w założeniu zwiększać przepływ ludzi przez Rynek. Nie ma to służyć to absolutnie mieszkańcom. Taki jest ( mam nadzieje nieuświadomiony) cel funkcjonowania naszego miasta - wszyscy mają się wyprowadzić z a Kazimierz ma być parkiem rozrywki z posadkami za najniższą krajową.


Szczególnie te pseudo-koncerty pod namiotem na rynku. Jaki dyrektor takie koncerty.
Tandeta organizacyjna jakiej nigdy nie było. Dziwię się Dwóm Brzegom, że jeszcze podpisują się pod tym.
+20
#9 rozpacz kulturalna 18-06-2024 21:14
Cytuję Owik:
Cytuję liczydło:
Ta wyliczanka Marka pokazuje też miałkość tych kazimierskich kulturalnych wygibasów. Im więcej, tym gorzej, choć KOKPiTowi i burmistrzom wydaje się, że im więcej, tym lepiej. Kompletnie bez pomyślunku i jakiegoś konceptu. I to mają być te kazimierskie atrakcje?

Za to dzieci mają w czym wybierać: nieustannie warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci...choć dzieci ubywa, a szkoła pustakami zieje... Hello, czy tu ktoś myśli?

Może oni myślą, że dom kultury to firma eventowa? A ludzie to zwykli robole do wykorzystywania. A z liczbą odejść to bije rekord. Biorąc pod uwagę czas kadencji to wychodzi mu jeden pracownik na 3-4 miesiące. Wstyd, że miasto doskonale o tym wie i broni się tylko żenującą liczbą wydarzeń traktując mieszkańców jak durni, którzy łykną wszystko. … ech smutne
To chyba jedyny dom kultury, który nie ma stalych zajęć dla mieszkańców w różnym wieku. Jak w firmie eventowej, w której marketingiem i PR zajmują się władze miasta.

Oczywiście że "Dom Kultury" od dawna traktowany jest jak firma organizująca imprezy dla klientów miejscowej gastronomii. "Turyści" muszą mieć przecież jakiś pozór kultury, rozrywkę oprócz piwa i lodów. Te "iwenty" mają w założeniu zwiększać przepływ ludzi przez Rynek. Nie ma to służyć to absolutnie mieszkańcom. Taki jest ( mam nadzieje nieuświadomiony) cel funkcjonowania naszego miasta - wszyscy mają się wyprowadzić z a Kazimierz ma być parkiem rozrywki z posadkami za najniższą krajową.
+23
#8 Owik 17-06-2024 19:47
Cytuję liczydło:
Ta wyliczanka Marka pokazuje też miałkość tych kazimierskich kulturalnych wygibasów. Im więcej, tym gorzej, choć KOKPiTowi i burmistrzom wydaje się, że im więcej, tym lepiej. Kompletnie bez pomyślunku i jakiegoś konceptu. I to mają być te kazimierskie atrakcje?

Za to dzieci mają w czym wybierać: nieustannie warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci...choć dzieci ubywa, a szkoła pustakami zieje... Hello, czy tu ktoś myśli?

Może oni myślą, że dom kultury to firma eventowa? A ludzie to zwykli robole do wykorzystywania. A z liczbą odejść to bije rekord. Biorąc pod uwagę czas kadencji to wychodzi mu jeden pracownik na 3-4 miesiące. Wstyd, że miasto doskonale o tym wie i broni się tylko żenującą liczbą wydarzeń traktując mieszkańców jak durni, którzy łykną wszystko. … ech smutne
To chyba jedyny dom kultury, który nie ma stalych zajęć dla mieszkańców w różnym wieku. Jak w firmie eventowej, w której marketingiem i PR zajmują się władze miasta.
+20
#7 13 piętro 16-06-2024 18:52
Cytuję obserwator:
#Marek- Konkretny przykład ,który nie budzi wątpliwości. Jedynie w taki bądź podobny sposób można uświadomić ludziom jak są manipulowali przez władze Kazimierza.
Ludziom potrzebne są jasne i wiarygodne fakty, przekazy , informacje !


Przeprosi @ Zwierciadełko ? Zastanawia, że Jego " widzenie " też widzi przynajmniej 13 osób.
+28
#6 liczydło 16-06-2024 16:31
Ta wyliczanka Marka pokazuje też miałkość tych kazimierskich kulturalnych wygibasów. Im więcej, tym gorzej, choć KOKPiTowi i burmistrzom wydaje się, że im więcej, tym lepiej. Kompletnie bez pomyślunku i jakiegoś konceptu. I to mają być te kazimierskie atrakcje?

Za to dzieci mają w czym wybierać: nieustannie warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci, warsztaty dla dzieci...choć dzieci ubywa, a szkoła pustakami zieje... Hello, czy tu ktoś myśli?
+26
#5 obserwator 16-06-2024 15:03
#Marek- Konkretny przykład ,który nie budzi wątpliwości. Jedynie w taki bądź podobny sposób można uświadomić ludziom jak są manipulowali przez władze Kazimierza.
Ludziom potrzebne są jasne i wiarygodne fakty, przekazy , informacje !
+31
#4 Marek 16-06-2024 13:26
Ze FB KOKPiT-u:
PIĄTEK 5 LIPCA
10:00–12:00 – Warsztaty papieru czerpanego – prowadzenie Sylwia Lis – Persona – KOKPiT
10:00–11:30 – Warsztaty kreatywnego pisania dla młodzieży ze Szkoły Podstawowej
i Liceum Ogólnokształcącego w Albrechtówce – prowadzenie Maja Wolny – Młodzieżowy Ośrodek Terapii i Readaptacji „Powrót z U”
11:30–12:00 – Spotkanie dla dzieci z Teatrem Kamishibai „Kłębek nastrojów” – prowadzenie Monika Gądor – Biblioteka
12:00–13:00 – Warsztaty plastyczne dla dzieci „Fantastyczne rzeki Kazimierza” – prowadzenie Patrycja Turek – KOKPiT
13:00–15:00 – Spacer literacki szlakiem „Dwóch Księżyców” Marii Kuncewiczowej – prowadzenie Monika Januszek – Surdacka – start przy Domu Kuncewiczów
15:00–15:30 – Wernisaż wystawy akwareli Patrycji Turek "Miasteczko z Wisłą i kozą" – Biblioteka
16:30–17:30 – Polacy, Angole i Teksańczycy – Spotkanie z Ewą Winnicką – prowadzenie Roman Kurkiewicz – Dzwonnica Kultury
17:30–18:30 – Matki Polki bez dzieci – o bezdzietności z wyboru – spotkanie z Justyną Dżbik - Kluge – prowadzenie Dominika Buczak – Dzwonnica Kultury
18:30–19:00 – Ewa Winnicka i Justyna Dżbik - Kluge podpisują swoje książki – Rynek
19:00–20:00 – Pociąg do Imperium. Podróże po wojennej Rosji – Spotkanie z Mają Wolny – prowadzenie Roman Kurkiewicz – Dzwonnica Kultury
20:00–20:30 – Maja Wolny podpisuje swoje książki – Rynek
20:45-21:45 – Koncert Zespołu „Falochron” z prezentacją twórczości D’Arii Galickiej – Rynek
SOBOTA 6 LIPCA
9:30–10:30 – Literacki Kazimierz – Spacer śladami pisarzy i poetów – prowadzenie Renata Bucior – start studnia na Rynku
10:30–11:30 – Samosiejki – spotkanie z Dominiką Słowik


Ogólnie to jest 1 wydarzenie.
Ale licząc wszystkie te podpunkty (nie wszystko zmieściło się), to wyjdzie ponad 40.
Już wiadomo skąd wzięło się 270 imprez w zeszłym roku.
+42
#3 Zwierciadełko 15-06-2024 11:28
Jak w krzywym zwierciadle, bo takie wisi - nie wiedzieć po co tuż przy wejściu do KOKPiTu, odbija się fatalny stan tej niby instytucji kultury. W tymże zwierciadle odbija się totalny bałagan panujący w części biurowej tej "szlachetnej" instytucji, a dalej jest już tylko gorzej. Obrzydliwa szara wykładzina i fatalne oświetlenie i niezwykłej urody szafy i w tej scenerii umieszcza się wystawy... Szukalski chyba przewracał się w grobie! A sala w podziemiach jako galeria sztuki - coś takiego tylko w artystycznym Kazimierzu Dolnym! I nieustannie wystawy fotograficzne: w KOKPIT, w oddziałach muzealnych, na Zamku, w Dzwonnicy itd. Kiedy brak konceptu, to bawimy się w fotografię. Żałosna ta oferta kulturalna miasteczka - kolorowo jak w cygańskim taborze...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież