Co z tym związkiem?
Kiedy wczoraj otrzymałem list z magistratu, od razu przyszła mi na myśl scena z filmu „Dwa Księżyce”.
„Prywatność” — nowe magiczne słowo w naszym samorządzie? ?
W miasteczku coraz głośniej mówi się o możliwej relacji burmistrza Artura Pomianowskiego z mec. Małgorzatą Arciuch. Sama plotka nikogo specjalnie nie powinna interesować — do momentu, gdy jedna ze stron pełni funkcję radcy prawnego gminy. Wtedy przestaje to być wyłącznie „sprawą prywatną”.
A co jest najciekawsze? ?
Na pytania o możliwy konflikt interesów burmistrz odpowiada krótko:
„To sfera prywatna”.
Serio?
Przypomnijmy — pani Arciuch jest cenionym adwokatem w Puławach. Osobiście znam kilka osób, które korzystały z usług jej kancelarii. Ale co w sytuacji, gdy mieszkaniec pozostaje w sporze z Gminą Kazimierz Dolny, a jednocześnie korzysta z pomocy prawnej mec. Małgorzaty Arciuch?
Moim zdaniem, kiedy relacje prywatne mogą mieć wpływ na funkcjonowanie urzędu, opinie prawne, decyzje administracyjne i obsługę mieszkańców, wtedy mieszkańcy mają pełne prawo oczekiwać jasności oraz transparentności.
To nie romans w cieniu kazimierskich wąwozów, lecz kwestia standardów życia publicznego.
Czy mieszkańcy nie mają prawa wiedzieć, czy osoba opiniująca działania gminy i udzielająca porad prawnych pozostaje w bliskiej relacji z burmistrzem?
Czy transparentność w samorządzie naprawdę kończy się tam, gdzie zaczynają się niewygodne pytania?
Wygląda na to, że w Kazimierzu Dolnym łatwiej zasłonić się „prywatnością”, niż po prostu rozwiać wątpliwości mieszkańców.
Dlatego skierowałem kolejne pismo i tej sprawy nie zamierzam odpuścić.
Transparentność jest obowiązkiem wobec mieszkańców.
A zaufanie publiczne?
Buduje się je odpowiedziami, nie milczeniem?




Komentarze
"Ps. Powyższego nie pisałbym, i nie pytał, gdyby pan Piotr Żółkiewski postepowal zgodnie z prawem nie traktując Fb Samorząd Mieszkańców, jak swój własny, prywatny, Dziwię się, że zarząd mu na to pozwala. hmm. Może nie wie ?
Czy państwo /dane z internetu/ wiedzą o tym ?. Pytam:
Organy i władze Samorzą*****rzewodniczący: Piotr ŻółkiewskiCzłonkowie Zarządu: W skład zarządu wchodzą m.in. Monika Kubiś-Arbuz, Marzanna Cendrowska, Maciej Giermasiński oraz Paweł Szydłowski."
Dzisiaj SPECJALNIE dotarłem do oszklonej gabloty w Podcieniach Rynku, gdzie przeczytałem, że zarząd stanowią INNE OSOBY niż te publikowane w internecie.
Przepraszam panie Monikę i Marzennę oraz panów Macieja i Pawła, Wprawdzie ta pomyłka to ZASŁUGA pana Piotra Żółkiewskiego, że nigdzie , poza gablotą, nie można dowiedzieć się kto w tym zarządzie zasiada.
Przeczytałem, że 3 osoby ale nie pamiętam tych nazwisk , a pióra i kartki nie miałem, by je zapisać.
Kto jest w zarządzie ?
Trudno nie zauważyć podobieństw w sposobie komunikacji, raczej jej braku,budowaniu narracji Kowalski jest złem wcielonym ,oraz metodach oddziaływania na opinię publiczną na zasadzie negacji wszystkiego co wypływa z ludu... Zamiast otwartości na krytykę i dialog pojawia się język podziałów, emocjonalnego napięcia oraz prób dyskredytowania osób mających odmienne zdanie-Kowalski nie jest wyjątkiem. W efekcie tworzy się atmosfera, w której mieszkańcy coraz częściej są przeciwstawiani sobie nawzajem, a lokalna polityka sprowadzana jest do walki personalnej.
Środowisko skupione wokół obecnej i byłej władzy – burmistrza Artur Pomianowski oraz byłego wiceburmistrza Bartłomiej Godlewski – zdaniem wielu mieszkańców stosuje model zarządzania oparty bardziej na emocjach i presji społecznej niż na merytorycznej debacie. Mechanizm ten polega na wywoływaniu najniższych, pierwotnych emocji: strachu, niechęci, agresji czy potrzeby publicznego piętnowania przeciwników.
To bardzo niebezpieczne zjawisko dla każdej wspólnoty lokalnej. Samorząd powinien integrować mieszkańców wokół wspólnych celów-taki sposób integracji kreuje radny Ryszard Rybczyńskia - a nie budować swoją pozycję poprzez wskazywanie „wrogów” czy podsycanie konfliktów. Władza, która opiera się na emocjonalnym sterowaniu społeczeństwem i marginalizowaniu krytycznych głosów, przestaje być służbą publiczną, a zaczyna funkcjonować jak zamknięte środowisko dbające przede wszystkim o utrzymanie własnych wpływów.
Może te uwagi pisze na FB Samorząd Mieszkańców, a że jesteś zablokowany to nie wiesz o co Mu chodzi.Ja również nie wiem,bom jak Ty zablokowany.
Może cosik wie @ Standard , bo się upomina.
Ps. Powyższego nie pisałbym, i nie pytał, gdyby pan Piotr Żółkiewski postepowal zgodnie z prawem nie traktując Fb Samorząd Mieszkańców, jak swój własny, prywatny, Dziwię się, że zarząd mu na to pozwala. hmm. Może nie wie ?
Czy państwo /dane z internetu/ wiedzą o tym ?. Pytam:
Organy i władze Samorzą*****rzewodniczący: Piotr ŻółkiewskiCzłonkowie Zarządu: W skład zarządu wchodzą m.in. Monika Kubiś-Arbuz, Marzanna Cendrowska, Maciej Giermasiński oraz Paweł Szydłowski.
I kościół, cytując JK, ma olbrzymi wpływ na mieszkańców. Tego nie da się zamieść pod dywan...
. Elewacja Kamienicy Gdańskiej od strony ul Rynek.
Pod okapem dziesiatki jaskółek uwija się przy budowie gniazd . Wszystkie OMIJAJĄ specjalnie dla nich zbudowane i również umocowane pod okapem gniazda.
Oczywiście ogromne uznanie dla władz za starania przez brudzeniem elewacji, przy zachowaniu populacji jaskółek, ale cały zabieg, za przeproszeniem ", psu na budę".
Może są inne sposoby by uzyskać pożądany efekt.? Czy te aktualnie umocowane budki były konsultowane z ornitologiem ?"
Natomiast.
W ten piątek tj,. 22. 05 zaobserwowałem, że TRZY jaskółki / pary, a więc 6/ zaadaptowały te podwieszone przez burmistrza, za co oczywiście chwała. haha, Albo one są leniwe, albo nowoczesne.
Jest podejrzenie, że takich par znajdzie się więcej, ale jednak nie uniknie się dalszego brudzenia elewacji, bo wolnych przestrzeni pod okapem jest o wiele więcej, a najwięcej lotów, przy tym brudzeniu, jest własnie przy budowie gniazd.
Może zainstalować te nowoczesne pod całym okapem , albo całkowicie zrezygnować z tego rodzaju działań , bo jednak koszty, chociaż parom przynależy oddać szczególne uszanowanie,
Co na to nauka ?
Moim wyłącznym zainteresowaniem jest Gmina Kazimierz. Głównie dlatego, że jest to ośrodek władzy który ma olbrzymi wpływ na mieszkańców. Zarówno plebania jak i twoje życie jest poza saklą moich zainteresowań. Chyba ,że krzywdziłbyś dzieci bądź zwierzęta. Wówczas zareaguje.
Apropos kasowania komentarzy . Nie prymitywnych nawyków burmistrza bądź przewodniczącego SMKD.!
I tu jest klu prawy, jedynym (z tego co jest mi wiadome)prawnikiem gminy Jest pani Małgorzata Arciuch, więc w tym konkretnym przypadku jest jak się wydaje sędzią we własnej sprawie..
Żadne komentarze nie były usuwane pod tym artykułem
Te pisma podpisane przez pana Jarosława Borychowskiego są wysoce zastanawiające. Potrzebny prawnik na urzędzie , a najlepiej prokurator bądż sędzia.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.