Gdy władza boi się kamer
Jak się wydaje największym zagrożeniem dla władzy w Kazimierz Dolny nie są sprawy dnia codziennego obywatelki kazimierskiej ziemi , czy finanse… tylko kamera Janusza Kowalskiego ...
Jak pamiętamy 23 września 2024 roku były wiceburmistrz Bartłomiej Godlewski postanowił urządzić pokaz siły wobec mnie dziennikarza społecznego. Bezprawne uniemożliwianie relacji z komisji Rady Miejskiej, poprzez zmuszanie mnie do określonego zachowania, interwencja policji uśmiechy Pomianowskiego i prokuratura w tle — wszystko dlatego, że ośmieliłem się nagrywać i pokazywać mieszkańcom, jak naprawdę wygląda lokalna polityka.
Dzięki wsparciu prawników, w tym Sieć Obywatelska Watchdog Polska, pewne sprawy ponownie zostały zgłoszone a organy ścigania pochyliły się nad tematem wolności prasy.
Choć przez długi czas prokuratura prowadziła postępowania wyjątkowo „ostrożnie” — zwłaszcza wobec najogólniej rzecz ujmując władzy... i osób powiązanych z lokalnym układem.
Przemoc wobec mieszkańców i dziennikarzy społecznych była ignorowana, więc szybko znaleźli się kolejni odważni do tłumienia krytyki prasowej.
W marcu i kwietniu tego roku Piotr Żółkiewski Przewodniczący Samorządu Mieszkańców Kazimierza oraz inni gorliwi obrońcy lokalnej władzy również próbowali bezprawnie uniemożliwiać mi relacjonowanie obrad i zebrań mieszkańców. Doszło do tego ,że pierwszą uchwałą nowego zarządu SMKD była uchwała kagańcowa.https://www.youtube.com/live/9bbq-X2N34I?si=osm7_pfir1Dgzzo0 Pomijam akcent prawny, tym niech zajmuje się prokuratura. Bo przecież najlepiej obraduje się wtedy, gdy mieszkańcy nic nie widzą i nic nie słyszą.
I oto następuje historyczny moment — po raz pierwszy w dziejach Kazimierza Dolnego postępowanie prowadzone jest w kierunku naruszenia art. 43 i 44 Prawa prasowego. Jak zapewne wiecie , sprawę prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Opole Lubelskie, ponieważ policja w Kazimierz Dolny najwyraźniej mogłaby mieć problem z zachowaniem pełnej bezstronności wobec swoich lokalnych znajomych...
Ta sprawa już dawno przestała dotyczyć mnie skromnego społecznika. Chodzi o to, czy mieszkańcy mają prawo patrzeć władzy na ręce. Bo kiedy politycy zaczynają panicznie bać się kamer, pytań i transmisji z obrad, to znaczy, że problemem nie jest dziennikarz. Problemem jest to, co kamera może pokazać.

Komentarze
Czy komisja kultury naszej Rady ma z nimi kontakt ?. Co wie o tych paniach.?
Wiadomo, że panie te mieszkaja w Puławach i Opolu Lub. Czy zasięgano opinii tamtejszych władz odnośnie ich polityki spolecznej odnosnie rodzin cygańskich ?
Idzie o to, że to jeden z dyżych problemów Kazimierza a NIKT się nim nie zajmuje . Może policja ?. Może opieka spoleczna ?. Kto ?
biblioteka.kijowski.pl/.../...
Także nie rozumiem. Przecież flagi już nie ma to można kamery włączyć.
1.I to od kilku dni.
2. Kto jest za to odpowiedzialny, bo to wstyd dla Kazimierza Dolnego ?
kazimierz-dolny.pl/.../...
Ps. Jest to dziwne, przecież Rynek jest ZAWSZE czysty a to jes zasługą panów z MZK. Należą Im sie podziękowania przynajmniej poprzez jego ukazywanie i to dla całej Polski.
Panie Burmistrzu. Również pracę innych, a nie tylko ...... ..... , należy docenić i pokazać.
Brawo MZK.
www.facebook.com/.../
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.