Przewodniczący Piotr Guz wezwał policję na dziennikarza. Poszło o transmisję obrad
STANDARDY KAZIMIERZA DOLNEGO? Lepiej nie patrzcie...
Na posiedzeniu komisji Rady Miejskiej (22.06.2026 r.) mieszkańcy po raz kolejny mogli zobaczyć, jak w praktyce wygląda podejście części lokalnej władzy do jawności życia publicznego.
Zamiast otwartości – próba zablokowania nagrywania obrad. Powód? Mikrofon bezprzewodowy kamery którą prowadzę transmisję stał... obok urzędowego głośnika. To wystarczyło, by wezwać policję i przerwać transmisję.
Policja przyjechała. Sprawdziła sytuację. I stwierdziła, że nie doszło do żadnego naruszenia prawa.
Czy naprawdę tak wyglądają standardy samorządu w Kazimierzu Dolnym? Czy jawność obrad stała się zagrożeniem? A może największym problemem nie jest mikrofon, lecz to, że mieszkańcy mogą usłyszeć i zobaczyć wszystko bez urzędowej selekcji?
Od miesięcy ba od lat jestem dyskryminowany. Niezależne medium "BLOG KAZIMIERSKI" jest traktowane jak przeciwnik, którego należy wyeliminować z przestrzeni publicznej. Zamiast odpowiedzi na pytania – utrudnienia. Na twarzach interweniujących policjantów widziałem co najmniej zdziwienie zaistniałą sytuacją. Zamiast transparentności – kolejne kłody. Wszystko zaplanowane i wyreżyserowane. Jednak towarzystwo się mocno pogubiło.
Absurd goni absurd. Na publicznej komisji finansowanej z pieniędzy mieszkańców padają argumenty o... "braku intymności". Trudno o bardziej groteskowy przykład niezrozumienia, czym jest służba publiczna. Mnie to już nie dziwi gdyż wybrzmiewa to z ust radnych którzy zamiast klamek mają drut zakręcany na gwoździa, a w oktanach zamiast szyb folia.
Zorganizowana koteria terroryzuje mieszkańców przy akceptacji organów państwa. Mamy zakaz zadawania pytań na sesji! To nie przenośnia. Jeżeli dziś problemem jest mikrofon, to co będzie jutro? Ja się domyślam. O tym napisałem w piśmie do prokuratury która obecnie prowadzi dochodzenie z art.43 i44 Prawo Prasowe. A może najlepiej obradować za zamkniętymi drzwiami, żeby nikt przypadkiem nie zobaczył, jak naprawdę funkcjonuje lokalna władza? To się właśnie dzieje.
Jawność nie jest łaską władzy. Jest prawem mieszkańców.
I właśnie dlatego będące patrzeć władzy na ręce. Nawet jeśli komuś bardzo się to nie podoba.
Przewodniczący SM Piotr Zółkiewski kontynuatorem zakulisowych rozmów.

Galeria
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
-
Ilustracja
Ilustracja
https://www.januszkowalskikazimierz.pl/z-miasta/2940-chcieli-by-policja-zabronila-mi-nagrywac-obrady.html#sigProIdf75f9bf176
Komentarze
youtube.com/.../MQ-QiXLkR6w
Znając niechęć 14 radnych do pana Janusza punkcie 3 w sytuacji gdyby któryś z radncy zeznał, że urzadzenia te przeszkadzaly Mu to nieodzownym jest pytanie czy zgłaszały to prowadzacemu obrady.
Ps. Przykre to, że o tym piszę.
"W Piśmie Świętym nie ma dokładnego cytatu „na początku była ciemność”.
Sformułowanie to jest najczęściej luźnym nawiązaniem lub parafrazą wersetów z Księgi Rodzaju oraz Ewangelii według św. Jana.
Najbliższe Twoim słowom są następujące fragmenty:Księga Rodzaju (Rdz 1, 1-2): „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami”
.Ewangelia wg św. Jana (J 1, 1-5): „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo [...] A światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła”.
1. Na policji nalezy ustalić kto personalnie dzwonił i w jakiej sprawie.
2. Przesłuchać pana Pruchniaka czy prosil pana Guza , by ten zadzwonil na policję
3. Powołać biegłego by ten ocenił czy zainstalowane urzadzenia mogly fizycznie przeszkadzać w prowadzeniu obrad i na tę okoliczność również radnych czy faktycznie im przeszkadzały. Intymność ODPADA.
Jednak podtrzymuję swoje. Należy przeprosić i więcej tak nie postepować.
Ps. Na koniec do pana Pruchniaka . Proszę pana. Na poczatku była CIEMNOŚĆ. Uczy o tym Biblia.
Panie Piotrze. Niech Pan sie nie wstydzi. Niech Pan przeprosi. To żadna ujma dla Władzy.
allegro.pl/.../
A więc, pan Piotr Guz nie żadał zaprzestania transmisji ale nie chciał, by ona była transmitowana czytelnie dla odbiorcow, a być może tylko niezrozumiale dla wrogów, dyć wojna za miedzą.
Co nim kierowało dowiemy się z orzeczenia Sądu.
Moim zdaniem nie powinno do niego dojść, bo chyba Sad Rejonowy w Pulawach ma już dość Kazimierza. Dajmy mu odpoczać, a sytuacja ta niech będzie nauczką dla Kazimierskiej władzy.
To moje zdanie. Jak się zachowa policja ?. Nie wiem. Wiem, że poniosla koszty, ale nalezy pamietać, że Radzie zawdziecza samochód slużbowy,To wszystko zalezy od Komendanta Wojewódzkiego policji, bo to On odpowiada za finanse garnizonu lubelskiego.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.