Szkolne kontenery z petycją w tle, czyli atak dy(ktatora)rektora Jerzego A.

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

W kwietniu byliśmy świadkami  przedziwnych  konfiguracji… i działań w sprawie kontenerów nazywanych szkołą. Należy podkreślić, że urzędnicy magistratu nie powiadomili obecnego Burmistrza o kończącej się możliwość dalszej dzierżawy kontenerów. Faktem jest, że przez tak niekompetentne postępowanie urzędników straciliśmy cztery miesiące, zamiast rozpocząć działania zaradzające. Powstała wrzawa i atak na obecnego burmistrza Andrzeja Pisulę. Atak, który był niezasłużony. Słów krytyki nie szczędził także były burmistrz Grzegorz Dunia, który odchodząc zapewniał wszystkich o swojej pomocy i życzliwości. Tymczasem ta informacja była specjalnie utajniona i ujawniona za późno. Pojawiły się informacje w prasie, następnie zebrania i petycja nauczycieli oraz rodziców na czele z głównym mącicielem i współwinowajcą problemu, dyrektorem GZS J. Arbuzem. Oczywiście w ich mniemaniu wszystko w trosce o dzieci! Jak twierdzili niektórzy, petycja rzekomo miała wspierać burmistrza (sic!).

W mojej ocenie poziom roztropności nauczycieli i dyrektora jest zatrważająco niski. Rodzice zostali zmanipulowani. Otóż słowo petycja (z łac. petitio od czasownika petere - prosić, żądać, wymagać) generalnie wyraża żądanie. Więc po pierwsze: „pała” z polskiego. Przypominam, że tuż po katastrofie szkoły ówczesny Burmistrz wespół z dyrektorem, a także częścią Rady Miejskiej i doradcami…..wydawali bez wahania „wyrok śmierci” na szkołę i tym samym na szkolnictwo  gminne. Nie zapominajmy, że wybuch w szkole nastąpił z powodu licznych zaniedbań, za co odpowiedzialność ponoszą panowie Arbuz i Dunia, jako osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo dzieci i sprawne pod kontem technicznym funkcjonowanie budynku. Ponadto po wybuchu podawali oni fałszywe informacje, że szkoła nie nadaje się do dalszego użytku, że remont jest niemożliwy! Przekonywali, że odbudowa szkoły potrwa najwyżej dwa, trzy lata. Następnie jako „biegli inżynierowie od ratowania zabytków” przeforsowali decyzję o rozbiórce szkoły i budowie od podstaw nowej. Te działania miały charakter zorganizowany. Decyzje podjęte przez Panów były fatalne, nieodpowiedzialne i zgubne w skutkach. Niestety w tamtym czasie nie było petycji i troski. Była chucpa i nagonka na tych którzy mieli zdanie inne od głównego nurtu…..Jednym głównych person był Jerzy Arbuz. Zapraszam do przeczytania protokołu z obrad X sesji Rady Miejskiej z dnia 30 czerwca 2011 roku.

http://umkazimierzdolny.bip.lubelskie.pl/upload/pliki/Protokol_Nr_X_z_dnia_30_czerwca_2011r..pdf.

Uważam, że z wypowiedzianych słów i zapewnień dyrektor Arbuz powinien się wytłumaczyć przed obecną Rada. Cieszy mnie zapewnienie i stanowisko dyrektora, który oświadczył, że nie opuści  szkoły kontenerowej .Oflaguje barak i nie wyprowadzi się z kontenerów. Ten akt desperacji cieszy.  Jednak jeśli mógłbym coś podpowiedzieć, to niech łaskawie Pan dyrektor uczyni ten akt desperacji  na koniec, jak już ostatecznie kontenery będą zabierane na zawsze. Tym samym pozbędziemy się dwóch problemów na raz… A do Rodziców mam prośbę, poczytajcie notki na blogu dotyczące szkoły. Pamięć jest ulotna i warto pewne fakty sobie przypomnieć. Drodzy Rodzice, nie pozwólcie, aby Wami manipulowano.

J.K

alt


Powyższych słów Grzegorza Dunii nie wolno nam zapomnieć!

Czytany 4759 razy

Komentarze

0
#4 DobraStronaMocy 16-06-2015 17:55
No właśnie, proszę Państwa, co do tej szkoły, kontenerów, dyrektora GZS, byłego burmistrza i całej tej ekipy. Jak się elita po wybuchu klepała po ramionach to postawiliśmy kontenery, nową szkołę już wszyscy widzieli, już prawie stała, a tu masz Ci los... Szkoły nie ma, kontenery się "kończą" burmistrza sami pogoniliśmy (bez pociągnięcia do odpowiedzialności za decyzje niekorzystne dla gminy). Został Jurek. Kawał działki ma, wszystko po remoncie, samochody błyszczące, jakiś pokój gościnny (może i więcej) się znajdzie. Monika też została, na flecie dalej pogrywa, dzieci dalej straszy w tych box'ach kazimierskich. I teraz moi mili, co dalej? Wszyscy wiedzieliśmy,że kontenery nie są nasze, że sie umowy skończą, a jednak, nikt palcem nie pokazał czyja to wina. Jurku, Grzesio do Meksyku wyleciał, tam go nikt już nie znajdzie. Stać w farze, w pierwszym rzędzie Wam zostało, z Moniką pod rękę, tam Was zawsze pełno. Tylko jedno pytanie, tak szczerze, nie wstyd Wam za to? Były romanse, jedne mniej wstydliwe drugie bardziej, a teraz? Ludzi oszukaliście, zwykłych prostych ludzi, co nic Wam nie zawinili. Niech Monika sobie śpiewa na auli im. K. Daczki a Jurek będzie fikołki robił, tylko takie niskie, ciut nad ziemią, bo swoją "pełną pomysłów" głową o sufit zawadzi.
0
#3 Zofia 11-06-2015 07:07
Otóż to "drodzy rodzice nie pozwólcie aby Wami manipulowano" ze względu na "zatrważająco niski poziom roztropności nauczycieli i dyrektora" ;-)Zaorać obie szkoły, bo po co uczyć dzieci?
+1
#2 bronek 23-05-2015 01:19
ch... d... i kamieni kupa.
+1
#1 grymas50 22-05-2015 19:36
Trudny tekst

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież