Szkoła w Kazimierzu Dolnym - worek bez dna i przyszłości
Kilka dni temu zauważyłem na ulicy Góry błąkających się dwóch panów w kamizelkach odblaskowych. Oznajmili mi, że są geodetami i szukają drogi do szkoły... Następnie w rozmowie wyszło, że muszą przemierzyć skarpę przy budowanym molochu, tę która miała być gwoździowana. Oczywiście drogę wskazałem. Dzisiaj poszedłem tą samą drogą aby przyjrzeć się inwestycji od tyłu…..Rewelacji nie ma. Wygląda gorzej niż z przodu. Może się czepiam, ale okienka jak w zakładzie karnym.…