Non possumus łajdaki.
W historii zwalczania kazimierskiej opozycji oraz prawych ludzi zaangażowanych w sprawy Miasteczka (a przez to niewygodnych) przez poprzednie władze było wszystko. Były sprawy sądowe oraz straszenie sądami i prokuraturą. Było nasyłanie kontroli Urzędu Skarbowego. Były intrygi, szantaże, kłamliwe i zmanipulowane artykuły prasowe itd. Teatralne gesty, wielopoziomowe gry miały zastraszyć, zamknąć usta, ośmieszyć a w ostateczności skutecznie wyeliminować i zniechęcić wszystkich tych, którzy patrzyli panu Duni na ręce i głośno mówili…